krzycho88
07.06.05, 22:44
Demony prędkości
Niby dobrobyt
Spełnione marzenia
Samochód w Twym życiu
Tak wiele zmienia
Na bok idą uczucia
Dla innych to droga zepsucia
Zachwycają się ekstra markami
Miękkimi tapicerkami
Gdy wsiądą i mkną
Dziwną drogą
Wyprzedzić ich inni nie mogą
Ogarnia ich demon prędkości
Ktoś szybciej jedzie
Ich zaraz to złości
To nic że zwierzę zabiją
Za ciemną szybą
Przed Światem się skryją
Czy ktoś z drogi zjedzie gdzieś w knieję
I krew na drodze się strugą poleje
Oni tutaj królują
Życiem innych beztrosko szafują
Ale jak mówią Bóg jest sprawiedliwy
Przyjdzie czas że i oni będą na drodze nieżywi
Kiedy?
Może za chwilę
Gdy resztę piany
Barman z kufla obmyje.
KF