Dodaj do ulubionych

następny odcinek telenoweli już za chwilę...

17.02.04, 22:59
...tym razem pod tytułem-przygody detektywa Rutkowskiego W Egipcie,ehhh,nawet
telefony wyłączyłam....a to nie dlatego żeby mi nie przeszkadzano,nie będę
ogladać,wole brazylijskie:)wyłączyłam dlatego że od dwóch dni po moim slowie -
halo,słyszę tylko-a wiesz w TVN ....ty lepiej sobie zobacz,tak na wszelki
wypadek,bo z Arabami to nigdy nie wiadomo...lepiej się zastanów i uciekaj od
tego swojego póki czas....W taki dobry sposób nasza telewizja umacnia zły
obraz krajów arabskich grając ludziom na emocjach.
Obserwuj wątek
    • bela_azi Re: następny odcinek telenoweli już za chwilę... 17.02.04, 23:28
      Popieram, nasz super rutkowski, znowu namiesza w głowach naszym rodakom i
      udowodni jakiż on jest odważny i jak to on potrafi wszystko.
      On jest poprostu żenujący, odrażający i do tego bardzo śmieszny.
      To najgorsza telenowela jaka powstała, oby juz więcej rutkowski nie miał takich
      zgłoszeń, bo zaarobił fortune ( i tak juz to pewnie zrobił )
      Pozdrawiam.
      • corrina_f1 Re: następny odcinek telenoweli już za chwilę... 17.02.04, 23:31
        No d... jasiu, z tego wszystkiego zapomniałam obejrzeć tą komedię !!
        Czekam na streszczenie !

        Cholerka, a tak naprawdę to nie mogę odżałować, że podobno kręcono to w Kairze
        i straciłam trochę ukochanych widoków.. :( Czy faktycznie był Kair ?

        pozdrawiam
        Kasia
        • noor Re: następny odcinek telenoweli już za chwilę... 18.02.04, 20:20
          nie martw się Kasiu,ciąg dalszy komedii za tydzien,mialam nie ogladać,ale 10
          minut przed końcem jednak właczyłam bo chciałam właśnie zobaczyć Kair i
          lotnisko w Kairze z którym łączą mnie piękne wspomnienia:)weszłam troszkę w
          klimat kiedy zobaczyłam Egipt raz jeszcze a tu masz-cdn za tydzień,pozdrawiam
        • beduinka Re: następny odcinek telenoweli już za chwilę... 18.02.04, 23:08
          nie martw... w niedzielę ma być powtórka
    • agaelgam Oglądałam to 18.02.04, 08:46
      ten facet jest tak prymitywny, że aż robi się niedobrze, Chyba mam jakieś
      masochistyczne skłonności skoro oglądam takie programy. :( A swoją drogą jakoś
      mało mówi się tym ile w Polsce kobiet jest bitych i poniżanych przez swoich
      mężów. Terror fizyczny i psychiczny w rodzinach trwa często po kilka lub
      kilkanaście lat.
    • kiranna Re: następny odcinek telenoweli już za chwilę... 18.02.04, 18:38
      noor napisała:

      > ...tym razem pod tytułem-przygody detektywa Rutkowskiego W Egipcie,ehhh,nawet
      > telefony wyłączyłam....a to nie dlatego żeby mi nie przeszkadzano,nie będę
      > ogladać,wole brazylijskie:)wyłączyłam dlatego że od dwóch dni po moim slowie -
      > halo,słyszę tylko-a wiesz w TVN ....ty lepiej sobie zobacz,tak na wszelki
      > wypadek,bo z Arabami to nigdy nie wiadomo...lepiej się zastanów i uciekaj od
      > tego swojego póki czas....W taki dobry sposób nasza telewizja umacnia zły
      > obraz krajów arabskich grając ludziom na emocjach.

      niestety, takie i podobne programy czy ksiazki robia tyly nie tylko Arabom, ale
      ogolnie muzulmanom :( slysze te same komentarze, mimo, ze moj maz jest
      Turkiem...
      Dla przecietnego Polaka wychowanego na "W pustyni i w puszczy" muzulmanin to
      diabel swiecony :))malo kto pamieta, ze ksiazka napisana byla prawie 100 lat
      temu.
      Po Kojaku - Rutkowskim na pewno latwiej nam sie zyc nie bedzie :(
      pzdr.
    • thara Re: następny odcinek telenoweli już za chwilę... 25.02.04, 02:43
      Apropo uprzedzeń (dotyczy to raczej postów do pierwszego odcinka) jak równiez
      złego obrazu krajów arabskich, musze przyznac ze czasem wynika to poprostu z
      nieprzemyślanych wypowiedzi samych muzełmanów. Sama ostatnio zostałam
      zaszokowana przez znajomego z Egiptu - który skądinąd pochodzi z dobrej
      rodziny, odebrał dobre wykształcenie,i do tego zajmuje kierownicze stanowisko w
      filii dużej międzynarodowej firmy w Egipcie - wypowiadajacego się na temat
      obrzezania kobiet w Egipcie. Oczywiscie stwiedzil ze to nie jest zwiazane z
      islamem, ale to nic takiego bo wycinaja tylko małą czesc łechtaczki i dzieki
      temu kobieta (moze lepiej zacytuje to dosłownie)-" they remove a very small
      part of it, coz not to feel horney so fast.. especially in summer". Na moje
      stwierdzenie ze prawnie jest to chyba zabronione, stwierdził ze on rozumie
      rodziców tych dzieci bo jak wyżej - "coz this part make the women very horney
      especially in summer & they are trying to avoide sex problems", poniewaz
      muzełmanki muszą pozostac dziwicami do ślubu. Po czym stwierdził ze to chyba
      dobra metoda bo 90% niezamężnych kobiet w Egipcie jest dziewicami (nie wiem
      skąd on wziął te dane). Naprawde zaszokował mnie tym stwierdzeniem, mysłałam ze
      jest to człowiek na tyle wykształcony,ze powinien widzieć problem.
      Teraz w zasadzie nie dziwię sie juz tak skąd biorą sie uprzedzenia. Jeszcze
      kilka takich wypowiedzi, a sama bede je miała - niestety.
      • agaelgam ja też spotkałam się z czymś takim 25.02.04, 10:09
        mój znajomy również użył określenia, że kobiety są " too horney". Myślę, że
        wyniósł takie przekonanie z domu, gdyż nie znalazł argumentów na moje śmiałe
        stwierdzenie, że ja taka nie jestem i nigdy nie miałam problemów o które
        posądza sie kobiety w Egipcie :-)
        • elamira operacja skarabeusz cz.2 25.02.04, 11:19
          hej
          ogladalam wczoraj 2 odcinek, ale niestety moj telewizor nie dzialal zbyt dobrze
          i nie uslyszalam wypowiedzi samej 'poszkodowanej'o jej nieszczesnym zyciu w
          egipcie. czy moglibyscie przytoczyc jej slowa na temat 'meza sadysty'? co ona
          opwiadala o 'biciu' i 'wiezieniu' jej w domu?
          aha i czy ktos cos wie o dalszych losach bohaterki?:)
          dziekuje i pozdrawiam
          • agaelgam Re: operacja skarabeusz cz.2 25.02.04, 12:32
            nie wiem czy dobrze zrozumiałam, bo ona niewiele mówiła, ale wspominała coś o
            tym, że ja uderzył. Współczuję wszystkim kobietom bitym przez meżów. Problem
            nie dotyczy jednak tylko Arabów. Tak się wczoraj zastanawiałam, że ona może
            uciec od męża, a wiele kobiet w naszym kraju nie ma takiej możliwości i całymi
            latami znoszą bicie i upokorzenia.
            A zmieniając temat, czy nie odnosicie wrażenia, że cała ta ekipa ratunkowa jest
            nieudolna, nieprofesjonalna i wyjątkjowo prymitywna?
            • corrina_f1 Re: operacja skarabeusz cz.2 25.02.04, 12:47
              Może powtórzę co już napisałam na egipskim forum.
              Jakby co, chwilowo mam nagrany ten odcinek, szczegółowy opis można też
              przeczytać na stronie:
              www.detektyw.onet.pl


              Rutkowkski Rutkowskim, szkoda słów, ale ciekawa jestem, kto teraz tej kobicie
              pomoże po tak spieprzonej akcji. Facet przyznał się, że dał ciała, a kobieta
              jak była w Kairze, tak jeszcze straciła dziecko...
              Jak dla mnie, kompletna kaszana...
              Cała ta akcja była przygotowana zupełnie bez przemyślenia, może sama idea była
              ok, ale zupełnie nie dograne detale. Dziecku w tym wieku nie wytłumaczy się, że
              ma nic nie mówić, wystarczyło dać jej jakiś awiomarin albo cokolwiek, żeby
              trochę przysnęła i słowa by nie powiedziała.
              Równie beznadziejna kwestia znajomości języków ekipy rutkowskiego.. Szkoda
              gadać, on sam zna na krzyż 5 słów po niemiecku i myśli, że rządzi.
              Klapa, że nie było planu B ! Kiedy odbijał Anię z córkami (od męża
              Libijczyka), by plan B, był plan C, i wszystko jakoś zadziałało.

              Reasumując, program jak zwykle żenujący, ale historia trochę ściska za gardło..

              Wkrótce nasz supermen będzie odbijał żonę z dziećmi Pakistańczyka. Szczegóły na
              stronie detektywa.

              Kasia
              • corrina_f1 Re: operacja skarabeusz cz.2 25.02.04, 12:53
                Jeszcze jedno "techniczne pytanie" - dlaczego Lejla nie mówiła zupełnie po
                polsku ? Jeśli zabraniał tego ojciec, w jaki sposób komunikowała się na co
                dzień z nią matka ? Nie znała praktycznie angielskiego, wiec nie posądzam nawet
                o podstawy arabskiego??

                Kurcze, ogólnie kicha.. :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka