18.02.03, 01:57
Czy jest racjonalne wytłumaczenie tego, ze człowiek
umierający daje znak swego przejścia do wieczności
odwiedzając żyjących w ich domach. Ostatnio wydarzyło
mi sie, że człowiek (nie ujawniając tutaj o kogo
chodzi) w chwili śmierci uderzył z całej mocy pięścią w
drzwi wejściowe do mieszkania, przynajmniej tak to
słyszałem.
Była godzina 1:30 w nocy, nie spałem, siedzialem przy
kompie. Ale co dziwne w tym, to dzwięk tego silnego
uderzenia wcale nie dobiegł do mnie od drzwi
wejściowych tylko z wnętrza mieszkania. Tego to już
zupełnie nie rozumię. Po kilku godzinach otrzymalem
informację o śmierci osoby "odwiedzającej".
Inne "kontakty" w przeszłości rowniez przytrafiły się
mnie i mojej rodzinie. O ile ktoś z Was miał podobne
doświadczenia, ale osobiście, nie zasłyszane od osob
trzecich, i ma ochote to mogłby o ile Cezar Roman nie
oprotestuje, tutaj opisać.
Obserwuj wątek
    • dzwonnik Re: Znak 18.02.03, 12:08
      Slyszalem od bardzo wielu osob podobne historie. Z pewnoscia cos w tym jest. W
      koncu parafrazujac pewnego slynnego starego Dzwonnika Shakespeare'a "Sa na
      swiecie rzeczy o ktorych nie snilo sie naszym filozofom" :-)))

      Wracajac jednak do sedna - moim zdaniem cos w tym jest. Mozliwe ze czesc
      takich "znakow" to zwykly przypadek. Z pewnoscia doniesienia na ten temat sa
      roznorakie. Slyszalem o uderzeniach w szybe, drzwi, stol czy meble; spadajacych
      na ziemie doniczkach czy innych przedmiotach, wylaczaniu sprzetu grajacego,
      etc. Najbardziej charakterystyczne jest jednak uderzenie...

      Kiedy umarl moj dziadek na pol godziny wczesniej wylaczyl mi sie w domu
      telewizor. Wtedy jeszcze o tym nie wiedzialem rzecz jasna. Pewnie nie
      skojarzylbym tych dwoch faktow, gdyby w calym mieszkaniu nie bylo pradu czy cos
      by sie popsulo... Ale nie... Telewizor po prostu sie wylaczyl! Nigdy wczesniej
      czegos takiego nie bylo... Czy to byl znak? Pewnie nigdy sie nie dowiem...
    • roman_j Re: Znak 19.02.03, 00:20
      tygrys01 napisał:

      > (...) o ile Cezar Roman nie oprotestuje, (...)

      A czemu miałbym protestować. Jestem tolerancyjnym cezarem. Nawet jesli w coś
      nie wierzę, to nie znaczy, że bronię innym głosić zabobony. ;-)))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka