gajasirocco "Zieloni chcą zrównać Islam z innymi religiami"20- 20.07.06, 12:26 www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20060720&id=sw15.txt Odpowiedz Link
gajasirocco "Ataki na muzułmańskie świątynie" Bułgaria 28-7 28.07.06, 12:57 www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060728/swiat/swiat_a_5.html Odpowiedz Link
gajasirocco "Likwidacja nielegalnych meczetów"NAszDziennik 7-8 07.08.06, 10:57 Francuski minister spraw wewnętrznych Nicolas Sarkozy wydał decyzję o zamknięciu nielegalnych meczetów na podparyskich lotniskach Orly i Roissy. Decyzja ta jest odczytywana przez Ruch na rzecz Francji (MPF) jako reakcja na książkę przewodniczącego tej partii Philippe'a de Villiers ("Meczety Roissy"), opublikowanej w kwietniu br. Polityk MPF napisał w niej, że muzułmanie opanowali obsługę podparyskich lotnisk i wykorzystują pomieszczenia aeroportów do praktyk religijnych, jednocześnie odmawiając korzystania z odpowiednich sal przeznaczonych do uprawiania kultu przez wszystkie religie. Publikacja Philippe'a de Villiers spotkała się wówczas z negatywną reakcją ministerstwa spraw wewnętrznych i została oceniona jako kłamliwa i rasistowska. Obecna decyzja Nicolasa Sarkozego została opatrzona klauzulą "tajemnicy wojskowej", co dla Philippe'a de Villiers oznacza "zaistnienie realnego niepokoju wpływem islamistów na paryskie lotniska", tym bardziej że dla obrony swoich interesów przeniknęli oni bardzo mocno do władz najbardziej wpływowego, mającego komunistyczne korzenie, związku zawodowego CGT. Franciszek L. Ćwik, Caen Odpowiedz Link
gajasirocco "Sami wychowujemy sobie ekstremistów"Rzepa 8-08 08.08.06, 11:41 www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060808/swiat/swiat_a_6.html Odpowiedz Link
gajasirocco "Imigracyjny dylemat" Nasz Dziennik 10-08 10.08.06, 08:12 Imigracyjny dylemat Francja od lat boryka się z napływem nielegalnych imigrantów. Kolejne rządy próbują bezskutecznie powstrzymać falę obcokrajowców, pragnących za wszelką cenę osiedlić się nad Sekwaną. Minister spraw wewnętrznych Nicolas Sarkozy przedstawił projekt nowej ustawy imigracyjnej, której celem ma być przyjmowanie we Francji tzw. imigracji chcianej i wybranej, a nie - jak dotychczas - imigracji "doznawanej". Dokument przewiduje przede wszystkim ułatwienia dla zdolnych, utalentowanych ludzi, którzy będą mogli przyczynić się do "rozwoju i blasku Francji" (naukowców, informatyków, artystów). Będą otrzymywać trzyletnie wizy pobytowe. Dziś Paryż płaci koszta rozbudowanego systemu pomocy społecznej, bezpłatnej, stojącej na wysokim poziomie opieki lekarskiej dla ludzi mających niskie dochody lub ich nieposiadających. Każdy obcokrajowiec, nawet bez legalnych papierów, ma zapewnione minimum opieki medycznej. Francja może też poszczycić się rozbudowanym, sprawnym systemem przyjmowania osób proszących o azyl polityczny i zajmowania się nimi. Rocznie wnioski o azyl składa tu około 70 tys. ludzi. Dla większości z nich jest to jedyny sposób, by znaleźć się pod opieką francuskiego państwa, i najczęściej skuteczny środek osiedlenia się na stałe. Mimo że jedynie około 10 procentom osób składających prośbę o azyl polityczny udaje się go otrzymać, pozostali nie opuszczają Francji; żyją i pracują nielegalnie. Ocenia się, że obecnie jest około 500 tys. osób "bez papierów". Problemem dla Francji jest zwłaszcza imigracja muzułmańska, która nie integruje się ze społeczeństwem francuskim, stwarzając poważne problemy natury socjalnej i politycznej. Warto przypomnieć, że wśród uczestników zamieszek na przedmieściach Paryża i w podparyskich miejscowościach w listopadzie ubiegłego roku zdecydowaną większość stanowiły dzieci muzułmańskiej imigracji. Ugrupowania prawicowe od lat biją na alarm, widząc w imigracji muzułmańskiej zagrożenie chrześcijańskich wartości kultury europejskiej. Sytuacja we Francji jest tym bardziej niepokojąca, że żyje tu 4 miliony muzułmanów. Napływają oni wciąż szeroką falą w ramach tzw. łączenia rodzin lub docierają z dawnych kolonii i proszą o azyl polityczny. Obecny rząd, chcąc powstrzymać masowy napływ imigrantów, złożył w bieżącym roku projekt nowej ustawy imigracyjnej, który został przyjęty 18 maja przez Zgromadzenie Narodowe. Nowe prawo ułatwia dopływ do Francji imigrantów wykwalifikowanych, utrudnia natomiast małżeństwa z obcokrajowcami i procedurę łączenia rodzin. Anuluje jednocześnie przepis umożliwiający automatyczne staranie się o kartę pobytu po 10 latach nielegalnego pobytu na terytorium Francji. Mimo zaostrzenia przepisów do Francji wciąż napływają obcokrajowcy, chcący wszelkimi metodami zalegalizować tu swój pobyt. Tak naprawdę nikt nie wie, co z nimi zrobić. Nad Sekwaną jest coraz trudniej. Ostatnio minister spraw wewnętrznych wpadł na pomysł częściowego rozładowania problemu imigracyjnego. Postanowił podwoić finansową ofertę dla imigrantów, którzy zdecydowaliby się na powrót do ojczyzny. Obecnie proponuje się 4 tys. euro na osobę dorosłą i 2 tys. na dziecko. Na razie oferta ta nie wzbudziła większego zainteresowania. Ponadto Nicolas Sarkozy wydał prefektom polecenie uregulowania pobytu rodzin, których dzieci od września 2005 r. uczęszczały do szkoły francuskiej, urodziły się we Francji lub przybyły z rodzicami do Francji, nie mając ukończonych 13 lat. Wymaga się też, by dzieci nie utrzymywały związków z krajem rodziców i wykazywały "realną chęć integracji". Rodziny te powinny do 15 sierpnia złożyć w prefekturach odpowiednie kwestionariusze. Cała akcja rozpoczęła się w miniony poniedziałek, powodując olbrzymie kolejki przed biurami prefektur. Tylko prefektura w Paryżu wyznaczyła już 2 tys. spotkań osobom starającym się o legalne papiery, które zostaną przyznane po pozytywnym wyniku rozmowy. Gdyby decyzja prefektury okazała się negatywna, ludzie ci mają otrzymać decyzję wydalenia z Francji. Znając jednak francuską rzeczywistość, należy stwierdzić, iż nie oznacza to wcale, że tak się stanie. Decyzje Nicolasa Sarkozy'ego idą wprawdzie w dobrym kierunku, ale nie rozwiązują problemu imigracji, z którym przyszły rząd będzie musiał się skonfrontować. Ocenia się bowiem, że z obecnej akcji przyznawania papierów skorzysta tylko kilka tysięcy ludzi. Prawdziwym problemem są tysiące imigrantów, którzy często od ponad 10 lat żyją nielegalnie we Francji. Różnymi sposobami próbują oni regulować swoją sytuację, posuwając się nawet do strajków głodowych. Jak na razie rząd chowa głowę w piasek, nie dając masowo kart pobytu i nie dokonując wydaleń z Francji. Problem imigracji wciąż czeka na rozwiązanie. Franciszek L. Ćwik Odpowiedz Link
gajasirocco "Gniew brytyjskich muzułmanów"GW 12-08 13.08.06, 19:00 serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,3544815.html Odpowiedz Link
gajasirocco "Setki tysięcy muzułmanów?" Arabia.pl 14.08.06, 08:26 www.arabia.pl/content/view/285282/2/ Odpowiedz Link
gajasirocco "Kamieniem w Tatara" Rzeczpospolita 14-08 14.08.06, 13:40 Kamieniem w Tatara Krzycząc "Tatarzy precz z Krymu!", kilkusetosobowa grupa Rosjan obrzuciła kamieniami Tatarów krymskich, którzy w pokojowy sposób domagali się przeniesienia targu z terenu tatarskiego cmentarza-mauzoleum. Kilkanaście osób zostało rannych. Do incydentu doszło w sobotę - dzień po spotkaniu premiera Ukrainy Wiktora Janukowycza z przewodniczącym Medżlisu Narodu Krymskotatarskiego Mustafą Dzemilowem, kiedy podpisano umowę o przeniesieniu rynku. Tatarzy krymscy stanowią 11 proc. mieszkańców półwyspu. Wspierali pomarańczową rewolucję, czym narazili się większości krymskich Rosjan. AZJA Odpowiedz Link
gajasirocco "Ekstremizm pociąga młodych" Magda Aida Hussein 14.08.06, 13:52 www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060814/swiat/swiat_a_4.html Odpowiedz Link
gajasirocco "Bałkańskie oblicza islamu" z Arabia.pl-J.Duda 24.08.06, 11:40 Bałkańskie oblicza islamu Jacek Duda Wyprawa na Zachodnie Bałkany w lipcu tego roku było dla mnie pierwszym tak bliskim, żeby nie powiedzieć namacalnym, zetknięciem się z islamem, mimo że spośród czterech krajów, które odwiedziłem, tylko jeden, Albania, może być pod pewnymi warunkami określany mianem muzułmańskiego. Niemniej jednak w każdym (a poza Albanią odwiedziłem jeszcze Macedonię i Czarnogórę oraz przejeżdżałem przez albańskie etnicznie tereny Kosowa) można było zaobserwować obecność muzułmanów i ich wpływ na oblicze odwiedzanych krajów. Jedynym w większości muzułmańskim krajem, jaki odwiedziłem, była Albania. Według statystyk, aż 70% ludności wyznaje tam islam (pozostałe 30% to chrześcijanie ortodoksyjni i rzymscy katolicy w proporcjach 2:1 oraz w bardzo niewielkiej liczbie ateiści i pozostałe wyznania). Spodziewałem się zatem kraju islamskiego (mając wszakże w pamięci 24 lata przymusowej ateizacji poprzedzone 20 latami walki z religią, uskuteczniane przez reżim Hodży). Ku mojemu zaskoczeniu jednak, wjeżdżając do Albanii od północy, człowiek widzi górujące nad wioskami wieże kościołów, nie minarety. Pułapka polega na tym, że okolice Szkodry oraz góry na północy kraju (pasma Mirëdita i Prokletije) to tradycyjnie od 12 wieku bastiony katolicyzmu, którego z racji trudno dostępnego terenu nie udało się wykorzenić ani Turkom, ani Hodży. Co ciekawe, to wynalazkiem ludzi z tych właśnie terenów, a nie wyznawców islamu, była gjakmarrja, czyli krwawa zemsta rodowa. Trzeba też nadmienić, że z identyczną sytuacją (jedynie kościoły zostaną zastąpione przez cerkwie) będzie mieć do czynienia ktoś, kto wjeżdża do Albanii od strony Grecji czy Macedonii – tam z kolei obecność ortodoksów tłumaczy się sąsiedztwem Grecji i jej pretensjami do północnego Epiru. Niemniej jednak w obu tych regionach, podobnie jak w interiorze, meczety oczywiście są. I niemal wszystkie są nowe, tzn. albo wybudowane po 1990 roku (zwykle za pieniądze przysyłane dokładnie na ten cel z Arabii Saudyjskiej, innych krajów Zatoki Perskiej czy z Iranu – na każdym widnieje tabliczka z napisem, kto fundował), albo odnowione i przywrócone do poprzedniego stanu po latach użytkowania ich jako składy zboża, magazyny czy bazy wojskowe (podobnie rzecz się miała z innymi obiektami kultu – np. katedra katolicka w Szkodrze była użytkowana jako hala sportowa). W przypadku bogatszych fundacji Arabowie zbudowali nie tylko meczet, ale również budynek szkoły koranicznej, centrum charytatywne i tego typu budynki, zresztą kompleksy takie są zazwyczaj najładniejszymi i najczystszymi miejscami w miastach. Osobiście widziałem tylko jeden taki kompleks w Vorë po drodze z Durrës do Tirany, zbudowany przez jakiegoś szejka z Arabii Saudyjskiej, i na tle mocno przygnębiającego miasteczka robił on wrażenie. Starych meczetów i typowych dla osmańskiej Turcji obiektów sakralnych czy świeckich (jak np. charakterystyczne budynki łaźni czy stare dzielnice handlowe) jest bardzo niewiele – w miejscach, w których byłem, widziałem zaledwie jeden zabytkowy meczet nie zburzony w czasie rewolucji kulturalnej – Xhami Ethem Bey na głównym placu Skanderbega w Tiranie (Ołowiany Meczet w Szkodrze był za daleko za miastem i przy ograniczonym czasie nie udało się do niego dotrzeć), a stare miasta ograniczały się do jednej-dwóch wąskich uliczek z nieco „cepelianymi” kramami oraz straganami (jeśli w ogóle, w Szkodrze i w Tiranie praktycznie cała poturecka zabudowa została wyburzona pod nowe inwestycje budowlane, które podobnie jak myjnie samochodowe, brak asfaltu w miastach i śmieci na każdym kroku są chyba najczęściej spotykanym widokiem w Albanii). Brak było niemalże bazarów, a targi wyglądały raczej jak na Ukrainie, a nie np. w Turcji czy Maroku. Gdzieniegdzie, na prowincji, takiej jak np. Krujë, trafiały się resztki panowania Turków, takie jak arabskie „reklamy” wymalowane na ścianach. Na wsiach i w małych miasteczkach, zwłaszcza tych, których nie dotknęła forsowna industrializacja, jest już nieco inaczej, dużo starej zabudowy, w tym sakralnej, się zachowało. Jeśli chodzi o oblicze samego islamu jest ono bardzo ciekawe i zaskakujące. Odnosi się wrażenie, że te 70% wyznawców jest mocno naciągane, zwłaszcza w dużych miastach, takich jak Durrës, Szkodra czy Tirana zupełnie się nie czuje tego, że jest się w kraju bądź co bądź muzułmańskim. Co prawda przy zwiedzaniu meczetów trzeba rzecz jasna zdjąć buty, kobiety zakrywają włosy i nogi, ale nikt nie robi problemów ani z wejściem „niewiernych” do miejsc kultu, ani z fotografowaniem. Podobnie na ulicach – w ogóle nie widać kobiet z zakrytymi włosami i w długich strojach, o czadorze nie wspominając. Jedynie czasem można zobaczyć tradycyjnie ubraną na czarno starszą kobietę, ale nie byłem w stanie stwierdzić, czy wynikało to z wyznawanej wiary, czy po prostu pani ta wyglądała jak typowa bałkańska starsza kobieta (takich samych pełno można spotkać w Grecji, Bułgarii czy nawet na Węgrzech). Kolejna sprawa to alkohol – bez problemu dostępny i spożywany przez miejscowych – myślę że zwyczaj rozpoczynania posiłków kieliszkiem raki (wódka z owoców) jest tak silny, że kto wie czy i niektórzy mułłowie tego nie robią… Widać jednak, że kultura spożywania alkoholu jest zupełnie inna, niemile widziane jest upijanie się publicznie, a jeśli już nawet Albańczycy idą na piwo, to potrafią siedzieć nad jednym przez dwie godziny. Jeszcze jedna z albańskich osobliwości to bektaszyci. Kraj ten ma największe na świecie skupisko tego odłamu islamu. Niestety nie dane mi było zobaczyć charakterystycznie ubranych duchownych tego obrządku, widziałem natomiast bektashi teqë, czyli świątynię, która z wyglądu podobna jest do meczetu, nie ma jednak minaretów. Teqë nazywane były nazwiskiem bogatych rodzin albańskich, które po podboju osmańskim przyjęły islam właśnie tej odmiany (np. teqë w Krujë nazywa się Dolma od miejscowej rodziny wielmożów). Najwięcej bektaszytów mieszka jednak w środkowej części Albanii, której niestety nie odwiedziłem. Macedonia jest za to miejscem, gdzie, szczególnie w miastach, bardzo się odczuwa zarówno turecką przeszłość, jak i ciągłą jeszcze obecność muzułmanów – zarówno Turków, których najwięcej jest na południu (Bitola, Resen, Gevgelija) jak i Albańczyków, zamieszkujących północno-zachodnią część kraju (miastem albańskim jest Tetovo). W zasadzie w każdym mieście, łącznie ze stołecznym Skopjem, zachowana jest zabytkowa dzielnica turecka z praktycznie nienaruszoną starą zabudową oraz zabytkowymi miejscami kultu (w tym największym w b. Jugosławii skopijskim meczetem Mustafa Paszy z 1492 r.). W zasadzie w każdym z miast możemy odwiedzić czarsziję, czyli starą dzielnicę turecką, w której, mimo że sprawia ona zwykle wrażenie mocno zaniedbanej i klaustrofobicznej, można naprawdę poczuć powiew orientu. Mieszkający w Macedonii Turcy są bowiem bardziej ortodoksyjni od swoich tureckich rodaków i daje się to zauważyć. Nie zaobserwowałem bowiem w żadnej z muzułmańskich dzielnic kobiet w kawiarniach, wzrosła zaś w porównaniu z Albanią liczba mijanych na ulicy chust. Można jeszcze odnotować fakt, że z racji tego, iż Macedonia nie jest krajem gdzie muzułmanie dominują, muezzini wzywają do modlitwy tylko raz – dwa razy na dobę (o 13 i o 21). Podobnie – ku mojemu zaskoczeniu – było w Albanii, nawet na prowincji, gdzie praktykowanie religii jest powszechniejsze. Mimo to, o 13 nad Skopjem mieszają się śpiewy z czterech meczetów (o różnej intonacji i czasem różniącym się tekście). Jeśli chodzi o Kosowo, nie mogę napisać wiele, ponieważ jedynie przez nie przejeżdżałem, niemniej jednak kilka charakterystycznych rzeczy rzuca się w oczy nawet z okien autobusu. Przede wszys Odpowiedz Link
elapietrusiak Re: ISLAM W EUROPIE 01.09.06, 13:12 zapraszam na forum o islamie mojego Przyjaciela www.islam.fora.pl pozdrawaim Odpowiedz Link
gajasirocco "Kuwejt otwiera nowy meczet w Bośni" z Arabia.pl 15.09.06, 22:33 Kuwejt otwiera nowy meczet w Bośni KUNA piątek, 2006-09-15 08:17:33 Minister sprawiedliwości i spraw muzułmańskich Kuwejtu Abdullah al-Matuk przybył wczoraj do Bośni, gdzie otworzy nowy meczet w centrum Sarajewa. Meczet został ufundowany przez kuwejcką instytucję charytatywną Podczas wizyty w Bośni, Al-Matuk spotka się z uczonymi muzułmańskimi, duchownymi wraz z przywódcą duchowym muzułmanów bośniackich imamem Mustafą Cericem jak również z innymi władzami. Hussejn Kazazovic, członek Najwyższej Rady Muzułmańskiej powiedział Kuwejckiej Agencji Prasowej (KUNA), że cieszą się i doceniają kuwejckiego ministra w imieniu wszystkich Bośniaków. Podkreślił wagę wzmocnienia wzajemnych stosunków, także stosunków duchowych, które łączą oba kraje. Kazazovic dodał, że Kuwejt cieszy się wielkim szacunkiem w Bośni, szczególnie wśród muzułmanów bośniackich, którzy doceniają jego rolę w udzieleniu wsparcia Bośniakom w trudnych czasach. Delegacja kuwejcka została przywitana na Międzynarodowym Lotnisku w Sarajewie przez m.in. bośniackiego zastępcę muftiego Muhara Hasanbegovica, członka Najwyższej Rady Muzułmańskiej Hussejna Kazazovica oraz Przewodniczącego Spraw Zagranicznych Bośni Ibrahima Hodzica. Al-Matuk ma dziś otworzyć nowy meczet oraz odwiedzić szkoły podstawowe w Bośni. Odpowiedz Link
gajasirocco Muzułmanie brytyjscy przeciwni terroryzmowi-Arabia 24.09.06, 23:53 Muzułmanie brytyjscy przeciwni terroryzmowi KUNA Ostatni sondaż przeprowadzony wśród brytyjskich muzułmanów wykazał, że nie zawahaliby się przekazać władzom informacji na temat osób podejrzanych o terroryzm. Ankieta została przeprowadzona w dniach 8-20 września wśród grupy 502 ludzi reprezentujących około milionową społeczność muzułmańską żyjącą w Wielkiej Brytanii. Według wyników 9% muzułmanów nie poinformowałoby o jakimkolwiek domniemanym terroryście. Co dwudziesty ankietowany powiedział, że ataki terrorystyczne wymierzone w transport brytyjski były „uzasadnione”. Tymczasem, 56% respondentów uważa, że władze brytyjskie nie są rzetelne i dokładne mówiąc, że „tysiące brytyjskich, muzułmańskich ekstremistów jest zdeterminowanych, by zorganizować zamachy terrorystyczne w Wielkiej Brytanii.” 34% za to twierdzi, że wierzy w to, co mówią władze o ekstremistach muzułmańskich w Zjednoczonym Królestwie. Komentując ostatnie zagrożenie terroryzmem w Wielkiej Brytanii, ankietowani w przeważającej części powiedzieli, że brytyjski premier Tony Blair nie ma powodów obawiać się muzułmanów. Odpowiedz Link
gajasirocco "Ataki na meczety"-Rzeczpospolita 25-09 25.09.06, 20:09 KRÓTKO EUROPA Ataki na meczety Nieznani sprawcy sprofanowali we Francji dwa meczety. Narysowano na nich kilkadziesiąt swastyk i napisano hasła "Francja dla Francuzów" oraz "Śmierć islamowi". Świątynia w Quimper została podpalona. Z kolei w rosyjskim Jarosławiu do meczetu wrzucono kilka koktajli Mołotowa. Do ataku doszło podczas modłów. Nikomu nic się nie stało. - Odpowiedz Link
gajasirocco "Zapobiec ekstremizmowi" Trybuna 27-09 27.09.06, 11:11 Zapobiec ekstremizmowi Dialog z niemieckimi muzułmanami Z inicjatywy ministerstwa spraw wewnętrznych w berlińskim zamku Charlottenburg rozpoczęła się konferencja będąca próbą dialogu między rządem a społecznością muzułmańską. Musimy zbudować rozsądne relacje z przedstawicielami tej wspólnoty – oświadczył Wolfgang Schaeuble, szef resortu spraw wewnętrznych i pomysłodawca konferencji. Przez dwa lata w grupach i podgrupach będzie ze sobą dyskutować 15 przedstawicieli organizacji muzułmańskich z 14 przedstawicielami niemieckiego rządu i krajów związkowych. Choć, jak przyznał minister, wynik dyskusji jest otwarty, polityk liczy, że zakończy ją uchwalenie czegoś w rodzaju „dziesięciu przykazań” regulujących współżycie społeczności muzułmańskiej z resztą społeczeństwa. – W Niemczech żyje ponad trzy miliony muzułmanów. Ta konferencja jest próbą dialogu, choć dla jej uczestników musi być jasne, że konstytucja i porządek prawny Niemiec nie podlegają dyskusji – stwierdził minister Schaeuble. Polityk chadecji wiąże z konferencyjnym maratonem dalekosiężne plany i ambicje. Choć w przeciwieństwie do Francji nie zamierza scentralizować rozproszonych organizacji muzułmańskich, dąży do większej integracji wyznawców religii Mahometa. Docelowo ma ją umożliwić nauka islamu w szkołach państwowych w j. niemieckim. Polityk chce, aby duchowni muzułmańscy byli kształceni w Niemczech, a swe kazania wygłaszali w meczetach wyłącznie po niemiecku. Również papież Benedykt XVI zachęca władze oświatowe do wprowadzenia nauczania religii muzułmańskiej w niemieckich szkołach. Minister Schaeuble nie ukrywa, że konferencja integracyjna jest rodzajem prewencji zmniejszającej ryzyko ataku terrorystycznego ze strony radykalnych organizacji muzułmańskich. Według Armina Lascheta, ministra ds. integracji Nadrenii Północnej Westfalii, zwykły muzułmanin mieszkający w Niemczech ma tyle wspólnego z islamskim terroryzmem, co zwykły katolik z katolickimi terrorystami z Irlandii Płn. Mimo to władze niemieckie od dłuższego czasu obserwują z niepokojem radykalizację nastrojów wśród niemieckich muzułmanów. Po krytycznej wypowiedzi papieża Benedykta w Ratyzbonie dotyczącej islamu większość niemieckich muzułmanów zachowała spokój, ale – zdaniem władz – jest on pozorny. Z jednej strony, w Niemczech narasta sprzeciw wobec budowy nowych mecztetów, z drugiej, nie wiadomo, jak przeciwdziałać powstawaniu w wielu miastach muzułmańskich gett. Wprawdzie ich mieszkańcy pobierają niemiecki zasiłek, ale odrzucają zachodnią kulturę i europejski styl życia. (*)Izabella Jachimska z Berlina Odpowiedz Link
gajasirocco "Co da Niemcom sztyt islamski" GW 28-09 28.09.06, 12:56 serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,3648020.html Odpowiedz Link
gajasirocco Francuski szef MSW odwiedzi paryski meczet 28.09.06, 22:20 Francuski szef MSW odwiedzi paryski meczet KUNA 2006-09-28 14:43:09 Francuski minister spraw wewnętrznych i potencjalny kandydat na prezydenta Nicolas Sarkozy odwiedzi dziś w nocy meczet w Paryżu z okazji świętego miesiąca ramadan. Sarkozy weźmie udział w iftarze wraz z reprezentantami francuskich muzułmanów. Sarkozy, który pomógł stworzyć Radę Francuskich Muzułmanów, która ma reprezentować prawie sześć milionów muzułmanów we Francji, spotka się z przewodniczącym tej Rady, dr Dalilem Bubakerem oraz innymi jej członkami. Od czasu utworzenia trzy lata temu Rada borykała się z różnymi rozbieżnymi opiniami. Istnieją we Francji bowiem grupy dysydentów, które pragną większej niezależności i szerszego przedstawicielstwa w tej instytucji. Francuski minister spraw wewnętrznych nadzoruje wszystkie wyznania oraz ich reprezentantów. Zajmuje się także dialogiem w sprawach ich dotyczących. Dla muzułmanów we Francji największym problemem jest brak wystarczającej liczby meczetów, potrzeba odpowiednich miejsc szkoleniowych dla imamów, brak miejsca na muzułmańskich cmentarzach oraz brak funduszy na działalność społeczną na ubogich terenach, gdzie żyje duży odsetek muzułmanów. Odpowiedz Link
gajasirocco Jack Straw: Niech muzułmanki zdejmą chusty-GW 7-10 07.10.06, 18:20 Jack Straw: Niech muzułmanki zdejmą chusty Proszę muzułmanki przychodzące do biura poselskiego, aby odsłaniały twarze - ujawnił były szef brytyjskiego MSZ. I wywołał na Wyspach gorącą debatę Jack Straw, jeden z najbardziej znanych polityków Partii Pracy, jest dziś przewodniczącym Izby Gmin. Twierdzi, że żadna z muzułmanek nie odmówiła prośbie o odsłonięcie twarzy, a część zdejmowała chusty wręcz z ulgą. "Wartość spotkania w porównaniu z listem lub rozmową telefoniczną polega na tym, że prawie dosłownie widzi się, co druga osoba ma na myśli, a nie tylko słyszy to, co mówi" - napisał w czwartek Straw w "Lancashire Telegraph", lokalnej gazecie ukazującej się w jego okręgu wyborczym w zachodniej Anglii. W tym okręgu 25-30 proc. wyborców to muzułmanie. Polityk świadomie wywołał ogólnokrajową debatę - w piątek w BBC tłumaczył, że nie jest za prawnym zakazem noszenia chust, jaki w szkołach i urzędach publicznych wprowadzono np. we Francji. Wolałby jednak by kobiety nie zasłaniały twarzy, bo jego zdaniem utrudnia to kontakty z niemuzułmanami i tworzą się "równoległe społeczności", które się ze sobą nie kontaktują. "To tak oczywista manifestacja oddzielności i odmienności" - pisze w "Lancashire Telegraph". Brytyjskie media się podzieliły. Zdaniem prawicowego "Daily Telegraph" Straw prowokuje debatę, która powinna była się odbyć już dawno. "Należy mu się pochwała za to, że odrzucił polityczną poprawność, która dotychczas powstrzymywała czołowych polityków od tego typu dyskusji" - napisał dziennik. Zdaniem największego brukowca "The Sun" Straw słusznie prosi o zdejmowanie chust. "Dopóki te osoby nie będą na tyle pewne siebie, by czuć się równe bez zakładania masek w miejscach publicznych, nie ma szans, by w Wielkiej Brytanii doszedł do głosu nowoczesny islam". Lewicowy "Guardian" oddał głos muzułmance Rajnaarze Akhtar, szefowej organizacji Protect-Hijab broniącej prawa do noszenia chusty. Jej zdaniem ocena, że chusty psują stosunki między społecznościami, jest nieprawdziwa, a Straw wykorzystuje swą pozycję, ponieważ kobietom, które do niego przychodzą z jakąś sprawą, trudno jest odmówić odsłonięcia twarzy. Niektórzy parlamentarzyści Partii Pracy poparli Strawa. Opozycja skrytykowała go natomiast za to, że próbuje narzucać ludziom, jak mają się ubierać. Podzieleni są sami muzułmanie. Część, tak jak pani Akhtar, jest oburzona i wskazuje na to, że Straw dopuścił się dyskryminacji części wyborców. Jednak zdarzają się też odwrotne głosy. - Chusta powoduje pewien dyskomfort u niemuzułmanów. To zrozumiałe - stwierdził dr Daud Abdullah z Muzułmańskiej Rady Wielkiej Brytanii. Odpowiedz Link
gajasirocco Ostre reakcje na uwagi Jacka Strawa- z Arabia.pl 08.10.06, 16:08 Ostre reakcje na uwagi Jacka Strawa KUNA 2006-10-08 14:59:51 Coraz więcej polityków brytyjskich reaguje na negatywne uwagi brytyjskiego ministra Jacka Strawa nt. zakrywania twarzy przez muzułmanki w Wielkiej Brytanii. Straw spotkał się z silną krytyką, szczególnie ze strony ministra ds. Północnej Irlandii i Walii Petera Haina, który otwarcie wyraził swoje zastrzeżenia wobec tego, co powiedział Straw. Tymczasem, wielu członków rządu popiera poglądy Strawa temat zasłony twarzy, ponieważ uważają ją za symbol, który narzuca tożsamość religijną i może być przyczyną rasizmu w państwie. Władze brytyjskie sądzą, że wzrastająca liczba kobiet noszących zasłony twarzy w Wielkiej Brytanii może być powodem niepokoju, szczególnie po tym, jak w piątek w północnej Anglii zaatakowano muzułmankę z zasłoniętą twarzą. Straw opisał wczoraj zasłonę twarzy noszoną przez muzułmanki jako „wyraz rozdziału i inności" wśród społeczności muzułmańskich i nie-muzułmańskich w Wielkiej Brytanii. Odpowiedz Link
gajasirocco "Bryryjczycy chcą,by muzułmanki zdjęły chusty"16-X 16.10.06, 11:21 serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34174,3685057.html Odpowiedz Link
gajasirocco Blair popierazawieszenie muzułmańskiejnauczycielki 18.10.06, 07:58 Blair popiera zawieszenie muzułmańskiej nauczycielki KUNA 2006-10-17 20:01:52 Brytyjski premier Tony Blair wyraził dzisiaj swoje poparcie dla działań władz szkolnych, które zawiesiły muzułmańską nauczycielkę, ponieważ odmówiła ściągnięcia w szkole zasłony z twarzy. Podczas comiesięcznej konferencji Blair powiedział dziennikarzom, że „w pełni popiera” sposób, w jaki władze potraktowały Aiszę Azmi w szkole podstawowej Headfield Church of England w Dewsbury. Premier dodał, że ten problem uwydatnił potrzebę szerszej debaty nt. integracji społecznej. Kontrowersje ws. muzułmanek noszących zasłonę twarzy zapoczątkowała dwa tygodnie temu wypowiedź brytyjskiego ministra Jacka Strawa. Odpowiedz Link
gajasirocco "WIELKA BRYTANIA O krok od zamieszek"23-XRzecz 23.10.06, 20:36 WIELKA BRYTANIA O krok od zamieszek Konflikt o chusty Spór o to, jak powinny się ubierać brytyjskie muzułmanki, może się zakończyć krwawymi zamieszkami albo czymś jeszcze gorszym - ostrzega szef Komisji do spraw Równości Ras. Według Trevora Phillipsa zamieszanie, które towarzyszy problemowi chust zakrywających całą twarz, osiągnęło już poziom wrzenia, które grozi takim wybuchem niezadowolenia, jakiego Wielka Brytania była świadkiem pięć lat temu w Oldham. W maju 2001 roku doszło tam do kilkudniowych starć muzułmanów z policją. Rannych zostało wtedy około 20 osób, a prawie 40 trafiło do aresztu. "Tym razem może być o wiele gorzej" - pisze Phillips na łamach gazety " The Sunday Times". Według niego debata na temat chust wywołuje coraz głębszy podział w społeczeństwie. "Z jednej strony mamy tych, którzy potępiają muzułmanów, widząc we wszystkim, co zrobią lub powiedzą, dowód na to, że świadomie odcinają się od otoczenia. Z drugiej strony natomiast poczucie zagrożenia we wspólnocie muzułmańskiej doprowadziło do tego, że nawet najbardziej umiarkowane komentarze traktuje ona jako kolejny przejaw prześladowań". Konflikt zaczął się na początku października, gdy przewodniczący Izby Gmin Jack Straw zaapelował do muzułmanek, by skończyły z zasłanianiem twarzy, bo utrudnia to ich integrację z resztą brytyjskiej społeczności. Potem oliwy do ognia dolał premier Tony Blair, który nazwał chusty "manifestem odrębności". Radykalne organizacje muzułmańskie zarzuciły wtedy brytyjskim władzom kontynuowanie nagonki na islam. Odpowiedz Link
gajasirocco "Rotterdam: szpital dla muzułmanów"-Polityka nr 41 11.10.06, 17:46 "Władze miejskie, przy silnym sprzeciwie opzycji, zapaliły projektowi, nomen omen, zielone światło. Powstaje pierwszy w Holandii szpital dla muzułmanów, których jest tam około miliona, z odpowiednim wyżywieniem, opieką duchowną oraz całkowitą separacją pań od panów, również jeśli chodzi o lekarzy i personel medyczny..." Odpowiedz Link
gajasirocco Kelly namawia do zmiany relacji z muzułmanami 11.10.06, 19:57 Kelly namawia do zmiany relacji z muzułmanami-z Arabia.pl Brytyjska Sekretarz Stanu ds. Społeczności i Władz Lokalnych Ruth Kelly zaapelowała o znaczną zmianę relacji rządu brytyjskiego z organizacjami muzułmańskimi. Przede wszystkim chodzi o popieranie zrównoważonych głosów w walce z ekstremizmem i terroryzmem. Przemawiając do muzułmanów w centralnym Londynie, Kelly powiedziała, że ludzie wszystkich religii w Brytanii mają wspólne wartości niepodlegające dyskusji, takie jak szacunek wobec prawa i wolności słowa, które zaatakowali zarówno islamscy ekstremiści jak i skrajna prawica. Kelly stwierdziła, że rząd poprze te organizacje muzułmańskie, które otwarcie wypowiedzą się przeciwko ekstremizmowi. Dodała również, że szanuje poglądy tych, którzy są przeciwni polityce zagranicznej rządu brytyjskiego w Iraku i Afganistanie i zaprosiła ich do wspólnej, szczerej debaty na temat wojny z terrorem. Przestrzegła także przed niebezpieczeństwem rozdmuchania tych spraw przez osoby, które chciałyby wbić klin pomiędzy muzułmanów i pozostałą część społeczeństwa brytyjskiego. Wypowiedź Kelly była następstwem ostatniego wystąpienia brytyjskiego ministra Jacka Strawa, w którym radził kobietom muzułmańskim, by nie zasłaniały twarzy. W Wielkiej Brytanii żyje ok. 1,6 miliona muzułmanów, z czego większość pochodzi z Subkontynentu Indyjskiego. Odpowiedz Link
gajasirocco Muzułmańskie reakcje na kontrowersyjny program TV 22.10.06, 19:41 Muzułmańskie reakcje na kontrowersyjny program TV w Danii-z Arabia.pl „Arab News” z 8.10: Organizacja Konferencji Islamskiej (OKI) zapowiedziała, że będzie domagać się wyjaśnień od rządu Danii w związku z wyświetleniem w państwowej TV amatorskiego filmu video ośmieszającego proroka Mahometa. Film pokazywał działaczy duńskiej Partii Ludowej, którzy podczas letniego obozu parodiowali w sposób obraźliwy proroka. Muzułmanie duńscy skupieni w organizacji Demokratyczni Muzułmanie potępili film, lecz obiecali nie nawoływać do podejmowania działań odwetowych. Do wyrazów oburzenia przyłączyło się także Bractwo Muzułmańskie w Egipcie. Światowa Organizacja Mediów Islamskich zaapelowała do biznesmenów muzułmańskich o wspieranie programu edukacji społeczeństw Zachodu w zakresie historii i przesłania islamu. Odpowiedz Link
gajasirocco Wielka Brytania: Czterech pobitych w meczecie 23.10.06, 22:49 Wielka Brytania: Czterech pobitych w meczecie-z Arabia.pl Policja brytyjska poinformowała, że wczoraj pobito czterech mężczyzn w meczecie w Wielkiej Brytanii. W wyniku incydentu aresztowano dwie osoby pod zarzutem napaści na tle rasowym. Policję wezwano wczoraj w nocy do meczetu w Eccles w Manchesterze z powodu doniesienia o pobiciu. Ofiary zdarzenia nie zostały ciężko ranne, jedna z nich dziś opuściła szpital, a pozostałe trzy nie potrzebowały opieki lekarskiej. W Wielkiej Brytanii żyje ok. 1,6 miliona muzułmanów, z czego większość pochodzi z subkontynentu indyjskiego Odpowiedz Link
gajasirocco "Oko na muzułmanów" Polityka nr 43 25.10.06, 17:57 Brytyjscy nauczyciele i inni pracownicy uniwersyteccy mają szpiegować muzułmańskich uczniów- oto ostatnie propozycje ministerstwa oświaty. Ministerstwo uważa, że miasteczka studenckie stanowią centra rekrutacji potencjalnych islamistów, a niektórzy mlodzi ludzie mają powiązania z działalnością terrorystyczną. Przygotowano na ten temat obszerny raport... Odpowiedz Link
gajasirocco Muzułmanie powinni przeprosić za zamachy terroryst 25.10.06, 19:49 Muzułmanie powinni przeprosić za zamachy terrorystyczne-z Arabia.pl Szkocki kardynał Keith O'Brien stwierdził, że muzułmanie powinni przeprosić za ataki z 11 września i 7 lipca. Dodał, że jego rodacy nie powinni "żyć w strachu przed atakami" ze strony muzułmanów. Jego wypowiedź wywołała oburzenie wyznawców islamu. Szkocki duchowny powiedział: "Muzułmanie poza tym nie przeprosili też za zabójstwo zakonnicy w Somalii, nie mówiąc nawet o zamachach z 11 września i atakach w Londynie. Pragnąłbym, żeby strona muzułmańska podjęła jakieś kroki. Nie powinniśmy żyć w strachu przed atakami ze strony muzułmanów". Jego uwagi wywołały oburzenie Aszrafa Andżuma z meczetu w Glasgow, który stwierdził, że kardynał jest w błędzie, obarczając winą wszystkich muzułmanów za działania ekstermistów. "Stwierdzenia [kardynała] bardzo zaniepokoiły szkockich muzułmanów" - dodał. "Kiedy doszło do ataków z 11 września i 7 lipca, każdy muzułmanin na świecie - z nielicznymi wyjątkami - je potępił. Kiedy ktoś popełnia przestępstwo, karze się go zgodnie z prawem, a nie obwinia cały naród czy grupę religijną za jego czyn". Na podstawie: www.dailyrecord.co.uk Odpowiedz Link
aisza5 Niemcy: Dożywocie za zabicie Egipcjanki 12.11.09, 16:58 Niemcy: Dożywocie za zabicie Egipcjanki wyborcza.pl/1,75477,7244119,Niemcy__Dozywocie_za_zabicie_Egipcjanki.html Antymuzułmański fanatyk, który na sali sądowej w Dreźnie zasztyletował ciężarną Egipcjankę, wywołując burzę w świecie islamu, resztę życia spędzi w więzieniu Ukrywając twarz pod kapturem, 28-letni Alex Wiens, przesiedleniec z byłego ZSRR, w milczeniu wysłuchał wczoraj wyroku sędziego za bestialskie zabójstwo Marwy Szarbini i próbę zabicia jej męża. Jednogłośnie ochrzczona w świecie islamu mianem "męczennicy hidżabu" Marwa, 32-letnia farmaceutka z Aleksandrii zasłaniająca włosy muzułmańską chustą (hidżabem), została dźgnięta kuchennym nożem 16 razy na oczach swojego męża i trzyletniego synka, którzy razem z nią byli na sali sądowej. Była wtedy w trzecim miesiącu ciąży. Niemiecka prasa nie poświęciła morderstwu wiele uwagi, co rozwścieczyło Egipcjan i muzułmanów na całym świecie. - Nie ma Boga prócz Allaha, a Niemcy to wrogowie islamu! - krzyczał tłum zgromadzony w Aleksandrii na pogrzebie zamordowanej. Niemieccy muzułmanie organizowali protesty w Berlinie. Marwa przyjechała do Niemiec cztery lata wcześniej, bo jej mąż Elwi, wykładowca inżynierii genetycznej, dostał stypendium renomowanego Instytutu Maxa Plancka w Dreźnie. 1 lipca małżonkowie razem z trzyletnim synkiem Mustafą poszli do sądu. Marwa miała zeznawać na rozprawie apelacyjnej Wiensa, z którym już wcześniej wygrała sprawę o zniesławienie. Mężczyzna nazwał ją terrorystką, islamistką i dziwką, kiedy poprosiła, by ustąpił jej synkowi miejsca na huśtawce. Wiens nigdy nie ukrywał, że nienawidzi islamu, otwarcie mówił o tym już w trakcie pierwszego procesu. To właśnie na rozprawie 1 lipca doszło do tragedii. Wiens nagle rzucił się na kobietę z nożem i zanim na salę wpadli ochroniarze, dźgnął ją 16 razy. Marwa zginęła na miejscu. Mąż, który rzucił się jej na pomoc, też dostał cios nożem, po czym został postrzelony przez ochroniarza przekonanego, że to on jest napastnikiem. Elwi przez długi czas był w śpiączce, teraz chodzi o kulach, nie wiadomo czy kiedykolwiek odzyska sprawność. Wczorajszy surowy wyrok dla Wiensa powinien usatysfakcjonować muzułmanów, którzy spekulowali, że Niemcy nie dość przykładnie ukarzą mordercę. - Kiedy w Niemczech obrazi się Żyda, wszyscy podnoszą raban i idą na wojnę z antysemityzmem, ale po zamordowanej Egipcjance nikt tu nie płacze - oburzał się po śmierci Marwy jeden z blogerów. Najważniejszy egipski duchowny imam meczetu Al-Azhar w Kairze Muhammad Said Tantawi kilkakrotnie domagał się dla mordercy "najwyższego wymiaru kary". - To właściwy wyrok, sprawiedliwości stało się zadość. Myślę, że rodzina i wszyscy Egipcjanie będą usatysfakcjonowani - cieszył się z decyzji sądu ambasador Egiptu w Niemczech Ramzi Izz ad Din Ramzi Odpowiedz Link
gajasirocco "Obrońcy zwierząt przeciwni muzułmańskiej diecie" 25.10.06, 20:44 fakty.interia.pl/fakty_dnia/news/obroncy-zwierzat-przeciwni-muzulmanskiej-diecie,809958,2943 Odpowiedz Link
gajasirocco "Dania i Norwegia chcą naprawy stosunków" 26.10.06, 16:21 Dania i Norwegia chcą naprawy stosunków-z Arabia.pl Delegacje Duńczyków i Norwegów rozmawiały dzisiaj z szefem Islamskiego Centrum Edukacyjnego Abu an-Nur w Damaszku, Salahem Kaftaro na temat możliwej naprawy stosunków ze światem muzułmańskim. Jak wynika z dzisiejszego oświadczenia, dyrektor centrum powiedział, że wizyta szefa Centrum Chrześcijańsko-Muzułmańskiego w Danii Rassmussena oraz członków towarzyszących mu delegacji miała przyczynić się do naprawy zepsutych stosunków z światem muzułmańskim z powodu publikacji karykatur proroka. Kaftaro oraz inni muzułmańscy uczeni w Syrii potwierdzili oddanie sprawie poszanowania religii. Podkreślił również potrzebę dialogu i spotkań wśród muzułmanów i społeczeństw arabskich w celu lepszego przedstawienia na zachodzie prawdziwego oblicza islamu. Odpowiedz Link