Dodaj do ulubionych

CARBOLITE 103

25.11.07, 20:37
Czy ktoś mi rozszyfruje materiał ramy o podanej nazwie, jak to się
ma, pod względem wagi i wytrzymałości do ramy aluminiowej albo do
chromomolibdenowej. Szukam roweru (ramy) tak lekkiego by nie było
problemów z nadwagą w samolotach, a i wleczenie ze sobą zbędnych
kilogramów też ma znaczenie. Proponują mi rower z ramą "carbolite
103", a ja nic o tym materiale nie wiem. Oskar
Obserwuj wątek
    • wolff1 Re: CARBOLITE 103 27.11.07, 13:19
      Z tego co wyszukałem w sieci to trochę lżejsza stal - pewnie
      porównywalna z Cro-Moly, ale wbrew nazwie do carbonu daleko :)). To
      ramy szosowe jeszcze z lat 80 - tak więc na dzisiejsze warunki nic
      nadzwyczajnego - do aluminium sporo brakuje. Osoby, które miały
      takie szosówki pisały o wadze w granicach 11-12kg, a więc na szosę
      to raczej marny wynik (dobra kolarka to ok.8kg). Ponadto ludzie
      pisali, że wymiary tych ram pod sztycę i pod suport są nietypowe - i
      mogą być problemy z zainstalowaniem tych elementów z wyższej półki,
      trzeba by szuskać w sieci jakiś starociów.
      • oskar58 Re: CARBOLITE 103 27.11.07, 16:31
        Dziekuję Wolff. Opinia jednoznacznie negatywna, szukam dalej. Miałem
        trekingowego Treka (amerykańskiego), który ważył, gotowy do jazdy,z
        błotnikami, bagażnikiem i oświetleniem 12 kg, przy ramie 23 calowej.
        Chciałbym zmontować coś podobnego na ramie szosowej, ale tak jak
        piszesz na elementach z wyższej półki. Pozdrowienia. Oskar
        • wolff1 Re: CARBOLITE 103 27.11.07, 18:23
          12kg na rower trekingowy z pełnym turystycznym oporzędzeniem to
          świetny wynik. Mój uszosowiony treking waży coś w granicach 11-12kg
          (bagażnik, ale bez błotników - bo ich w ogóle nie używam w lecie;
          nie mam dokładnej wagi). Szosówki schodzą sporo niżej - ale nie ma
          nic za darmo. Raz, że są dużo droższe, dwa do jazdy z bagażem też
          nie bardzo. Zdecydowana większość nowych ram szosowych nie ma w
          ogóle otworów pod bagażniki, trzeba je instalować na dole na osi
          piasty, na górze na obejmach (mam taki "zmodowany" bagażnik). Z
          kolei stara rama szosowa od nowej trekingowej wiele lżejsza nie
          będzie. Drugi problem to koła. Do nowych ram szosowych najgrubsza
          opona jak wejdzie to 25mm, góra 28mm, standard to 23mm. Tak więc
          bagaż to myślę góra 10kg, więcej oznaczać będzie bardzo częste
          przebicia kół - no i drogi tylko asfaltowe. Generalnie rzecz biorąc
          szosa - to rower sportowy, do jazdy na długich i bardzo długich
          dystansach i na pusto. Różnica pomiędzy pustą szosą a trekingiem
          będzie większa niż pomiędzy oboma tymi modelami załadowanymi. W moim
          przypadku średnia na dystansach rzędu 100km na pustym trekingu to
          ok.25km/h, szosa jest szybsza o 2-2,5km/h
          • oskar58 Re: CARBOLITE 103 27.11.07, 19:15
            Wolff, niestety mój Trek 750 to tylko wspomnienia i zdjęcia,
            skradzono mi go. Z wszystkich problemów, które wskazałeś zdaję sobie
            sprawę i dlatego pewnie dotąd nic z moich zamierzeń nie wyszło, nie
            znalazłem ani rowwru ani ramy spałniających moje wymagania. Na razie
            na dalsze wyprawy jeżdżę starym Peugeotem Milano, który sprawuje się
            jak należy z wyjątkiem małej przygody z dętką na Korsyce. Waży ok.
            15 kg ale pakuję na niego 20 kg w sakwach tylnych i ok. 5 na
            kierownicy. Na mniejsze wycieczki, ale bez obciążenia, mam "Checker
            Pig", bardzo zgrabny niemiecki rower, lekki, z ramą chromo-
            molibdenową 23 cale, ciekawie walcowaną dla poprawy sztywności rur i
            z otworami do mocowania bagażnika, ale bez bagażnika (wszystko co
            potrzebne pakuję do plecaka), opony 28 mm. Na "po mieście" mam
            jeszcze dwa inne. I to by było na tyle. Jeszcze jeden rower w domu,
            a pozew rozwodowy murowany. Ale pomarzyć można. Pozdrawiam. Oskar
            • wolff1 Re: CARBOLITE 103 27.11.07, 21:10
              Lepszym rozwiązaniem niż zakup ramy szosowej, byłoby chyba kupienie
              wysokiej jakości trekingowej. Tylko to niestety wiąże się z poważnym
              wydatkiem - bo jednak rower składany samodzielnie z części jest jak
              garnitur szyty na miarę - zawsze będzie droższy niż gotowy produkt.
              Tutaj masz wybór wysokiej klasy ram trekingowych (kupowałem w tym
              sklepie szosówkę):
              tinyurl.com/24pxsa
              Bardzo lekka aluminiowa rama trekingowa to koszt ok. 500-700E (waga
              ok. 1500g), najwyższej klasy carbonowa to aż 1200E (waga zaledwie
              1290g) - czyli tyle co wysokiej klasy aluminiowa rama do szosówki
              (moja szosa ważąca niecałe 8kg ma ramę ok.1250g) - tak więc to jak
              na treking fantastyczny wynik. Żeby nie ta cena to z chęcią
              zmieniłbym na taką i w swoim rowerze wyprawowym. A warto tu dodać,
              że carbon znacznie lepiej tłumi drgania niż aluminium (widzę to już
              po moim carbonowym widelcu w szosie) tak więc pod sakwy jak znalazł,
              jest też wytrzymalszy (gadanie o słabości ram z carbonu to czysta
              fantazja, choć zespawać się go już nie zespawa). Na szczęście z roku
              na rok ten materiał tanieje - i powoli staje się coraz bardziej
              przystępny.
              • wolff1 Re: CARBOLITE 103 27.11.07, 21:19
                A jeszcze co do ram szosowych - tutaj masz przecenioną ramę ze
                skandu:
                tinyurl.com/yp5j3g
                Moim zdaniem prawdziwa okazja - rama ważąca 1178g (a to nawet jak na
                szosę świetny wynik) za jedyne 300E i to już ze zintegrowanymi
                sterami. Jak na te parametry to cena bardzo okazyjna. Tylko to już
                typowa rama szosowa nowej generacji - opony maks. 25mm, hamulce
                tylko szosowe (brak piwotów)
                • oskar58 Re: CARBOLITE 103 30.11.07, 13:15
                  Wolff, pezez parę dni byłem chory i nie siadałem do komputera.
                  Dziękuję za propozycje ram, ale chyba nie kupię. Trafiłeś w sedno
                  sprawy, niektóre wspaniałe rozwiązania, rowery, ramy i tp. są dla
                  nas jeszcze za drogie. Moim problemem jest jeszcze wzrost, 190 cm,
                  co sprawia, że wiekszość rowerów jest dla mnie za mała i siedzę na
                  nich jak przysłowiowy pies na płocie. Wobec powyższego oszczędności
                  na wadze szukam gdzie indziej i to z widocznym skutkiem. Przede
                  wszystkim zamiast wypchanych sakw w drogę biorę wypchany portfel
                  (kartę kredytową), namiot mam jednopowłokowy bez przedsionka
                  (jeszcze, ale muszę go zmienić), ograniczyłem liczbę butelek z wodą,
                  czekolad, batonów i zapasu innej żywności, Dokupuję wszystko na
                  bieżąco itp i td. To skutkuje oczywiście tylko w terenach
                  cywilizowanych, ale ja na Islandię się nie wybieram, do Nodr Capu
                  też nie, nie te lata, nie te zainteresowania i nie ta kondycja.
                  Oglądałem zdjęcia i czytałem Twoje relacje, Zazdroszę, podziwiam i
                  gratuluję. Czy dżwigasz ze sobą statyw do aparatu fotograficznego? W
                  jakim programie tworzysz album fotograficzny i opisy wypraw. Swoje
                  wyjazdy próbuję opisać w programie Picasa, ale jeszcze go nie
                  opanowałem, poza podpisami do zdjęć. Pozdrowienia. Oskar
                  • wolff1 Re: CARBOLITE 103 01.12.07, 17:49
                    Za duży wzrost w przypadku ram szosowych to nie taki problem :)).
                    Zawodnicy mają z reguły o numer mniejszą ramę niż by to wynikało z
                    ich wzrostu (i to nie ze względu na mniejszą wagę - tak się po
                    prostu lepiej prowadzi rower). Co do obniżania wagi - to nie ma
                    cudów to kosztuje i to niemało. Do pewnej granicy cena rośnie
                    jeszcze sensownie, ale już powyżej tej granicy w postępie
                    geometrycznym. I tak pomiędzy rowerem ważącym 20 a 15kg różnica
                    będzie 300-500zł, pomiędzy szosówką 10 a 8kg - ok.2000-3000zł, ale
                    już pomiędzy szosą 6,5kg a taką 7,5kg w granicach 10000-15000zł i
                    więcej.
                    Statyw miałem tylko na dwóch ostatnich wyprawach, na Nordkappie taki
                    na 10cm (ale i aparat typu kompaktowego), na Islandii normalny - ale
                    prawie go nie używałem, bo to jednak strasznie czasochłonne i rzadko
                    kiedy chce się tym bawić. Na szczęście na obu tych wyprawach na
                    najfajniejszych częściach trasy nie jechałem sam, więc zdjęcia
                    robili mi koledzy. Poza tym przy statywie bardzo trudno zrobić
                    zdjęcie rowerzysty w czasie jazdy - a takie są najfajniejsze
                    (niełatwo "trafić" w samowyzwalacz). Co do proramu do zdjęć - to nie
                    używam żadnego, swoje galerie zrobiłem "ręcznie" w HTML-u, to nic
                    specjalnie trudnego.
                    • oskar58 Re: CARBOLITE 103 02.12.07, 19:10
                      Co do wagi i kosztów to masz absolutną rację, nic za darmo. Ponieważ
                      nie wyobrażam sobie jazdy 30 godzinnej autobusem (np do albo z
                      Florencji)poleciałem do Bolonii i z powrotem wygodnie samolotem, za
                      wygodę też trzeba płacić. Ja statywu nie mam, czasem za statyw słuzy
                      mi wkręcona w kijek trekingowy śruba statywowa, tak robię zdjęcia
                      sobie w górach. Na wszystkich moich zdjeciach jest to co widziałem i
                      chciałem utrwalić. Ja jestem na kilku zaledwie, ostatnie to zrobione
                      na Placu Świętego Marka w Wenecji, specjalnie, bo zataszczyłem tam
                      rower z sakwami i musiałem to utrwalić dla potomnych i niedowiarków.
                      Pozdrawiam. Oskar
                      ps. Właściciel campingu w Genui Pegli, studiował polnistykę na
                      uniwersytecie w Genui, mówi dobrze po polsku, odwiedził Polskę i dał
                      mi rabat na noclegi.O

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka