Forum Sport Tenis
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Carla w Andalucia.

    IP: *.ny325.east.verizon.net 13.04.09, 04:40
    Owszem,ciekawiej gra niz Jankovic,ale jakby na nia nie patrzec,to
    jednak przegrala z Jelena w 3 setach i to u siebie w Hiszpanii i to
    na czerwonej maczce,ktora faworyzuje Suarez Navarro.
    www.andaluciatennis.com/files/maindrawsingles.pdf
    Jesli Jankovic jest teraz na 7 pozycji,to Carla nie ma co marzyc by
    sie wedrzec do pierwszej 10-tki przy takiej grze.Jednoreczny
    backhand ma calkiem-calkiem,ale czesto oblatuje pilki by je wziac z
    forehandu,ktory ma duzo lepszy niz backhand.
    Jankovic miala sporo double faults,co juz jest niezalezne od
    nawierzchni i mimo wszystko wygrala z Carla 6:3 w trzecim secie.
    Obserwuj wątek
      • Gość: tenisista Carla jest wszechstronną tenisistką która będzie IP: *.chello.pl 13.04.09, 12:30
        odnosiła tak samo sukcesy na wszystkich nawierzchniach jak i Pennetta, Henin,
        czy Jankowicz. Jankowić też sprzyja mączka bo ona gra w defensywie.
        najważniejsze że gra ciekawiej, a żeby być w 10 to musi trochę ponudzić na
        środek to pewnie kiedyś się poleni żeby wskoczyć wyżej do rankingu. na razie
        niech zaszaleje na styl.



        • Gość: j. Re: Carla jest wszechstronną tenisistką która będ IP: *.chello.pl 19.04.09, 00:47
          Carla przegrała w Barcelonie z Maszą Kirilenko. Cieszysz się?
          • Gość: tenisista bardzo cieszę się IP: *.chello.pl 19.04.09, 01:23
            ze składu w Barcelonie, moje ulubione tenisistki:

            Włoszki - Vinci i Schiavone choć wolę od pierwszej Oprandi i Pennettę, oraz
            Suarez Navarro oraz Kirilenko. takie półfinały tylko chciałbym widzieć w tabelkach.

            przyznać muszę że skład finałowy Charleston jest równym nieporozumieniem jak
            finały z udziałem Radwańskiej. szkoda że nie ma Vesniny i Razzano chociaż.
          • Gość: MACIEJ Re: Carla jest wszechstronną tenisistką która będ IP: *.nycmny.east.verizon.net 19.04.09, 01:24
            Maryska Kirilenko jest w finale z Vinci i ma duze szanse wygrac ten
            turniej i 37 tys doll. oraz 280 pkt. co by ja pchnelo pare pozycji w
            gore.
            www.bcnwta.com/wta/theme/img/tipus2/MDS.pdf
            • Gość: MACIEJ Charleston IP: *.nycmny.east.verizon.net 19.04.09, 01:30
              Tu jest sporo kasy 188 tys dla zwyciezczyni i 470 pkt.
              www.familycirclecup.com/pages/articles/20090418094214.pdf
              Ciesze sie wiec,ze nareszcie Dementieva sie odnalazla.
              Dementieva-Wozniacki
              Bartoli-Lisicki
            • Gość: j Re: Carla jest wszechstronną tenisistką która będ IP: *.chello.pl 19.04.09, 03:34
              Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

              > Maryska Kirilenko jest w finale z Vinci i ma duze szanse wygrac ten
              > turniej i 37 tys doll. oraz 280 pkt. co by ja pchnelo pare pozycji w
              > gore.

              Dokładnie o 2 pozycje. Ale jeśli przegra - może nawet obsunąć się o 1 miejsce w dół (zrówna się punktami z Sarą Errani i wtedy zadziałają skomplikowane tie-breaking procedures, których nie chce mi się teraz analizować).

              Ona tam broni tytułu, więc z góry było wiadomym, że o wiele bilansu nie poprawi. I tak ma szczęście, że te "ciułane" turnieje są w tym roku wyżej punktowane, inaczej bilans nie poprawiłby sie nawet w przypadku wygranej.
              • Gość: MACIEJ Kirilenko w Barcelonie IP: *.nycmny.east.verizon.net 19.04.09, 05:03
                www.bcnwta.com/wta/index.php?menu=2&continguts=palmares
                Rok temu pokonala Martinez,a jutro Vinci.
                Dlaczego wlasnie ten turniej jej pasuje ,a w innych odpada w
                pierwszych rundach?
                Czy dlatego,ze malo tu nagrod jest?
              • Gość: tenisista Barcelona nie jest ciułanym turniejem IP: *.chello.pl 19.04.09, 11:56
                są turnieje dość prestiżowe, nawet jeśli ich pula nagród i punktacja nie jest
                najwyższa. Barcelona jest prowadzona przez Sanchez-Vicario, i jest pierwszym
                ważnym turniejem na czerwonej mączce. Charleston jest turniejem o dużo większej
                punktacji ale szara mączka w hierarchii turniejów na kortach ziemnych nie jest w
                ogóle brana pod uwagę. jest to taki przystanek między kortami amerykańskimi
                twardymi a ziemią. wiele tenisistek tam gra, ale te turnieje nie mają
                specjalnego statusu. Barcelona jest kameralnym turniejem na tle największych,
                ale jest jednak prestiżowa więc jej znaczenie się wyrównuje w porównaniu z
                Charleston. to tak jak jest rozgrywany turniej w Eastburne na trawie i
                Hertogenbosh, Hertogenbosh najczęściej opuszczają tenisiści najlepiej czujący
                się na trawie i tenisistki też wolą w tym samym czasie Eastburne, ale mimo dużo
                wyższej puli nagród Eastburne nie ma oficjalnie większego prestiżu nad
                Hertogenbosh, tylko tutaj jest ta różnica, że trawa na Hertogenbosh jest mniej
                "klasowa" niż ta angielska. Barcelona będzie miała takie samo znaczenie jak nasz
                Warsaw Cup, mimo że Warsaw Cup nie jest tak nisko punktowany. jest na przykład
                turniej dla panów w Barcelonie porównywany z turniejami Masters i po Mastersach
                uznawany za jednoznacznie najważniejszy na ziemi, mimo że to turniej wyraźnie
                oficjalnie niższej kategorii. ale na kortach ziemnych to prawie tak samo ważne
                trofeum jak w Monte Carlo. a turnieje w Acapulco i Valencii są na tle Barcelony
                tenisowymi prowincjami, mimo że oficjalnie mają taką samą punktację. Hamburg za
                to też jest bardzo prestiżowy. a turniej w Memphis - co prawda inna
                nawierzchnia? jest podrzędnym turniejem o którym nikt nic nie mówi. Rotterdam?

                mimo że jest najniżej punktowany turniej w Sidney jest bardziej prestiżowy od
                turnieju w Acapulco czy Rotterdamie które przeszły zupełnie bez echa, można
                ponad nie postawić Doha, Moskwę, i Marsylię. Stuttgard czy Wiedeń

                • Gość: marek Eastburne to turniej dla ciulaczy IP: *.hsd1.co.comcast.net 19.04.09, 16:38
                  przeciez tam Radwanska grala, wygrala i turniej stracil od razu caly prestiz
                  :)
                  • Gość: tenisista dla ciułaczy jest przede wszystkim Pattaya City. IP: *.chello.pl 19.04.09, 19:49
                    Eastburne już mniej. poza tym czym innym jest obsada turnieju a czym innym
                    poziom rozgrywanych meczów, zdarza się że turniej nabiera dużej dramaturgii i
                    klimatu przy udziale mało znanych zawodników i tenisistów i robi się wielką
                    imprezą, a tam gdzie są pieniądze i gwiazdy gra jest taka jak na AO. było owszem
                    wiele ciekawych pojedynków pań, ale do góra ćwierćfinału. od półfinału gorzej
                    grały niż w IV kategorii. teoretycznie wygrana na AO bardzo wiele znaczy. ale
                    jak ktoś widział te mecze choćby kątem oka, doskonale wie że nie trzeba było się
                    wysilać żeby przy łucie szczęścia zajść tam bardzo daleko. nie przesadzone były
                    opinie o tym że gdyby Radwańska przetrzymała kilka rund mogłaby w tym konkretnym
                    turnieju odegrać całkiem dużą rolę "wynikowo". tylko że znawcy tenisa wiedzą że
                    wwyniki Safiny na przykład są przypadkowe i fuksem cokolwiek tam osiągnęła i
                    takie pewnie byłyby Radwańskiej. a laicy patrzą na AO, nazwa i już wszystko
                    wiedzą. nie widziałem transmisji z Barcelony więc mogę się tylko domyślać że
                    jest to turniej z klimatem, możliwe że jest to turniej jednak kiepski, za to
                    Charleston miałem okazję włączyć i poziom gry był na prawdę dobry ale w
                    wykonaniu zawodniczek outsiderek a gwiazdy robiły łaskę że przeszły ze strony na
                    stronę.



                • Gość: Jędrzej Jak można tak bezwstydnie sciemniać? IP: *.chello.pl 19.04.09, 22:49
                  Że też nie masz Tenisisto wstydu tak w żywe oczy kit wciskać! Całe to twoje reklamowe bicie piany nt "prestiżowego" turnieju w Barcelonie da się przecież łatwo skonfrontować z faktami, chocby za pomocą witryny WTA:

                  www.sonyericssonwtatour.com/tournaments/profiles/barcelona.asp
                   
                  Od razu widać, że jest to turniej bez tradycji: w cyklu WTA istnieje dopiero od 2 lat. Nigdy nie pojawiła się tam zawodniczka z pierwszej 10 rankingu, a na krótkiej roll of honour (tu: lista finalistek) podanej na stronie www turnieju nie ma ani jednego nazwiska z Top 20. Jak można mówić o prestiżu i znaczeniu takiej imprezy? Należy zauważyć, że latach 2007 i 2008 turniej był rozgrywany w czerwcu, zaraz po Roland Garros. Kiedy cała tenisowa czołówka pilnie przenosiła się na korty trawiaste, by przygotować sie do rychłego startu w Wimbledonie, korty ziemne w Barcelonie zapraszały... no właśnie - kogo i po co moga zaprosić korty ziemnne w połowie czerwca? Drugi sort zawodniczek, które i tak nie liczyły na sukcesy na trawie, przyjeżdżał do Barcelony szukać łatwych punktów do rankingu. Jeśli jakiś turniej mozna nazwać "ciułackim" to własnie taki! I w tym roku ten charakter się zachował. Turniej bez tradycji, pula nagród skromna, z rozpoczeciem przygotowań do RG warto jeszcze poczekać - czego więc najlepsze miałyby w Barcelonie szukać? No więc NIE przyjechały znowu.

                  Ale rozumiem motywy twego bezwstydnego reklamiarstwa na rzecz Barcelony. W turnieju tym co roku występuje i zajmuje wysokie lokaty tenisistka, której sprzyjasz. Trzeba więc "udowodnić", że turniej ma prestiż. Z podobnych przyczyn próbujesz umniejszyć turniej w Eastbourne, wygrany rok temu przez nienawistną ci Agnieszkę R. Czytając twój post można odnieść wrażenie, że ranga tych dwu imprez jest podobna. Otóż nie, nie jest. Eastbourne to 35 lat tradycji, a na roll of honour tego turnieju znajdziemy najświetniejsze nazwiska kobiecego tenisa:

                  en.wikipedia.org/wiki/International_Women's_Open .
                   
                  Nie lubisz "baloników" na korcie, Tenisisto, nie próbujże więc i ty robić z ludzi na forum balona.
                  • Gość: tenisista Jędrzej, nie mówię o tradycji, tylko o prestiżu. IP: *.chello.pl 19.04.09, 23:10
                    to jest turniej kameralny który "startuje", jego ambicją jest stać się w ciągu
                    kilku lat odpowiednikiem Mastersa, a w ciągu 3 najbliższych odpowiednikiem po
                    prostu dzisiejszej męskiej Barcelony. robi go Sanchez-Vicario. ponieważ turniej
                    startował, to dostał termin niezbyt sprzyjający. jego jednak "prestiż" czyli
                    reklama, otoczka, w tenisowym świecie rośnie i starają się o to organizatorzy.
                    turniej w Charleston zaś ma większą tradycję i jest bardziej opłacalny ale nie
                    znaczy nic w kontekście sezonu na kortach ziemnych, a Barcelona już będzie. Doha
                    też ma prestiż a jest w ATP turniejem ostatniej kategorii, mimo to jest jednym z
                    najbardziej prestiżowych turniejów po Mastersach. poza tym mówisz o rankingach
                    tenisistek zapominając że rankingi na ziemi się zmieniają, i nie są uniwersalne.
                    w Barcelonie grały Alize Cornet, i Flavia Pennetta więc sąsiadki Radwańskiej w
                    rankingu, w Charleston grało więcej zawodniczek z czołówki, ale nie
                    przywiązywały do niego wagi. turniej mniej płacący, ale mający prestiż na
                    kortach ceglastych. Charleston tej atmosfery nie ma. są to turnieje
                    porównywalne. możemy powiedzieć że Charleston jest też turniejem "ciułanym", a w
                    ogóle mówiąc o ciułaniu nie mam na myśli tego że zawodniczka zagra kilka razy w
                    turnieju kameralnym, tylko to że zbiera tam większość swoich punktów, i gra tam
                    tyle turniejów co turniejów najwyżej punktowanych a może i więcej.

                    co do Eastubrne odgrzeb moje archiwalne wypowiedzi a przekonasz się że zawsze
                    mówiłem że jest to najważniejszy "wynik" Radwańskiej, bo zagrała dobry turniej,
                    i do tego całkiem ważny turniej, i wygrała go całkiem zasłużenie, czyli mniej
                    było w tym przypadku. ale zobacz sobie kto grał w Eastburne, i kto grał w dużo
                    mniej punktowanym Hertogenbosh.


                    • Gość: marek Re: Jędrzej, nie mówię o tradycji, tylko o presti IP: *.hsd1.co.comcast.net 19.04.09, 23:55
                      >>>> ale zobacz sobie kto grał w Eastburne, i kto grał w dużo mniej punktowanym Hertogenbosh

                      Czy Eastburne byl slabiej obsadzony jako sugeruje "tenista"?

                      Eastburne: Kuznecova, Bartoli, Zvonariova, Radwanska, Azarenka, Cornet, Vaidisova, Petrova

                      Hertogenbosh: Dementeva, Chakvetadze, Safina, Schavione, Penetta, Kirilenko, Srebotnik, Bondarenko A, a wygrala Tamarine Tanasugarn

    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka