Gość: ogl
IP: *.gwardii.osi.pl
17.08.12, 10:51
Jeśli ktoś nie kocha na zabój podwórkowego przebijankowego teniska "czekam na błąd" w wykonaniu panienek R z dobrego domu, mógł oglądać w polsacie sport mecz Murray - Chardy. Francuz od pewnego czasu pokazuje wzrost formy. To jednak, co pokazał w meczu ze Szkotem to kawał świetnego ofensywnego tenisa, żadnego czekania na błąd, inicjatywa, wszystko wchodziło, siatka pomagała, Murray miał słabszy serwisowo dzień, ale walka zwłaszcza w pierwszym secie była ekstra prima. Dzień konia Francuza czy aspiracje do elity ? - niecierpliwie czekam na następny mecz.