Dodaj do ulubionych

letnie jedzonko :)

15.06.04, 19:38
co mozna jadac lekko starwnego w lecie?
chodzi mi o dania nie koniecznie miesne.
a propos salatek to zanm jedna na bazie mlodych ziemniakow, ogorkow,
majonezu, sol , pieprz u duuuzo kopru. oczywiscie ziemniaki pokroic w
cweircplasterki badz drobna kostke, ogorki tak samo, doprawic.
mi baaardzo smakowala smile
czekam na propozycje smile
Obserwuj wątek
    • kendo Re: letnie jedzonko :) 15.06.04, 21:09
      oczywiscie duzo salat i owocow

      letnie zupki z nowalijek z duzo koperku
      hmmmmmmmmmm...zjadla bym jazynowa zupke,

      u nas duzo sie griluje wieczorem,
      poniewaz podczas dnia lekkie jedzenie jedza
      rozne miesiwo i kiebachy,szaszlyki,
      robia tez salatke kartoflana:

      w kostke kartofelki pokrojone,rzodkiewka,szczypior-lub mloda cebulka
      mozna dac sparis,koper,
      ubita slodka smietana ale nie za sztywno
      zmieszana z majonezem,wymieszczac,przyprawic do smaku,

      czytalam niedawno przepis na golonke grilowana,
      ciekawe czy to smaczne
      gotuje sie najpierw z wazywami,
      gdy miekka kroi sie w plastry,przyprawia olejem do grilowania
      i na gril pare minut...
      ciekawe czy to bedzie smaczne?????????????
      • slo-onko Re: letnie jedzonko :) 15.06.04, 21:35
        kendo napisała:

        > oczywiscie duzo salat i owocow
        >
        > letnie zupki z nowalijek z duzo koperku
        > hmmmmmmmmmm...zjadla bym jazynowa zupke,


        ja wczoraj ugotowalm wlasnie po raz kolejny z nowalijek ale szcegolnie
        kalafiorowa. dodaje do niej ostatnio odrobine makaronu rosolowego-takiegod
        robnego-pyyyyychotasmile))))))


        >
        > u nas duzo sie griluje wieczorem,
        > poniewaz podczas dnia lekkie jedzenie jedza
        > rozne miesiwo i kiebachy,szaszlyki,
        > robia tez salatke kartoflana:
        >
        > w kostke kartofelki pokrojone,rzodkiewka,szczypior-lub mloda cebulka
        > mozna dac sparis,koper,
        > ubita slodka smietana ale nie za sztywno
        > zmieszana z majonezem,wymieszczac,przyprawic do smaku,

        Kendus co to jest sparis?
        >
        > czytalam niedawno przepis na golonke grilowana,
        > ciekawe czy to smaczne
        > gotuje sie najpierw z wazywami,
        > gdy miekka kroi sie w plastry,przyprawia olejem do grilowania
        > i na gril pare minut...
        > ciekawe czy to bedzie smaczne?????????????


        taka golonke robimy my ale grillujemu na grillu w kuchence. jest pysznasmile)))))
        • kendo Re: letnie jedzonko :) 15.06.04, 21:49
          **Sloo
          a to musze wyprobowac recepte,
          ale slubne bedzie zajadacwink)

          oj!!!!!!! *sparis*=szparagi
          ale daje nie zawsze bo slubne w tej salacie nie lubi....
          kroje je w kawaleczki sobie do miseczki te z puszki,
          bo swierze trzeba ugotowac.
          • nick000 Re: letnie jedzonko :) 25.06.04, 10:59
            ...pamiętam z dzieciństwa coś co podawała nam babcia, nazywało sie to w gwarze
            naszej hołojec a było pysznym chłodnikiem zajadanym z ziemniakami młodymi...
            • kendo Re: letnie jedzonko :) 25.06.04, 11:13
              cos podobnego i ja robie,
              choc mowia,ze powinny byc mlde buraczki

              ja wkrajam dlugiego ogorka/rzodkiewke/szczypior/koper/pare mlodych kartofelkow
              zalewam kefirem naturalnym wymieszanym z olejem + przyprawy.
              • nick000 Re: letnie jedzonko :) 25.06.04, 11:29
                ...o ile sobie przypominam była to przegotowana, ostudzona woda pół na pół z
                mlekiem, w tym ogórek w kostkę, młoda cebulka, dużo koperku, sól i pieprz,
                wszystko odpowiednio schłodzone...
                ...ziemniaczki młode osobno, gotowane lub pieczone, to taki smak z dzieciństwa..
                • slo-onko Re: letnie jedzonko :) 25.06.04, 11:56
                  nick000 napisał:

                  > ...o ile sobie przypominam była to przegotowana, ostudzona woda pół na pół z
                  > mlekiem, w tym ogórek w kostkę, młoda cebulka, dużo koperku, sól i pieprz,
                  > wszystko odpowiednio schłodzone...
                  > ...ziemniaczki młode osobno, gotowane lub pieczone, to taki smak z
                  dzieciństwa.
                  > .

                  podobnie: ale sam jogurt badz kwasne mlego+ogorek+zielenina, pieprz sol i
                  oczywiscie mlode pyrki osobno

                  druga wersja jak kendo: tez kwasne badz jogurt+botwinka wczesniej
                  ugotowana+jako na twardo, sol, pieprz i pyrki mlode osobno
    • slo-onko Re: letnie jedzonko :) 16.07.04, 19:34
      wczoraj mialam nalesniki z twarozkiem homo polane bita smietana i posypane
      malinamismile mniaaaaaaaaaaammmmmmbig_grinDDDD
      • kendo Re: letnie jedzonko :) 16.07.04, 20:19
        slo....
        nierob smaczkow,,,
        bo az sie zaslinilam.....
    • slo-onko Re: letnie jedzonko :) 17.07.04, 14:30
      dzis wrocilismy z targu z 2 kg truskawek i koszykiem jagodsmile
      mysle,ze to juz tych owocow ostatnie podrygisad
      a propos lesnych owocow slyszeliscie o chorobie bablownicy, ktora opanowala
      tego lata "dzialkowe" truskawki i lesne jagody?
    • slo-onko Re: letnie jedzonko :) 17.07.04, 14:31
      ooooo a w tej chwili moje dziecie oddalo mi swoj homo-serek a ja wsypalam do
      niego garsc jadod, mniaaaaaambig_grinDDD
      <jagody jagody jagody>
      • kendo Re: letnie jedzonko :) 17.07.04, 15:22
        alez smakolyki zajadasz sloo...

        a jak to widac ta "bablownice" na owocach????
        u nas nic nie mowia.

        **
        milego popoludnia.
        • slo-onko Re: letnie jedzonko :) 17.07.04, 17:04
          kendo napisała:

          > alez smakolyki zajadasz sloo...
          >
          > a jak to widac ta "bablownice" na owocach????
          > u nas nic nie mowia.
          >
          > **
          > milego popoludnia.

          nie nie widac jej Kendo. u nas trabili o tym w radio.
          powiedzieli,ze jest to choroba tych owocow ale wystarczy je dobrze umyc pod
          bierzeaca woda.
          a sama choroba jest trudna do wykrycia a przez to ciezka do wyleczenia. bylo
          kilka przypadkow zachorowan.
          • kendo Re: letnie jedzonko :) 17.07.04, 21:22
            usch...chorubska...
            a wiesz moze jakie sa objawy
            czy jak sie czlek czuje majac ta chorobe???


            a w moim ogrudeczku nareszcie dojzewaja malinki
            takie wielgasne i pychotkowe mniammm..mniammmmmmmmmmmmmmm....
    • slo-onko Re: letnie jedzonko :) 19.07.04, 20:49
      fasolka szparagowa, kalafiori brokul z bulka tarta, mniaaaaaamsmile
      uwielbiam i moglabym pochlaniac tonamiwink
      • kendo Re: letnie jedzonko :) 19.07.04, 20:52
        brokoly uwielbiam
        pozniej fasolka
        kalafiorek moze byc
        ale najlepiej to szparagi lubie....

        i znow mi smaku narobilas....
        • nick000 Re: letnie jedzonko :) 19.07.04, 21:11
          kendo napisała:

          > brokoly uwielbiam
          > pozniej fasolka
          > kalafiorek moze byc
          > ale najlepiej to szparagi lubie....
          >
          > i znow mi smaku narobilas....
          ...i swoje piękne aromatyczne pomidory malinowe...
          • kendo Re: letnie jedzonko :) 19.07.04, 21:48
            w tym roku nie kupilam pomidorkow buuuuuuuuuuuuuu
            zawsze mialam
            rozne....
            a te co nie dojrzaly robilam marmelade...mi smakowala.
          • nick000 Re: letnie jedzonko :) 23.07.04, 20:52
            ...a pomidory już lada dzień...
            ...nie mogę się doczekać...
            • kendo Re: letnie jedzonko :) 24.07.04, 09:57
              niema nic najwspanialszego
              jak wlasnego chowu pomidorki,
              pachnace i pelne "tresciwego"smaku....
              ja w tym roku niemam ani jednego krzaczka
              usch...tak jakos wyszlo....
              • slo-onko Re: letnie jedzonko :) 24.07.04, 15:46
                kendo napisała:

                > niema nic najwspanialszego
                > jak wlasnego chowu pomidorki,
                > pachnace i pelne "tresciwego"smaku....
                > ja w tym roku niemam ani jednego krzaczka
                > usch...tak jakos wyszlo....

                a ja zajadam sie z ogrodka mojej mamybig_grin
                pyszne sombig_grin
                • kendo Re: letnie jedzonko :) 24.07.04, 23:06
                  slo-onko napisała:

                  > kendo napisała:
                  >
                  > > niema nic najwspanialszego
                  > > jak wlasnego chowu pomidorki,
                  > > pachnace i pelne "tresciwego"smaku....
                  > > ja w tym roku niemam ani jednego krzaczka
                  > > usch...tak jakos wyszlo....
                  >
                  > a ja zajadam sie z ogrodka mojej mamybig_grin
                  > pyszne sombig_grin

                  hm...........sloo
                  polski chlebus z maselkiem i taki pomidorek
                  mniam,mniammmmmmmmmmmmmmmm....az mi sie cos za smakiem robi.....wink)
                  • slo-onko Re: letnie jedzonko :) 25.07.04, 09:43
                    kendo napisała:

                    > slo-onko napisała:
                    >
                    > > kendo napisała:
                    > >
                    > > > niema nic najwspanialszego
                    > > > jak wlasnego chowu pomidorki,
                    > > > pachnace i pelne "tresciwego"smaku....
                    > > > ja w tym roku niemam ani jednego krzaczka
                    > > > usch...tak jakos wyszlo....
                    > >
                    > > a ja zajadam sie z ogrodka mojej mamybig_grin
                    > > pyszne sombig_grin
                    >
                    > hm...........sloo
                    > polski chlebus z maselkiem i taki pomidorek
                    > mniam,mniammmmmmmmmmmmmmmm....az mi sie cos za smakiem robi.....wink)

                    polski powiadasz?
                    to zalezy jaki polskismile
                    bo sa rozne i pewnie takie jak u Was tez smile
                    • kendo Re: letnie jedzonko :) 25.07.04, 10:25
                      **sloo
                      u nas niema wcale takiego polskiego chlebka
                      sa greckie/wegierskie/niemieckie
                      i inne ale zaden nie smakuje ja polski....
                      mam tu na mysli zytni chlebus,
                      taki ktory pamietam,
                      jak opuscilam Polske.
                      U Mamy zawsze kupujemy z jednej piekarni sprawdzonej
                      jest pyszny zdaje sie zytnio przeny??
                      • slo-onko Re: letnie jedzonko :) 25.07.04, 12:34
                        kendo napisała:

                        > **sloo
                        > u nas niema wcale takiego polskiego chlebka
                        > sa greckie/wegierskie/niemieckie
                        > i inne ale zaden nie smakuje ja polski....
                        > mam tu na mysli zytni chlebus,
                        > taki ktory pamietam,
                        > jak opuscilam Polske.
                        > U Mamy zawsze kupujemy z jednej piekarni sprawdzonej
                        > jest pyszny zdaje sie zytnio przeny??

                        jak zwykle poplatalam. myslalam o pomidorachbig_grin
                        • kendo Re: letnie jedzonko :) 26.07.04, 15:55
                          **sloo
                          a moze to ja cos pokicikalam....
                          z braku casu szybko przelatuje fora
                          i moze to cos namieszalamsmile)

                          a tak prawde powiedziawszy to niewiem
                          co wymyslec na szybkie obiady????

                          macie jakies ??
                    • nick000 Re: letnie jedzonko :) 26.07.04, 22:28
                      ...chleb dla Kendo...
                      ...1 kg mąki,5 dkg drożdży,3/4 szklanki mlek,1 łyżeczka soli,3 łyżki
                      oleju,trochę ciepłej wody,1 płaska łyżeczka cukru...
                      ...drożdże rozrobić z cieplym mlekiem,cukrem i 4 łyżkmi mąki i niech rosną...
                      ...kiedy się wzburzą i podejdą do góry wsypać przesianą mąke i sól, dodać
                      resztę mleka i tyle wody aby ciasto było dosyć gęste...
                      ...wyrabiać ok 5 min, dodać olej i jeszcze chwilę wyrabiać...
                      ...przykryć i odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce...
                      ...gdy podwoi objętość chwilę wyrabiać i formować nieduże bochenki...
                      ...wierzch posmarować rozbitym jajkiem z wodą i posypać makiem lub czym kto
                      chce...
                      ...piec w dobrze nagrzanym ok 180 stopni piekarniku aż się skórka zrumieni...
                      ...przepysznie smakuje, pięknie pachnie i nie może się nie udać...
                      • kendo Re: letnie jedzonko :)chlebek od Nicka 26.07.04, 23:00
                        nick000 napisał:

                        > ...chleb dla Kendo...
                        > ...1 kg mąki,5 dkg drożdży,3/4 szklanki mlek,1 łyżeczka soli,3 łyżki
                        > oleju,trochę ciepłej wody,1 płaska łyżeczka cukru...
                        > ...drożdże rozrobić z cieplym mlekiem,cukrem i 4 łyżkmi mąki i niech rosną...
                        > ...kiedy się wzburzą i podejdą do góry wsypać przesianą mąke i sól, dodać
                        > resztę mleka i tyle wody aby ciasto było dosyć gęste...
                        > ...wyrabiać ok 5 min, dodać olej i jeszcze chwilę wyrabiać...
                        > ...przykryć i odstawić do wyrośnięcia w ciepłe miejsce...
                        > ...gdy podwoi objętość chwilę wyrabiać i formować nieduże bochenki...
                        > ...wierzch posmarować rozbitym jajkiem z wodą i posypać makiem lub czym kto
                        > chce...
                        > ...piec w dobrze nagrzanym ok 180 stopni piekarniku aż się skórka zrumieni...
                        > ...przepysznie smakuje, pięknie pachnie i nie może się nie udać...

                        a przepis podobny ,
                        co nieraz sama pieke,
                        ale daje tylko wode bez mleczka,
                        wyprobuje z mlekiem w najblizszej okazji i opisze.....

                        a czy probowales dac zamiast wody
                        wody z odcedzonych ziemniakow gotowanych????
                        dostalam taka propozycje od starszej szwedki,
                        mowi,ze bedzie smaczniejszy ,nie bedzie sie kruszyl....
                        jeszcze nie wyprobowalöam .

                        PS;..dzieki Nicku za recepte,
                        a co Ty taki "wszechstronnie kulinarny??"

                        jadlam wczoraj golabki z winorosli
                        w greckiej restauracji,
                        pychooooooootkaaaaaaaaaaaaaaaa....a sosik jaki pyszny.....
                        nie chcieli zdradzic tajemnicy na niego.
    • slo-onko Re: letnie jedzonko :) 26.07.04, 20:06
      dzis gotuje na jutro zupke szczawiowa i gulasz.
      wlasciwie mial byc zupa gulaszowa ale wyjdzie gulasz na bazie tych samych
      skladnikow smile
      szybko latwo i pzryjemnie smile
      • kendo Re: letnie jedzonko :) 26.07.04, 20:35
        zupka szczawiowa,
        a gdzie ja tu szczaw znajde,
        laki pokoszone i przewaznie niema tego ziela
        a przy rowie pieski obsikuja i jest z olowiowymi oparami....

        a gulasz to wolowinka,
        bardzo rzadko kupuje,jak i swinke,
        jedziemy przewaznie na rybach i bialym miesie....

        ja sie zadowole jaks salata,
        ale slubne chce miecho smile)
        • ginztonikiem Re: letnie jedzonko :) 27.07.04, 10:12
          Ja proponuję sałatkę grecką.
          Pyyycha, lekka, smaczna i wykwintna.
          Koleżanka przyjeżdża do mnie zawsze
          z produktami i "każe" mi ją robić, haha.
          • kendo Re: letnie jedzonko :) 27.07.04, 10:22
            hmmmm...tak to pychotka....
            papusialam taka w niedziele....
            a ten serek w kosteczkach to najsmaczniejszysmile)

            dzieki za tips.

            dzis noga kurczecia i ryz....
            • ginztonikiem Re: letnie jedzonko :) 27.07.04, 10:39
              Mmmmm... Paluszki lizać.
              To ja się wpraszam na
              wirtualny obiadek.

              Ja jeszcze nie mam pomysłu...
              Ale pewnie coś dobrego, hehe.

              PS. Muszę ci powiedzieć, że moja mama
              też jest byczkiem z tego samego dnia,
              jak już wiesz, i gotuje najcudowniej na świecie!
              No ja oczywiście w genach odziedziczyłam ;P
              • kendo Re: letnie jedzonko :) 27.07.04, 11:09
                wlasnie "byczki"
                lubia zjesc pychotki
                i dlatego tak dobrze gotuja,

                ja chyba nietypowy byczek,
                nie nawidze garow
                w przeciwienstwie do mojej siostry,ktora
                wiecznie cos wymodzi smacznego,
                ale z drogiej strony zle nie gotujesmile)

                PS;..porcja obiadku bedzie czekac....
                • nick000 Re: letnie jedzonko :) 27.07.04, 15:56
                  ...Kendo, tajemnica dobrego sosu do gołąbków jest brdzo prosta...
                  ...robi się go osobno, taki zwykły beszamel, doprawia wedle gustu, tu pole do
                  popisu ma każdy...
                  ...do gotowego sosu wkłada się gołąbki i dusi chwilę..
                  • kendo Re: letnie jedzonko :) 27.07.04, 16:31
                    nick000 napisał:

                    > ...Kendo, tajemnica dobrego sosu do gołąbków jest brdzo prosta...
                    > ...robi się go osobno, taki zwykły beszamel, doprawia wedle gustu, tu pole do
                    > popisu ma każdy...
                    > ...do gotowego sosu wkłada się gołąbki i dusi chwilę..

                    ..w ten sposob postepuje
                    z golabkami z normalnej kapusty

                    te z winorosli byly przepyszne
                    a sosik byl zielony ,
                    jakby z delikatnym posmakiem miety,
                    i to chyba nawet nie,ciezko okersli,
                    bylo po prostu pychooooooooottka.
                    • ginztonikiem Re: letnie jedzonko :) 28.07.04, 12:07
                      Dziękuję za obiadek kendo!
                      Aha, i nie rozmawiajcie przy
                      mnie o gołąbkach, bo mam
                      odruch Pawłowa..... smile
                      • kendo Re: letnie jedzonko :) 28.07.04, 18:04
                        ..hi,hi,...odruch jak najbardziej namiejscu
                        teraz z mlodej kapustki sa pyszne golabunie.....

                        dzis sznycelki z kurczaczka(dobrze,ze mialam gotowe)
                        kartofelki pure(z proszku,tylko w wodzie wymieszac) z sosikiem
                        i ogoreczek kiszony.
                        deserek ananas z puszki....

                        jutro chyba zakupy trza zrobic
                        bo pustkami swieci ma loduwa ....
                        tez robicie na caly tydzien zakupy??
                        • ginztonikiem Re: letnie jedzonko :) 28.07.04, 18:58
                          Ale ty jesteś byczuś pod każdym względem!
                          Ja na razie nie kontroluję wydatków, że
                          tak powiem, ale gdy już będę pracować
                          to na bank właśnie tak będę robić.
                          Jeśli natomiast o mięso chodzi, to wolę
                          co drugi dzień się przejść na ryneczek.
                          Przez te ostatnie niułsy telewizyjne ad
                          sklepów Champion, jakoś odechciewa mi się
                          i na wegetarianizm mam ochotę przejść.....

                          • kendo Re: letnie jedzonko :) 28.07.04, 19:30
                            tez sie naogladalam nieszczesnych reportarzy
                            i zostalam przy rybce i pierzowym miesku....
                            a latem moge jesc wszelaka trawke i jestem szczesliwa....

                            takie tygodniowe zakupy to oszczednosc czasu
                            a i nawet kasy,
                            bo trzeba zaplanowac caly tydzien w menu...
                            rowerkiem zawsze podjade po mleko lub smarowidlo do chlebka pozniej....
                            • ginztonikiem Re: letnie jedzonko :) 28.07.04, 20:09
                              Noooo, z tą trawką to przegięłaś ;P
                              Mam podobnie. Tylko rowerek muszę sobie kupić smile
                              Prawdziwa pani domu! Brawo!
                              • slo-onko Re: letnie jedzonko :) 28.07.04, 21:34
                                no ja tez robie zakupy w markecie na caaaaly tydzien.
                                ale po 2 dniach okazuje sie,ze jednak to byly zakupy tylko na te 2 dni big_grinDDD
                                • kendo Re: letnie jedzonko :) 28.07.04, 22:14
                                  slo-onko napisała:

                                  > no ja tez robie zakupy w markecie na caaaaly tydzien.
                                  > ale po 2 dniach okazuje sie,ze jednak to byly zakupy tylko na te 2 dni big_grinDDD

                                  hi,hi,sloo
                                  ale Wy chyba to jestescie "obzartuski lakomczuszki"

                                  ja sie tu nauczlam z kartka/lista
                                  po sklepie lazic,
                                  na poczatku szlam be listy,polowe zapomnialam,
                                  dokupywalam,
                                  i zawsze jakas glupote sie kupilo,
                                  ale jak zobaczylam,ze w sakiewce ubywa
                                  a "do 15" jeszcze daleko
                                  zmienilam taktyke....

                                  **gin,
                                  tu wszyscy tak robia zakupy,
                                  w pitek po poludniu to w sklepie zatrzesienie od ludzi,
                                  ja handluje przewaznie w poniedzialek,
                                  rowerkiem do pobliskiego sklepu po mleczko
                                  lub jakies ciacho,bo nieraz mnie najdzie ochota.
                                  • slo-onko Re: letnie jedzonko :) 29.07.04, 07:50
                                    kendo napisała:

                                    > hi,hi,sloo
                                    > ale Wy chyba to jestescie "obzartuski lakomczuszki"

                                    niooooooo, straszeczne smile
                                    >
                                    > ja sie tu nauczlam z kartka/lista
                                    > po sklepie lazic,
                                    > na poczatku szlam be listy,polowe zapomnialam,
                                    > dokupywalam,
                                    > i zawsze jakas glupote sie kupilo,
                                    > ale jak zobaczylam,ze w sakiewce ubywa
                                    > a "do 15" jeszcze daleko
                                    > zmienilam taktyke....

                                    tez tak robie te zakupy z kartka w reku ale procz kartki zawsze cos wrzuca sie
                                    do kosza. choc nie powiem, potem to wszytsko i tak sie zjada.
                                    a jesli chodzi o inne artykuly niespozywcze to zanim kupie to 5 razy obejrze i
                                    3 razy pomysle czy aby mi sie to przyda, nawet jesli kosztuje to grosze. i to
                                    nie wynika z mojej chytrosci ale z tego,ze bez sens powielac kolejna rzecz.
                                    • kendo Re: letnie jedzonko :) 29.07.04, 10:01
                                      slo-onko napisała:


                                      > a jesli chodzi o inne artykuly niespozywcze to zanim kupie to 5 razy obejrze
                                      i
                                      >
                                      > 3 razy pomysle czy aby mi sie to przyda, nawet jesli kosztuje to grosze. i to
                                      > nie wynika z mojej chytrosci ale z tego,ze bez sens powielac kolejna rzecz.

                                      tez jestem taka,
                                      nieraz wyjdzie tak,ze zanim sie zastanowie
                                      to juz niema tej rzeczysad(
                                      ale jak urzadzalam dzieciecia pokoj,
                                      to kupowalam wlasciwie impulsywnie
                                      za pierwszym razem trafialam w "10"
                                      i prawie juz skonczylam.
                                      ciezej mi teraz zdecydowac sie na abazurki
                                      do kinkietow kolo lustra i fieranke....
                                      • kendo Re: Couscous i watrobka kurczecia 29.07.04, 15:20
                                        obsmazam z cebulka ,albo bez,
                                        odzielnie przyzadam couscous,przyprawiam ,
                                        wciskam sok z cytryny,
                                        mieszam lodowa salate/papryki/ogorek/pomidor /fasolke szparagowa
                                        i wcinam....

                                        na deser truskawunie....
    • freewolf Re: letnie jedzonko :) 30.07.04, 10:21
      slo-onko napisała:

      > co mozna jadac lekko starwnego w lecie?

      Ja polecam ze swej strony czytanie "Wprost". Bikont i Makłowicz mają ogromną
      ilość zaskakujących letnich pomysłów.
      U nas w domu lato (i nie tylko) to czas różnej maści chłodników. Tu przepis
      trochę bardziej skomplikowany:

      CHŁODNIK LITEWSKI (wg Teresy Miazgowskiej)
      1 szklanka zsiadłego mleka, 1 szklanka śmietany, 1 szklanka rosołu z cielęciny
      (odtłuszczonego), 2 szklanki kwasu buraczanego, 1 pęczek botwinki z buraczkami,
      1 świeży ogórek, 3/4 szklanki pokrojonej w kostkę gotowanej cielęciny, 3/4
      szklanki ugotowanych, pokrojonych w kostkę szyjek rakowych lub szynki, 4 jajka,
      koperek, sok z 1/2 cytryny, szczypiorek, sól, pieprz, cukier
      Botwinkę umyć, posiekać. Buraczki oskrobać, opłukać i drobno posiekać lub,
      jeśli są większe, zetrzeć na tarce do jarzyn. Botwinkę i buraczki ugotować w 1
      1/2 szklanki wody. Ostudzić, wlać buraczany, zimny rosół, mleko, śmietanę.
      Ogórki obrać, pokroić w drobną kostkę. Zieleninę drobno posiekać. Ogórki,
      mięso, szyjki rakowe, zieleninę wrzucić do chłodnika, przyprawić sokiem z
      cytryny, cukrem, solą i pieprzem. Wymieszać. Jajka ugotować na twardo,
      ostudzić, obrać i pokroić w ćwiartki, dodać do chłodnika. Umieścić w chłodzie
      na co najmniej 1 godzinę.
      Podawać z pieczywem lub młodymi ziemniakami posypanymi koperkiem i polanymi
      stopionym masłem lub słoniną.
      • freewolf Re: letnie jedzonko :) 30.07.04, 10:24
        Poza tym przypominam, że właśnie trwa sezon na ogórki. Warto trochę zakisić na
        zimę!
        • slo-onko Re: letnie jedzonko :) 30.07.04, 13:16
          freewolf napisał:

          > Poza tym przypominam, że właśnie trwa sezon na ogórki. Warto trochę zakisić
          na
          > zimę!

          jakbym slyszala swojego mezasmile)))
          on kisi tony ogorkow, tooonyyysmile))
          • kendo Re: letnie jedzonko :) 30.07.04, 19:37
            ..malo solnego ogoreczka bym zjadla....hmmmmmmmm....
            • slo-onko Re: letnie jedzonko :) 30.07.04, 19:52
              a ja skonczylam pic mrozona kawesmile
              taka kawowa zimna pianka, mniam, boski napojsmile
              • kendo Re: letnie jedzonko :) 30.07.04, 20:02
                smaczne....
                ja sie delektuje mrozona herbatka,
                kupuje butelkami....,sa rozne smaki..
                dobrze,ze nie trzeba robic samemu..smile)
                • slo-onko Re: letnie jedzonko :) 30.07.04, 20:06
                  kendo napisała:

                  > smaczne....
                  > ja sie delektuje mrozona herbatka,
                  > kupuje butelkami....,sa rozne smaki..
                  > dobrze,ze nie trzeba robic samemu..smile)


                  u nas tez jest w kartonie i butelkach ICE TEA LIPTONA ale jakos za nimi nie
                  pzrepadamsad
                  wole jakis zimny napoj owocowysmile
                  a dzis podczas speceru w centrum zrobilismy pzrestoj na piwko z soczkiem.
                  pragnienie zaspokojone to inaczej nogi kroczylywink
                  • ginztonikiem Re: letnie jedzonko :) 30.07.04, 21:30
                    Jeszcze jest jakaś NESTEA czy NASTEA.
                    Też lubię taką zmrożoną herbatkę...
                    A póki co obżeram się czekoladą,
                    i nutellą na chlebie i białą, do kawy.
                    Coby słodko było żyć, hehe.
                    Pozdrawiam dziewczyny!
                    • kendo Re: letnie jedzonko :) 30.07.04, 22:03
                      ginztonikiem napisała:

                      > Jeszcze jest jakaś NESTEA czy NASTEA.
                      > Też lubię taką zmrożoną herbatkę...
                      > A póki co obżeram się czekoladą,
                      > i nutellą na chlebie i białą, do kawy.
                      > Coby słodko było żyć, hehe.
                      > Pozdrawiam dziewczyny!

                      **nastepny lakomczuszek na slodkosci....
                      nutella zatyka mnie i koncze sloiczek do wypiekow....
                      slodyczy teraz nie kupuje
                      jakos zagoraco na nie....
                      jesienia zawsze sobie odbijamsmile)))))))))))))
              • freewolf Re: letnie jedzonko :) 31.07.04, 13:35
                slo-onko napisała:

                > a ja skonczylam pic mrozona kawesmile
                > taka kawowa zimna pianka, mniam, boski napojsmile

                Ostatnio przeszedłem na abstynencję (wiem, jestem głupi, nie? smile ), więc
                wróciłem do dawno przeze mnie nie pitego tonicu (bez dżinu). Polecam na
                pragnienie (i przy okazji unikanie malarii smile ).
                • kasikk Re: letnie jedzonko :) 31.07.04, 15:46
                  dżin owszem - z tonikiem
                  ale zam tonik mi nie wchodzi
                  nie mogę znieść tej goryczki
                  wolę lemoniadę

                  a propos letniego jedzonka - właśnie pochłaniam kurki duszone na masełku
                  pychota smile)
                  • kendo Re: letnie jedzonko :) 31.07.04, 17:53
                    Kasikku
                    znow mnie kusisz????
                    tu gdzie mieszkam to wielki rarytas
                    znalesc kurki....pozostaje mi tylko puszkowa wersjasad(
                    LAKOMCZUCH jestes i juz....smile)

                    wcinam brzoskwinie prosto z lodowki....mniammm,,,,,
                    fajnie chlodza organizm w upale....
    • slo-onko Re: letnie jedzonko :) 31.07.04, 20:26
      w czwartek bylam na obiedzie z kuzynka w tej oto wlasnie karczmie. popatrzcie
      jaki ma niesamowity wystroj a jakie menusmile))))))

      www.karczmapodkogutem.pl/angielska/menu.html
      ja zamowilam zupe chyba mysliwska, ktorej nie bylam w stanie zjesc-taka ilosc,
      ze dla dwochwink
      • ginztonikiem Re: letnie jedzonko :) 31.07.04, 20:33
        Hej sloooo, kapitalna knajpka!
        Pięknie urządzona. A ta zupka
        to na grzybkach była?.. Mniamm.
        • slo-onko Re: letnie jedzonko :) 31.07.04, 21:39
          ginztonikiem napisała:

          > Hej sloooo, kapitalna knajpka!
          > Pięknie urządzona. A ta zupka
          > to na grzybkach była?.. Mniamm.

          wlasnie ale wiecej bylo wolowiny cos na styl gulaszu.
          ide znow w poniedzialek, nie wiem co wybioresmile
      • kendo Re: letnie jedzonko :) 31.07.04, 20:45
        jak na razie poczytamal menu...
        bardzo ciekawe nazwy,az sie usmialam hi,hi, np;
        matyjas hpsasa,
        mieszkaniec wanny-karp,
        zadyma nad stawem-polisek ryb wedzonych ==ta nazwa najbardziej mnie urzeka hi,hi
        pokarm stadny-karkowka == tej tez nic nie brakuje"stadny"hi,hi,

        a wnetrze obiejzalam co nieco,
        nie chcialo otwierac wszystkich zdjec w galeri
        ale widac,ze atmosfrea przytulna....
    • slo-onko Re: letnie jedzonko :) 01.08.04, 12:29
      dzis na obiad:
      -grillowany kurczak w sosie pieprzowym
      -surowka z kapusty
      -pyrkismile
      • freewolf Re: letnie jedzonko :) 01.08.04, 20:15
        A u mnie dziś kilogramy porzeczek. Może ma ktoś dobry pomysł, jak je
        przetworzyć na zimę?
        A poza tym resztki wiśni z drzewa. Mniam.
        • kendo Re: letnie jedzonko :) 01.08.04, 23:47
          freewolf napisał:

          > A u mnie dziś kilogramy porzeczek. Może ma ktoś dobry pomysł, jak je
          > przetworzyć na zimę?
          > A poza tym resztki wiśni z drzewa. Mniam.

          **wilczku
          na Forum Kuchnia mignal mi niedawno
          podobny temat o porzeczkach....

          u mnie w domu,Tato zawsze robil wino z mieszanych owocow....
          • kasikk Re: letnie jedzonko :) 02.08.04, 11:45
            proponuje galaretkę
            do porzeczek dodaje się tylko cukier i dusi, a później gorące w umyte słoiki
            i można czekać na zimowe wieczory, co by je sobie osłodzić wink)
            • kendo Re: letnie jedzonko :) 02.08.04, 13:53
              robilam kiedys z czarnych porzeczek,
              pychotkowe wychodzilo....
              z biegiem czasu rozleniwilam sie
              i wykarczowalam wszystkie sorty,
              a teraz planuje zrobic kacik
              do opalania w miejsce ogrodeczka....
              • kendo Re: letnie jedzonko :)LODY 09.08.04, 18:38
                wiecie,ze byly juz znane przed Chrystusa narodzeniem.
                Pierwsi Chinczycy wyprodukowali lody z owocowego soku.
                Nero ,Aleksander Wielki zajadali sie nimi....
                W 1200 roku Marco Polo przywiozl do Europy
                technike produkcji lodow.
                w szecji kiedys uwazano lody z luxus....
                dopiero w 1930 r. zaczeto go produkowac na szersza skale
                i wtedy przestaly zaliczac sie do luxusu,
                poniewaz pojawily sie pierwsze lodowki i zamrazalki....
                lody = glass = po szwedzku,
                slowo pochodzi od francuskiego = glace-

                alem sobie narobila smaku,
                a niemam w zamrazalniku ...buuuuuuuuuuuuu....
                uwielbiam Magnum,Mars,Sandwicz= miedzy dwoma papusnymi herbatnikami =
                waniljowuy lod....
                • freewolf Re: letnie jedzonko :)LODY 11.08.04, 16:23
                  kendo napisała:

                  > wiecie,ze byly juz znane przed Chrystusa narodzeniem. (itd.)

                  Ćśśś, to takie kaloryczne.
                  A brzuch i tak już trochę nadmierny.
                  A przez Ciebie mam teraz taką chętkę.
                  Zwłaszcza, że w Białym jest budka, w której receptura robienia lodów włoskich
                  pochodzi jeszcze sprzed drugiej wojny. (mniam)
                  Jak będę mieć nadwagę, to będzie Twoja wina. smile
                  • kendo Re: letnie jedzonko :)LODY 11.08.04, 21:02
                    freewolf napisał:

                    > kendo napisała:
                    >
                    > > wiecie,ze byly juz znane przed Chrystusa narodzeniem. (itd.)
                    >
                    > Ćśśś, to takie kaloryczne.
                    > A brzuch i tak już trochę nadmierny.
                    > A przez Ciebie mam teraz taką chętkę.
                    > Zwłaszcza, że w Białym jest budka, w której receptura robienia lodów włoskich
                    > pochodzi jeszcze sprzed drugiej wojny. (mniam)
                    > Jak będę mieć nadwagę, to będzie Twoja wina. smile

                    nazdrowko,nazdrowko....lakomczusiu....

                    ja dzis wybralam sie na lody,
                    ale tak "szmatami" bylysmy zaaferowane,
                    ze minelysmy kawiarnie z lodami
                    i zjedlismy pychotkowe buleczki
                    Dunskie z waniljowym kremem,
                    kapucino kafe i nalesniki z dzemem jagodowo waniljowym....mniam,mniammmmm......
                    • nick000 Re: letnie jedzonko :)LODY 21.08.04, 14:18
                      ...taki jestem głodny że aż w oczy szczypie...
                      ...drżyjcie gary bój się lodówko...
                      ...ma być dużo i gęsto...
                      • kendo Re: letnie jedzonko :)LODY/kielbacha 21.08.04, 14:30
                        nick000 napisał:

                        > ...taki jestem głodny że aż w oczy szczypie...
                        > ...drżyjcie gary bój się lodówko...
                        > ...ma być dużo i gęsto...

                        ..biedny Nick smile)))

                        dla zlagodzenia smakowego...
                        dzis na obiad :
                        kielbasa ponacinana i wypelnionasadpodobna do krajowej martadeli tylko ze
                        ciensza)
                        pieczona w piekarniku z cebulka/kartofelkami(chyba przez miesiac caly nie
                        jadlam)krojone w osemki i ulozone wkolo/polowkami lub plastrami
                        pomidora/przyprawy
                        ale sie "odezre",
                        pod koniec pieczenia kapne zawsze zdziebko wody dla uzyskania sosiku....
                        ale nam to smakuje....wink)
                        • nick000 Re: letnie jedzonko :)LODY/kielbacha 21.08.04, 14:36
                          ...w ten sposób Kendo dobiła starego głodnego nicka...
                          • kendo Re: kielbacha 21.08.04, 14:43
                            nick000 napisał:

                            > ...w ten sposób Kendo dobiła starego głodnego nicka...

                            ..oj!! to chyba niechcaco....
                            ale kielbaska mniamm..mniammmm......pychotka.....

                            smacznego..wink)

                            po naszych apetytach juz widac,
                            ze lato przemija....
                            zawsze sie chce cos tresciwszego zjesc,
                            jak chlodniej sie robi.

                            moj slubny zawsze pyta:
                            -Mamcia co na obiad??
                            -odpowiadam -miesko-
                            -o to dobrze!,zjemy....i bylysk radosci w oku widacwink)
                            • nick000 Re: kielbacha 21.08.04, 14:46
                              ...litości proszę...
                              ...pocieszające jest to że już powinienem siedzieć przy obiednim stole a jakoś
                              nie moge oderwać się od forum...
                              ...nie jest jeszcze ze mną tak zupełnie źle...
                              ...życzę smacznego...
                              • kendo Re: kielbacha 21.08.04, 14:53
                                wzajemnie Nicku...smacznego...
                                ide wszystko na brytwanne wrzucac
                                i niech sie samo reszte pitrasi....

                                **
                                niebianskich smakow przy stole....
                                milunio sie gaworzylo....
    • slo-onko Re: letnie jedzonko :) 21.08.04, 16:03
      probowaliscie kiedys golonek (pozbawionych kosci) czesciowo sparzonych ale
      uprozonych w warzywach?pysznosciowe smile
      • kendo Re: letnie jedzonko :)/Goloneczka.... 21.08.04, 17:41
        nie....
        a masz przepis na toto????
        ale pancio by sie zajadalwink)
        a nie jest tluste???? bo ja nie cierpie nic tlustego
        • mala20033 Re: letnie jedzonko :)/Goloneczka.... 21.08.04, 19:41
          kocham bialy serek ze smietanka,zodkieweczka i szczypiorkie..moge
          talerzami..dzien w dzien jak pasterz w gorach..Alpach naprzyklad..Och
          pojechalabym w Alpy..Buziaczki Wsiem..Mala
          • kendo Re: letnie jedzonko :)/Goloneczka.... 21.08.04, 20:24
            ..Malenka
            a niewiesz ,ze chopy to..
            jak miesko to jemy....serki dla Pan zostawiaja....))
            • nick000 Re: letnie jedzonko :)/Goloneczka.... 21.08.04, 21:13
              kendo napisała:

              > ..Malenka
              > a niewiesz ,ze chopy to..
              > jak miesko to jemy....serki dla Pan zostawiaja....))

              ...a właśnie to nie jest prawdą droga Kendo ale niech Ci będzie...
              ...znacie smak golonki opiekanej w piwnym sosie...
              ...to jest specjał nad specjały...
              • kendo Re: letnie jedzonko :)/Goloneczka.... 22.08.04, 09:45
                czyzbys Nicku nalezal do grupy "wyjatkowych Panow"?
                co nie gardza serkami i "lzejszym menu?"
                to jestes w takim razie pierwszym Panem ,
                wszystkich co znam przedkladaja miesko na pierwszy plansmile)

                a ta goloneczka to ciekawie sie zaprezetowala,
                wiesz jak sie to robi???
                • slo-onko Re: letnie jedzonko :)/Goloneczka.... 22.08.04, 10:15
                  u nas sa do kupienia malenkie sparzone zapakowane prozniowo w folie , we
                  wlasnym sosie z odrobina warzyw. nalezy je rozpakowac wlozyc do garnka nalac
                  tyle wody aby byla z lekka przykryta i wrzucic warzywa : marchew, pietruszka,
                  papryka, cebula, czosnek i troszke kostki rosolowej badz "warzywaka" w proszku,
                  pieprz. dosolic na samym koncu o ile bedzie taka potrzeba. dusic godzinke.
                  warzywka nabieraja smaku miesa a mieso warzyw. wspolnie tworza przepysznym smak.

                  poprosze o przepis na golonke w piwie Nickusmile

                  ps. Kendo jesli u Ciebie nie ma czegos podobnego do kupienia wiec niech to
                  bedzie kolejnym produktem do wyprobowania w naszej RWPK smile
                  • kendo Re: letnie jedzonko :)/Goloneczka.... 22.08.04, 10:39
                    o swiecie Sloo smile)
                    ale jak hermetycznie pakowane to OK,
                    mozna sie pokusic na experymen smakowy..RWPK

                    u nas jest golonka czasami wedzona
                    ale nigdy nie kupowalam,
                    z przekonania,ze za mocno czuc wedzonym bleeeeeeeeeee....

                    sa natomiast swieze golonki,na ktorych
                    robie fasolke po bretonsku i daje do bigosu....
                    a slubne czesto wspomina smak mlodosci z baru piwnego
                    o jakiejs tam pysznej golonce....nie pokusilam sie nigdy zrobic cos takiego....
                    • slo-onko Re: letnie jedzonko :)/Goloneczka.... 22.08.04, 14:28
                      kendo napisała:

                      > o swiecie Sloo smile)
                      > ale jak hermetycznie pakowane to OK,
                      > mozna sie pokusic na experymen smakowy..RWPK
                      >
                      > u nas jest golonka czasami wedzona
                      > ale nigdy nie kupowalam,
                      > z przekonania,ze za mocno czuc wedzonym bleeeeeeeeeee....
                      >
                      > sa natomiast swieze golonki,na ktorych
                      > robie fasolke po bretonsku i daje do bigosu....
                      > a slubne czesto wspomina smak mlodosci z baru piwnego
                      > o jakiejs tam pysznej golonce....nie pokusilam sie nigdy zrobic cos
                      takiego....

                      wiec bedziesz miala okazje zrobic cos z baru piwnego (z pzrepisy Nicka) i
                      tradycyjna z mojegosmile
                      te wielkie o ktorych mowisz maja zupelnie inny smak. sa owszem dobre ale inne
                      zupelnie w samaku niz ta z warzywami. kapusniak czasem gotuje na golonce takiej
                      wielkiej a potem objadam sie jej skorka, mniamsmile
                      a co do tluszczu golonkowego to ponoc (wiad. od lekarza),ze posiada tluszcz w
                      formie niegorznego cholesterolu. a tak w ogole te malenkie nie sa tluste wiec
                      bez obawsmile
                      • kendo Re: letnie jedzonko :)/Goloneczka.... 22.08.04, 16:11
                        a to ciekawostka z tluszczykiem...

                        a te male to chyba z prosiaczkow goloneczki????

                        ale bedzie wyzerka....juz widze pancia przy stole hi,hi,....
                        • slo-onko Re: letnie jedzonko :)/Goloneczka.... 22.08.04, 18:18
                          kendo napisała:

                          > a to ciekawostka z tluszczykiem...
                          >
                          > a te male to chyba z prosiaczkow goloneczki????
                          >
                          > ale bedzie wyzerka....juz widze pancia przy stole hi,hi,....

                          byc moze z prosiaczkow, jedna wazy ok. 400 gramow bez kosci. ale moe tak kosc
                          wydrazona, ze w sumie tworzy mala barylke miesasmile
                          • nick000 Re: letnie jedzonko :)/Goloneczka.... 22.08.04, 18:42
                            ...z golonką można eksperymentować na wiele sposobów...
                            ...można ją piec, dusić czy gotować...
                            ...dzisiaj golonka w piwie....
                            ...proporcje można dobierać indywidualnie w zależności od wielkości golonki...
                            ...surową golonkę należy natrzeć solą, pieprzem, tymiankiem i rozkruszonym
                            listkiem laurowym...
                            ...odstawić w chłodne miejsce na ok 1 godz...
                            ...bardzo mocno opiec na patelni ze wszystkich stron na oliwie lub smalcu...
                            ...przełożyć do rondla...
                            ...na tym samym tłuszczu zrumienić dwie pokrojone w kostkę duże cebule...
                            ...dodać do golonki, następnie wszystko zalać jasnym piwem (wystarczy butelka)i
                            ok 1/2 szklanką wody...
                            ...dusić pod przykryciem bardzo wolno przez 1,5 - 2 godz...
                            ...można dodać kilka ziaren ziela angielskiego i jałowca...
                            ...gotowa jest wówczas gdy kość daje się łatwo wyjąć...
                            ...można zjeść golonkę gorącą ale najlepsza jest na zimno...
                            ...po wyjęciu z rondla i usunięciu kości należy przycisnąć ją pomiędzy
                            deseczkami czymś ciężkim i pozostawić w chłodnym miejscu kilka godzin...
                            ...prasowana znakomita do kanapek...
                            • slo-onko Re: letnie jedzonko :)/Goloneczka.... 22.08.04, 19:03
                              nick000 napisał:

                              > ...z golonką można eksperymentować na wiele sposobów...
                              > ...można ją piec, dusić czy gotować...
                              > ...dzisiaj golonka w piwie....
                              > ...proporcje można dobierać indywidualnie w zależności od wielkości golonki...
                              > ...surową golonkę należy natrzeć solą, pieprzem, tymiankiem i rozkruszonym
                              > listkiem laurowym...
                              > ...odstawić w chłodne miejsce na ok 1 godz...
                              > ...bardzo mocno opiec na patelni ze wszystkich stron na oliwie lub smalcu...
                              > ...przełożyć do rondla...
                              > ...na tym samym tłuszczu zrumienić dwie pokrojone w kostkę duże cebule...
                              > ...dodać do golonki, następnie wszystko zalać jasnym piwem (wystarczy butelka)
                              i
                              >
                              > ok 1/2 szklanką wody...
                              > ...dusić pod przykryciem bardzo wolno przez 1,5 - 2 godz...
                              > ...można dodać kilka ziaren ziela angielskiego i jałowca...
                              > ...gotowa jest wówczas gdy kość daje się łatwo wyjąć...
                              > ...można zjeść golonkę gorącą ale najlepsza jest na zimno...
                              > ...po wyjęciu z rondla i usunięciu kości należy przycisnąć ją pomiędzy
                              > deseczkami czymś ciężkim i pozostawić w chłodnym miejscu kilka godzin...

                              ooooooo mamo moze nie jutro bo to przesada ale w tym tyg. zakupie i tak wlasnie
                              zrobie smile)))))))))
                              > ...prasowana znakomita do kanapek...
                              • kendo Re: letnie jedzonko :)/Goloneczka.... 22.08.04, 19:48
                                dla mnie tez to wyglada smacznie....
                                to robimy Sloow tym tygodniu
                                i opisujemy smaki przezyte z konsumcji....

                                PS;..dzieki Nicku....

                                acha to skory sie nie sciaga??
                                bo ja to zaraz wszystko wycinam co tlustesmile)
                                • slo-onko Re: letnie jedzonko :)/Goloneczka.... 22.08.04, 20:19
                                  kendo napisała:

                                  >
                                  > acha to skory sie nie sciaga??
                                  > bo ja to zaraz wszystko wycinam co tlustesmile)

                                  e gzdie tam, skora jest najwiekszym rarytasem z golonkismile
                                  a jeszcze jak pzrypieczona to uszy tzresa sie z zajadania jej. prawda Nick?smile
                                  tluszcu jest pod skora wiec to po ugotowaniu mozna oddzielic od miesa i zjesc
                                  sama skorke cienka, ktora jest miesista i pysznasmile
                                  • mala20033 Re: letnie jedzonko :)/Goloneczka.... 22.08.04, 20:51
                                    A ja lubie cukiereczki..Krowki...Buzka Wsiem..Mala
                                    • kendo Re: letnie jedzonko :)/Goloneczka.... 22.08.04, 21:11
                                      mala20033 napisała:

                                      > A ja lubie cukiereczki..Krowki...Buzka Wsiem..Mala

                                      hi,hi,...wpadla Krowka w Goloneczke....hi,hi,

                                      cucie beda na desersmile)))))))))

                                      PS;....
                                      komentarz slubnego:
                                      najlepsze sa goloneczki swiezo depilowane,
                                      gladziusie tak ze nic nie kluje w zabki.....hi,hi,
                                      • kasikk Re: letnie jedzonko :)/Goloneczka.... 22.08.04, 21:14
                                        hiehiehie
                                        to on się chyba coraz lepiej czuje wink)
                                        • nick000 Re: letnie jedzonko :)/Goloneczka.... 22.08.04, 21:22
                                          kasikk napisała:

                                          > hiehiehie
                                          > to on się chyba coraz lepiej czuje wink)

                                          ...facet jak usłyszy a jeszcze lepiej zobaczy coś dobrego to od razu jest wesół
                                          i zdrów...
                                          ...pozdrowienia...
                                          • slo-onko Re: letnie jedzonko :)/Goloneczka.... 22.08.04, 22:10
                                            nick000 napisał:

                                            > kasikk napisała:
                                            >
                                            > > hiehiehie
                                            > > to on się chyba coraz lepiej czuje wink)
                                            >
                                            > ...facet jak usłyszy a jeszcze lepiej zobaczy coś dobrego to od razu jest
                                            wesół
                                            >
                                            > i zdrów...
                                            > ...pozdrowienia...

                                            a jaki łasy wtedy na te lakociewink
                                            moj to jak cos sie pichci to od gara nie odchodzi. malo by surowego nie jadlwink
                                            • mala20033 Re: letnie jedzonko :)/Goloneczka.... 22.08.04, 23:17
                                              ..a ja jednak preferuje..Krowki..
                                              • nick000 Re: letnie jedzonko :)/Goloneczka.... 23.08.04, 06:29
                                                mala20033 napisała:

                                                > ..a ja jednak preferuje..Krowki..
                                                ...mogą być Krówki...
                                                ...ale takich jak w dzieciństwie moim już nie uświadczysz...
                                                • kendo Re: letnie jedzonko :)/Goloneczka.... 23.08.04, 10:27
                                                  .. krowki maja byc kruchutkie,
                                                  nie "mordokleje" FU nie lubie takich....

                                                  a z garami...to moje szczescie co rusz pokrywy garowe podnosi
                                                  i smakuje ...coby jakby przyspieszyc proses gotowania.....
                                                  oj te nasze "chopy"..smile)))
                                                  • mala20033 Re: letnie jedzonko :)/Goloneczka.... 24.08.04, 21:45
                                                    Kiedys byl taki blok orzechowoczekoladowy.....gdy cala klase zabierano do kina
                                                    kupowalam sobie to cudo i zjadalam w czesie dwoch godzin..na samo wspomnienie
                                                    slinka mi do buzi naplywa..Buzka Wsiem Mala
                                                  • mala20033 Re: letnie jedzonko :)/Goloneczka.... 27.08.04, 22:07
                                                    Ale najbardziej to lubie gdziesik wyjsc..oczy podmalowane,wlosy
                                                    rozpuszczone,sukienczyna odswietna,buciczki jak szczudla..cusik dla ducha i
                                                    cusik dla ciala..
    • slo-onko Re: letnie jedzonko :) 23.08.04, 15:20
      dzis gulaszyk z duza iloscia wazyw (przewaga papryki), do tego pyrki oraz
      zielona salata polana sosem czosnkowymsmile)))))
      • kendo Re: letnie jedzonko :) 23.08.04, 17:18
        ha!...mielismy to wczoraj na obiadek
        ale z muszelkami i mizeria....

        dzis zakupilam goloneczke.
        jutro jeno skocze po piwko jasne
        myslalm,ze to co slubne ma w domu shockK
        a to ciemne....
        dokupie jeszcze krewetki do zupki rybnej
        menu na caly tydzien zaplanowanysmile)))))))
        • kasikk Re: letnie jedzonko :) 23.08.04, 19:05
          malinki ze śmietaną smile)
          • kendo Re: letnie jedzonko :) 23.08.04, 19:22
            kasikk napisała:

            > malinki ze śmietaną smile)

            az mi slinka pociekla......

            moje ogrodowe juz dawno pozarlam
            a w lesie niemasad(((((((

            i grzybkow tez niema bylam dzis sprawdzicsad((((((((((
            • kendo Re: po degustacji goloneczki piwnej;-)) 24.08.04, 20:09
              ..musze powiedzec,ze na cieplo mi bardzo smakuje....
              ..miesko kruchutkie i aromatyczne....
              na zimno shockK,czulam tluszcz jak przesuwal sie po gardziolku,
              tu wskazane przepic pifko lu gorace herbatke z cytrynka..
              choc ta trafila sie wyjatkowo chudzitka....
              ** polecam....

              ¤¤ wprowadzam do swego menu ¤¤

              ¤¤dzieki Nicku za recepte¤¤
              • mala20033 Re: po degustacji goloneczki piwnej;-)) 24.08.04, 21:13
                A ja jadlam dzisiaj rozniste serki...mazzarelle,bialy serek...pysznosci..a ile
                wapna w tym!!
                • kendo Re: po degustacji goloneczki piwnej;-)) 24.08.04, 21:52
                  mala20033 napisała:

                  > A ja jadlam dzisiaj rozniste serki...mazzarelle,bialy serek...pysznosci..a
                  ile
                  > wapna w tym!!

                  nie tylko mineralami sie trza odrzywiac...
                  witaminki tez potrzebne..a one sie chowaja czasem w miesku....
                  i serku topionym z krewetkami i koperkiem...
                  • nick000 Re: po degustacji goloneczki piwnej;-)) 24.08.04, 21:55
                    kendo napisała:

                    > mala20033 napisała:
                    >
                    > > A ja jadlam dzisiaj rozniste serki...mazzarelle,bialy serek...pysznosci..
                    > a
                    > ile
                    > > wapna w tym!!
                    >
                    > nie tylko mineralami sie trza odrzywiac...
                    > witaminki tez potrzebne..a one sie chowaja czasem w miesku....
                    > i serku topionym z krewetkami i koperkiem...

                    ...jadam praktycznie wszystko byle nie była to zupa szczawiowa lub kapuśniak...
                    ...fuj...
                    • kendo Re: po degustacji goloneczki piwnej;-)) 24.08.04, 22:02
                      nick000 napisał:

                      > kendo napisała:
                      >
                      > > mala20033 napisała:
                      > >
                      > > > A ja jadlam dzisiaj rozniste serki...mazzarelle,bialy serek...pyszn
                      > osci..
                      > > a
                      > > ile
                      > > > wapna w tym!!
                      > >
                      > > nie tylko mineralami sie trza odrzywiac...
                      > > witaminki tez potrzebne..a one sie chowaja czasem w miesku....
                      > > i serku topionym z krewetkami i koperkiem...
                      >
                      > ...jadam praktycznie wszystko byle nie była to zupa szczawiowa lub
                      kapuśniak...
                      > ...fuj...

                      ojej!!!!!!!!!!!!!...przypomniales mi o zupce kapusniaczku....
                      uwielbiam....moj bys na pewno zjadl....
                      a czemu nie lubisz tych zupek?????
                      zamiast szczawiowej robie szpinakowa z jajeczkiem lub krewetkami....
                      • mala20033 Re: po degustacji goloneczki piwnej;-)) 24.08.04, 22:06
                        Kapusniaczek nie jest zly..lubie kapusniaczek...
                        • kendo Re: po degustacji goloneczki piwnej;-)) 24.08.04, 22:09
                          do kapusniaczku wszystko najpierw podsmazam
                          zalewam woda ,wkladam podsmazone miesko i reszte....
                          • mala20033 Re: po degustacji goloneczki piwnej;-)) 24.08.04, 22:11
                            Bozius..ide cos zjesc..hi,hi,..Mala
                            • kendo Re: po degustacji goloneczki piwnej;-)) 24.08.04, 22:15
                              mala20033 napisała:

                              > Bozius..ide cos zjesc..hi,hi,..Mala

                              prosze ..czekoladka Geisza moze byc ?????
                              pychotka....
                              • mala20033 Re: po degustacji goloneczki piwnej;-)) 24.08.04, 22:20
                                zrobilam sobie kanapke z feta...mniam..mniam...
                                • kendo Re: po degustacji goloneczki piwnej;-)) 24.08.04, 22:27
                                  mala20033 napisała:

                                  > zrobilam sobie kanapke z feta...mniam..mniam...
                                  ..SMACZNEGO..

                                  ..lubie kromeczke z pomidorem ,bazylja i mozorela w mikrofali lub w piekarniku..
    • slo-onko gamon nad gamoniami 27.08.04, 15:17
      to ja big_grin
      kupowalam golonke od kilku dni. az w koncu dostalam ale nie z giczem tylko taka
      bez kosci w siatce. zachwycilam sie jak umialam bo w koncu moglam zrobic ja z
      pzrepisu NIcka. tylko,ze potem oswiecilo mnie jak ja ja obsmaze????? w
      siatce???? a jak wyjme z tej siatki to przeciez mi sie rozpadnie sad i skorki
      nie ma sad((
      nic to i tak musze ja wykorzystac, moze jakos tam wyjdziesad
      • kendo Re: gamon nad gamoniami/ale goloneczka jest 27.08.04, 16:25
        na cieplo pychotka....
        do chlebka dopiero na drugi dzien pychotka....

        polecam..
    • slo-onko placek po zbójnicku 27.08.04, 15:19
      dziś na drugie danie "placek po zbójnicku" taki jaki mielismy okazje sprobowac
      bedac w Tatrach. napewno nie bedzie identyczny w smaku ale skosztujemy czy
      warto powtorzyc smile
      • kendo Re: placek po zbójnicku 27.08.04, 16:26
        slo-onko napisała:

        > dziś na drugie danie "placek po zbójnicku" taki jaki mielismy okazje
        sprobowac
        > bedac w Tatrach. napewno nie bedzie identyczny w smaku ale skosztujemy czy
        > warto powtorzyc smile

        napisz Sloo recepte....
        poprubujemy Wszyscywink) - dziekuje....
        • mala20033 Re: placek po zbójnicku 27.08.04, 17:01
          ..podaj..podaj..Mala
          • slo-onko Re: placek po zbójnicku 27.08.04, 17:05
            mala20033 napisała:

            > ..podaj..podaj..Mala

            juz moge napisac, najpierw receptasmile
            placek ziemniaczany smazony na patelni o takiej wlasnie wielkosci.
            na to polany sos, ktory skladal sie z:
            -smazona kostka papryki
            -smazone pokrojone pieczarki
            -smazona cebulka
            -smazona parowka badz inny delikates miesny
            to wszytsko wymieszalam z sosem takim a`la mysliwski
            doprawilam na ostro i polalam nim placka a na wierz posypalam szczypiorem.

            szczerze mowiac wole same ziemniaczane placki pankracki ewentualnie z cukrem.
            ten zbojnicki zjadlam ale bez zachwytu.
            • kendo Re: placek po zbójnicku 27.08.04, 17:16
              Sloo
              podobny jadam zawsze w kraju
              nazywa sie "placek po wegiersku"
              biore zawsze z kurczakiem tz.miesko w srodku
              a calosc z sosem delikatny i salata roznoraka....

              sa tez z miesem wolowym,bardziej tresciwsze,
              nie dalam rady zjesc takiego,

              ale w sumie smakuja mi dwa warianty....
              niesmaczny byl w Karpaaczu jak ostanio jadlam.....
              • nick000 Re: placek po zbójnicku 27.08.04, 20:57
                ...i tu Slo masz rację najlepsze są najzwyczajniejsze placki ziemniaczane...
                ...ja zjadam je mocno osolone i doprawione pieprzem...
                ...pyszności...
                • slo-onko Re: placek po zbójnicku 27.08.04, 21:17
                  nick000 napisał:

                  > ...i tu Slo masz rację najlepsze są najzwyczajniejsze placki ziemniaczane...
                  > ...ja zjadam je mocno osolone i doprawione pieprzem...
                  > ...pyszności...

                  a ja jeszcze lubie z domieszka sera zoltego w ciescie. wtedy wychodza zolte i
                  chrupiace smile
                  • kendo Re: placek po zbójnicku 27.08.04, 21:28
                    no prosze...
                    cusik znowu nowego do smakowania....

                    placuszki kartoflane z serkiem..hmmmmm
                    trzeba by bylo posmakowac.....

                    cusik mi sie wydaje,
                    ze Nick chyba chce bysmy wiecznie przy garach siedzialy(zart)
                    • nick000 Re: placek po zbójnicku 27.08.04, 21:41
                      kendo napisała:


                      > cusik mi sie wydaje,
                      > ze Nick chyba chce bysmy wiecznie przy garach siedzialy(zart)

                      ...żart żartem ale coś w tym jest(żart)...
                      ...a tak serio to powiem że potrafię coś upichcić ale żebym lubił stać przy
                      garach co to to nie...
                      ...i nikogo nie zmuszam...
                      ...do gotowania tak jak do sztuki potrzebne jest natchnienie...
                      ...kawałek mięsa upieczony jest tylko czymś co głód zaspokaja lecz może
                      stać się też dziełem sztuki kulinarnej...
                      • slo-onko Re: placek po zbójnicku 27.08.04, 21:45
                        nick000 napisał:

                        > kendo napisała:
                        >
                        >
                        > > cusik mi sie wydaje,
                        > > ze Nick chyba chce bysmy wiecznie przy garach siedzialy(zart)
                        >
                        > ...żart żartem ale coś w tym jest(żart)...
                        > ...a tak serio to powiem że potrafię coś upichcić ale żebym lubił stać przy
                        > garach co to to nie...
                        > ...i nikogo nie zmuszam...
                        > ...do gotowania tak jak do sztuki potrzebne jest natchnienie...
                        > ...kawałek mięsa upieczony jest tylko czymś co głód zaspokaja lecz może
                        > stać się też dziełem sztuki kulinarnej...

                        a jak u Ciebie z grillowaniem Nicku?
                        bo znam goscia, ktory wiecznie stalby pzry grillu i pichcil a wychodzi mu to
                        znakomicie smile)))
                        • nick000 Re: placek po zbójnicku 27.08.04, 21:52
                          slo-onko napisała:




                          > a jak u Ciebie z grillowaniem Nicku?
                          > bo znam goscia, ktory wiecznie stalby pzry grillu i pichcil a wychodzi mu to
                          > znakomicie smile)))

                          ...nie chwaląc się jeśli już jest okazja to griluję i nikomu nie daję sie
                          wtrącać...
                          ...z natury jestem jednak strasznym leniwcem...
                          • slo-onko Re: placek po zbójnicku 27.08.04, 21:53
                            nick000 napisał:

                            > slo-onko napisała:
                            >
                            >
                            >
                            >
                            > > a jak u Ciebie z grillowaniem Nicku?
                            > > bo znam goscia, ktory wiecznie stalby pzry grillu i pichcil a wychodzi mu
                            > to
                            > > znakomicie smile)))
                            >
                            > ...nie chwaląc się jeśli już jest okazja to griluję i nikomu nie daję sie
                            > wtrącać...
                            > ...z natury jestem jednak strasznym leniwcem...

                            no watpie. z reguly leniwce nie maja wiele do powiedzenia na temat pichceniawink
                            • nick000 Re: placek po zbójnicku 27.08.04, 21:56
                              slo-onko napisała:



                              > no watpie. z reguly leniwce nie maja wiele do powiedzenia na temat pichcenia;-
                              )
                              ...niechaj będzie tak jak mówisz...
                              ...powinienem napisać że bywam leniwcem od czasu do czasu...
                              • slo-onko Re: placek po zbójnicku 27.08.04, 21:57
                                nick000 napisał:

                                > slo-onko napisała:
                                >
                                >
                                >
                                > > no watpie. z reguly leniwce nie maja wiele do powiedzenia na temat pichce
                                > nia;-
                                > )
                                > ...niechaj będzie tak jak mówisz...
                                > ...powinienem napisać że bywam leniwcem od czasu do czasu...

                                no to juz lepiejsmile
                                ja bywam leniwcem ale jesli chodzi o kuchnie to ma byc perfektsmile
                                • kendo Re: placek po zbójnicku 27.08.04, 22:07
                                  ..jak na cos mam chcice to
                                  leniwiec sam odcgodzi...
                                • nick000 Re: placek po zbójnicku 27.08.04, 22:07
                                  slo-onko napisała:


                                  >
                                  > no to juz lepiejsmile
                                  > ja bywam leniwcem ale jesli chodzi o kuchnie to ma byc perfektsmile

                                  ...odrobina bałaganu i improwizacji to najlepsza przyprawa...
                                  ...poprawi nawet smak życia...
                                  • mala20033 Re: placek po zbójnicku 27.08.04, 22:22
                                    tez lubie zdziebko poimprowizowac.Viva improwizacja i radosc zycia!
                                  • slo-onko Re: placek po zbójnicku 27.08.04, 22:24
                                    nick000 napisał:

                                    > slo-onko napisała:
                                    >
                                    >
                                    > >
                                    > > no to juz lepiejsmile
                                    > > ja bywam leniwcem ale jesli chodzi o kuchnie to ma byc perfektsmile

                                    czasem tak ale np. dzis kiedy pow. swojemu mezowi,ze do golonek potzrebny jest
                                    tymianek o ktorym zapomnialam to spytal czy nie mozna go zastapic innymi
                                    roznymi? powiedzialam, ze kazda potrawa robiona po raz pierwszy ma byc wg
                                    pzrepisu i koniec ! a nastepne razy moga byc improwizowane smile
                                    >
                                    > ...odrobina bałaganu i improwizacji to najlepsza przyprawa...
                                    > ...poprawi nawet smak życia...
                                    • nick000 Re: placek po zbójnicku 27.08.04, 22:34
                                      slo-onko napisała:



                                      >
                                      > czasem tak ale np. dzis kiedy pow. swojemu mezowi,ze do golonek potzrebny
                                      jest
                                      > tymianek o ktorym zapomnialam to spytal czy nie mozna go zastapic innymi
                                      > roznymi?

                                      ...to jest właśnie szczypta improwizacji....
                                      ...poszukiwanie smaku...
                                      ...zero ortodoksji...
                                      • slo-onko Re: placek po zbójnicku 27.08.04, 22:37
                                        nick000 napisał:

                                        > slo-onko napisała:
                                        >
                                        >
                                        >
                                        > >
                                        > > czasem tak ale np. dzis kiedy pow. swojemu mezowi,ze do golonek potzrebny
                                        >
                                        > jest
                                        > > tymianek o ktorym zapomnialam to spytal czy nie mozna go zastapic innymi
                                        > > roznymi?
                                        >
                                        > ...to jest właśnie szczypta improwizacji....
                                        > ...poszukiwanie smaku...
                                        > ...zero ortodoksji...

                                        tak ale za drugim razem.
                                        pierwszy raz ma byc oryginalnysmile
                                        • nick000 Re: placek po zbójnicku 27.08.04, 22:42
                                          slo-onko napisała:


                                          > tak ale za drugim razem.
                                          > pierwszy raz ma byc oryginalnysmile

                                          ...Slo pichcilem toto juz wiele razy i wciąż coś tam zmieniałem...
                                          ...tymianek czy rumianek to bez znaczenia...
                                          ...każdy preferuje jakiś smak i wedle tego powinien dobierać przyprawy...
                                          ...poeksperymentuj z tym...
                                          ...to nie życie...
                                      • mala20033 Re: placek po zbójnicku 27.08.04, 22:38
                                        uwielbiam zapach i smak terragony..
                                        • slo-onko Re: placek po zbójnicku 27.08.04, 22:40
                                          mala20033 napisała:

                                          > uwielbiam zapach i smak terragony..

                                          a co to takiego?smile
                                      • kendo Re: placek po zbójnicku 27.08.04, 22:39
                                        no i co bedzie w koncu
                                        z ta goloneczka????
                                        slubne nie chcialo po mairanek czlapac????
                                        • slo-onko Re: placek po zbójnicku 27.08.04, 22:41
                                          kendo napisała:

                                          > no i co bedzie w koncu
                                          > z ta goloneczka????
                                          > slubne nie chcialo po mairanek czlapac????

                                          to nie brak marjankiwink tylko tymianku. nawet mu nie kazalam bo bylo poznosmile
                                          jutro to zrobie smile
                                          • kendo Re: placek po zbójnicku 27.08.04, 22:44
                                            ojej....przepraszam....
                                            ale napisala....akurat w telefon bablalamwink))

                                            a ja dzis po serek extra do sklepu pojechalam,
                                            bo zachcialo mi sie ciaseczek..))
    • slo-onko Re: letnie jedzonko :) 28.08.04, 13:57
      ide dokonczyc obiad.potem zdam relations jak mi sie udala golonka.
      fajnie dzis bylo, do zobaczenia smile))))))
      • kendo Re: letnie jedzonko :) 28.08.04, 14:01
        slo-onko napisała:

        > ide dokonczyc obiad.potem zdam relations jak mi sie udala golonka.
        > fajnie dzis bylo, do zobaczenia smile))))))

        ..pa.pa....zycze smacznego....

        wspaniale nam to wyszlo,
        gratujacje dla Kasikkowwink)
        • slo-onko Re: letnie jedzonko :) 28.08.04, 15:15
          uskutecznilam "pijana golonke" i stwierdzam, ze to smakowa rewela na wieczorna
          posiadowke przy piwkusmile))
          do tej pory nie bylo okazji wyprobowac jalowca i tymianku, teraz juz wiem jak
          nadaje potrawom miesnym fajnego smaku i zapachusmile
          • kendo Re: letnie jedzonko :) 28.08.04, 16:40
            prawda...pychotka....goloneczka
            i sosik rowniez....

            usciski w kierunku Nicka za receptewink)

            ja daje jalowiec czesto do bigosu i fasolki po bretonsku....
            tymianek ,wale go grochowki i kurczaka z grila....
    • slo-onko Re: letnie jedzonko :) 28.08.04, 17:10
      i jak tu nie przytyc jedzac bita smietane z malinami?
      smietana 30 % tluszczu no ale maliny sa na szczescie beztluszczowe big_grin
      • kendo Re: letnie jedzonko :) 28.08.04, 18:04
        slo-onko napisała:

        > i jak tu nie przytyc jedzac bita smietane z malinami?
        > smietana 30 % tluszczu no ale maliny sa na szczescie beztluszczowe big_grin

        o swiecie Sloo!
        takie smakolyki wcinasz....strasznie wysoko kaloryczna smietanka usch.....
        no ale raz na jakis czas mozna smakiem zgrzeszycwink))))))-smacznego.
        • nick000 Re: letnie jedzonko :) 29.08.04, 00:07
          ...żyje się raz dziewczyny szlachetne...
          ...popatrzcie tylko na te wszystkie bidule anorektyczne...
          ...a więc niech żyje dobry suto zastawiony stół...
          ...i najpiękniejsze na świecie całym VISTULANKI...
          • kendo Re: letnie jedzonko :) 29.08.04, 09:48
            nick000 napisał:

            > ...żyje się raz dziewczyny szlachetne...
            > ...popatrzcie tylko na te wszystkie bidule anorektyczne...
            > ...a więc niech żyje dobry suto zastawiony stół...
            > ...i najpiękniejsze na świecie całym VISTULANKI...

            hi,hi, ..Nicku....
            pewnie,ze tak....jak cos smakowitego to grzesze do oporu.....
            pozniej na rowerek
            i precz z "tluszczykiem zjelczalym"wink)
            • kendo Re: letnie jedzonko :) 30.08.04, 15:36
              ..dzis jestem naprawde glodna....
              juz letnie menu sie nie sprawdza,
              trza stanac solidnie do garow
              i wymyslac cos "tresciweszego"

              ..moze kolki z mielonego i fasolka szparagowa????
    • slo-onko Re: letnie jedzonko :) 30.08.04, 16:44
      u mnie dzis jak to zwykle z niedzieli (jakos nie lubie wpadac w gary od
      poniedzialku) pieczen z miesa karkowego od wczoraj i dewolaje (jak to sie
      poprawnie napisuje?wink) z brzoskwinia i zoltym serem big_grinDD
    • slo-onko Re: letnie jedzonko :) 30.08.04, 16:45
      a teraz pedze bo smietana zeby ponownie ja ubic, polac na galaretce i obsypac
      tarkowana czekolada smile)))
      • kendo Re: letnie jedzonko :) 30.08.04, 17:11
        hmmmmmmmmmm...pysznosci....
        ja chyba ananasa otworze i Ci potowarzyszewink)
        • slo-onko Re: letnie jedzonko :) 30.08.04, 18:11
          uwazam, ze to przegiecie dzis z tymi lakociami. kolejny kubek herbaty i ta
          bita, od ktorej puchnewink
          kiedy ubijalam smietane to polowa kuchni byla opryskana a ja wygladalm jak
          muhomor albo jak jakas dzuma niepospolitawink
          • kendo Re: letnie jedzonko :) 30.08.04, 18:25
            slo-onko napisała:

            > uwazam, ze to przegiecie dzis z tymi lakociami. kolejny kubek herbaty i ta
            > bita, od ktorej puchnewink
            > kiedy ubijalam smietane to polowa kuchni byla opryskana a ja wygladalm jak
            > muhomor albo jak jakas dzuma niepospolitawink

            ..hi,hi,...a czemu tak sie stalo....
            u mni nie pryska przy ubijaniu....
            oj SLOO.! powiedz lepiej,
            ze pozazdroscilas mi revi mody
            i chociaz smietanka chcialas sie popryskac
            dla urozmaicenia ..hi,hi,....
            • slo-onko Re: letnie jedzonko :) 30.08.04, 19:02
              kendo napisała:

              > slo-onko napisała:
              >
              > > uwazam, ze to przegiecie dzis z tymi lakociami. kolejny kubek herbaty i t
              > a
              > > bita, od ktorej puchnewink
              > > kiedy ubijalam smietane to polowa kuchni byla opryskana a ja wygladalm ja
              > k
              > > muhomor albo jak jakas dzuma niepospolitawink
              >
              > ..hi,hi,...a czemu tak sie stalo....
              > u mni nie pryska przy ubijaniu....
              > oj SLOO.! powiedz lepiej,
              > ze pozazdroscilas mi revi mody
              > i chociaz smietanka chcialas sie popryskac
              > dla urozmaicenia ..hi,hi,....


              hahahahahahahahahahahahahaaaaaaaaaaaaa big_grinDDDDDDD
              oj kendos Kendoswink
              a co jeden ma tyle a drugi nicwink
              • kendo Re: letnie jedzonko :) 30.08.04, 19:45
                ciesze sie,ze zlapalas moj zartwink)
                czasami mnie tak najdzie ---przepraszam
                jakbym Cie czasem urazila..buzka.

                kolacyje musielismy zjes przy"kominku lawendowym"
                chlopy juz na pola wylewaja "ciecz zlota"
                FU,FU....zapach sie pcha do domu przez zamkniete okna..
                • slo-onko Re: letnie jedzonko :) 30.08.04, 21:31
                  kendo napisała:

                  > ciesze sie,ze zlapalas moj zartwink)
                  > czasami mnie tak najdzie ---przepraszam
                  > jakbym Cie czasem urazila..buzka.
                  >
                  > kolacyje musielismy zjes przy"kominku lawendowym"
                  > chlopy juz na pola wylewaja "ciecz zlota"
                  > FU,FU....zapach sie pcha do domu przez zamkniete okna..


                  swierze wiejskie powietrzesmile)))))
                  saaaama natuuurawink
                  • slo-onko Re: letnie jedzonko :) 30.08.04, 21:32
                    slo-onko napisała:

                    > kendo napisała:
                    >
                    > > ciesze sie,ze zlapalas moj zartwink)
                    > > czasami mnie tak najdzie ---przepraszam
                    > > jakbym Cie czasem urazila..buzka.
                    > >
                    > > kolacyje musielismy zjes przy"kominku lawendowym"
                    > > chlopy juz na pola wylewaja "ciecz zlota"
                    > > FU,FU....zapach sie pcha do domu przez zamkniete okna..
                    >
                    >
                    > swierze wiejskie powietrzesmile)))))
                    > saaaama natuuurawink

                    jako sie mowi? swieżyj wozduchwink
                    • kendo Re: letnie jedzonko :) 30.08.04, 22:43
                      slo-onko napisała:

                      > slo-onko napisała:
                      >
                      > > kendo napisała:
                      > >
                      > > >
                      > > >
                      > > > kolacyje musielismy zjes przy"kominku lawendowym"
                      > > > chlopy juz na pola wylewaja "ciecz zlota"
                      > > > FU,FU....zapach sie pcha do domu przez zamkniete okna..
                      > >
                      > >
                      > > swierze wiejskie powietrzesmile)))))
                      > > saaaama natuuurawink
                      >
                      > jako sie mowi? swieżyj wozduchwink

                      to sa uroki mieszkania poza miastem,
                      zdala od zgielku ulicznego
                      od wyziewow bezyny
                      za to mamy "swiezyj wozdoch" hi,hi,....dobre....
                      • slo-onko Re: letnie jedzonko :) 31.08.04, 07:40
                        no a ja mieszkam niby w miescie ale jednak po za centrum. na obrzezach miasta
                        pod jedna z wsi. kiedys byla to prawdziwa wies z kurami, burkami i krowami. od
                        kilku lat co raz mniej takich obrazkow. ale wynagradza mi to wszystko co ranny
                        spiew ogrodowych ptakow i widok na piekna zielen lacznie z choinkamismile))))
                        • kendo Re: letnie jedzonko :) 31.08.04, 09:00
                          prawda Sloo,
                          WIES zmienia swe oblicze
                          z duchem czasu i idustralizacji....
                          coraz rzadziej widac na oplotkach
                          sterty odpadow stajennych,
                          niemniej jednak pragnienie za swiezym jajeczkiem
                          jest mocniejsze-smakuje zupelnie inaczej
                          niz te co kupujemy w sklepie-produkowane "tasmowo"
                          bialy serek od gospodyni niebo w gebusi,
                          prownujac do sklepowego....

                          u nas wiele gospodarzy zdalo ziemie na komuna,
                          ktora zabudowuje tereny rolne,
                          wlasnie my mieszkamy na takim.
                          w 15 wieku bylo to bardzo duze miasto portowe,
                          po wojnie miedzy dunczykami miasto splonelo,
                          przeobrazilo sie w typowa rolnicza osade
                          z biegiem stuleci przeobrazajac sie
                          w peryferia miasta.
                          • kendo Re:wiosenne jedzonko prawie jak letnie jedzonko :) 23.04.05, 10:45
                            juz na ryneczkach pojawily sie nowalijki wiosenne,
                            niektorych nawet nie warto kupic,
                            poniewaz smapuja "pyton"...sztucznie przyspieszany wzrost,
                            ale kalafiorek byl papusnysmile)))))))))))
    • slo-onko Re: letnie jedzonko :) 25.04.05, 18:52
      moze daleko od letniego jedzonka ale np. gorzka czarna kawa, a do tego okragle ciacho z masa kokosowa oblane wysmienita czekolada. na wierzchu czekolady wybyta pieczec z napisem Dr Gerardsmile ciekawe czy zmyslony czy tez ktos taki istnieje?smile wyglad bardzo kuszacy, a smak, eeeehhhhh smile)))
      • nick000 Re: letnie jedzonko :) 25.04.05, 19:42
        slo-onko napisała:

        > moze daleko od letniego jedzonka ale np. gorzka czarna kawa, a do tego
        okragle
        > ciacho z masa kokosowa oblane wysmienita czekolada. na wierzchu czekolady
        wybyt
        > a pieczec z napisem Dr Gerardsmile ciekawe czy zmyslony czy tez ktos taki
        istnieje
        > ?smile wyglad bardzo kuszacy, a smak, eeeehhhhh smile)))

        wystarczy tylko kawe wypić i zagryźć szczypiorem i jedzonko typowo letniewink))
        • slo-onko Re: letnie jedzonko :) 25.04.05, 20:05
          nick000 napisał:

          > slo-onko napisała:
          >
          > > moze daleko od letniego jedzonka ale np. gorzka czarna kawa, a do tego
          > okragle
          > > ciacho z masa kokosowa oblane wysmienita czekolada. na wierzchu czekolady
          >
          > wybyt
          > > a pieczec z napisem Dr Gerardsmile ciekawe czy zmyslony czy tez ktos taki
          > istnieje
          > > ?smile wyglad bardzo kuszacy, a smak, eeeehhhhh smile)))
          >
          > wystarczy tylko kawe wypić i zagryźć szczypiorem i jedzonko typowo letniewink))

          a co jakis nowy przepis na letnia zupe?big_grin
          • kendo Re: letnie jedzonko :) 25.04.05, 20:38
            a wy tworzycie letnia zupke
            z kawy i szczypiorku ?? wink)

            w ogrodeczku :pietruszka i szczypiorek juz pod sciecie gotowe,
            czekam na rabarbar by upiec ciasto z nimwink)
            • kendo Re: letnie jedzonko :) 29.05.05, 11:15
              gapiszon jestemwink)
              tu mozna co nieco na plaze sciagnacwink)
              • kasikk Re: letnie jedzonko :) 29.05.05, 11:26
                oj... a jest coś co się nadaje?? kanapki jakieś??
                • slo-onko Re: letnie jedzonko :) 29.05.05, 13:03
                  kasikk napisała:

                  > oj... a jest coś co się nadaje?? kanapki jakieś??

                  a ja jakos nigdy nie bralam salatek na plaze. nie wiem dlaczego ale na sama mysl widze te salatke wygladajaca jak breja z powodu zaru lejacego sie z nieba? zwykle jakies kanapki i pomidory czy cos w tym stylu zabieramsmile tak nieskomplikowanie i tradycyjnie smile
                  • kendo Re: letnie jedzonko :) 29.05.05, 13:17
                    bralam przewaznie kanapki z zoltym serem,smakuja mi w "wielkiej piaskownicy"wink)

                    sloo,
                    mam taka plazowa specyjalna torbe,gdzie wklada sie zamrozone plaskie"baterie"
                    niema sily by byla breja np-z lodowej salaty....
                    i papusiajac takie chlodne dobrze by zrobilo pod sloncem.
                    • slo-onko Re: letnie jedzonko :) 29.05.05, 14:03
                      kendo napisała:

                      > bralam przewaznie kanapki z zoltym serem,smakuja mi w "wielkiej piaskownicy"wink)
                      >
                      > sloo,
                      > mam taka plazowa specyjalna torbe,gdzie wklada sie zamrozone plaskie"baterie"
                      > niema sily by byla breja np-z lodowej salaty....
                      > i papusiajac takie chlodne dobrze by zrobilo pod sloncem.

                      wiem o czym mowisz taka turystyczna lodowka tez taka mamy, ale jakos nie myslalam o salatkach. zwykle tzrymamy w niej zimne napoje. w podrozy sluzy nam tez jako przechowalnia potzrebnych produktow na dluzszy wyjazd.
                      konkretnie mamy taka plastikowa lodowke ale torba bylaby wygodniejsza wlasnie z mysla o plazowaniu, jest wygodniejsza i mniejsza.
                      • kendo Re: letnie jedzonko :) 29.05.05, 16:18
                        mam wlasnie taka mniejsza mieksza....
                        druga jest w formie prostokata ze steropianu z wiekiem dociskanym,
                        spelnia dobrze role,gdy po mieso do sklepu jade latem,a wiem,ze od razu do
                        domu nietrafie.
                        • kendo Re: letnie jedzonko :) 29.05.05, 21:04
                          kolacja na plazy...
                          znow zolty serek ale w bulce z pelnego ziarna ,,
                          smakowalo ,szkoda ze zrobilo sie cholodniej, i musielismy wczesniej do domciu
                          wracac.
                          • kendo Re: letnie jedzonko :) 29.06.05, 11:11
                            hmmmmmmmmm..cos trzeba wymodzic smakowitego,
                            jade po mlode kartofelki i jakiegos "padalca" do garawink)))))))))))
                            tylko,ze goraco to smak jakos nieszczegolny.
                            • kendo Re: letnie jedzonko :) 29.06.05, 20:33
                              i nic nie zakupilam na obiad i takowego niezjadlamsad(
                              starczyla slodka buleczka i gar herbatkiwink
                              • kendo Re: letnie jedzonko :) 16.06.06, 08:54
                                smakowo juz tesknie za mlodymi pyrkamiwink
                                takimi odsmazanymi na rumiano posypane koperkiem i do tego malanka i jajko
                                sadzonesmile)))))))))))))
                                • slo-onko Re: letnie jedzonko :) 16.06.06, 10:23
                                  czesc KEndosmile
                                  u nas juz sa od jakichs dwoch tygodni,pyrki znaczysmile
                                  no co by tu nie mowic,pyrki mlode sa coolbig_grinD
                                  • nick000 Re: letnie jedzonko :) 16.06.06, 10:58
                                    a jakie placki z nich pyszne, nie będę drażnił nikogo, powiem krotko, chrupiące, pachnące, mniamwink Jesli o jedzonku mowa, ostatnio tylko truskawkismile
                                    • kendo Re: letnie jedzonko :) 16.06.06, 11:18
                                      i cel osiagnoles nicku z podraznieniem podniebienia,
                                      czekam az sie tu pojawia i pierwsze co zrobie to nasmaze fure placuszkow i
                                      juzsmile)
                                      a truskawunie to wrecz pychotasmile))))))))))))))
                                      • kendo Re: plazowa salata:) 02.07.06, 09:42
                                        trzeba cos jesc na plazy,a u mnie to tak jest,ze wilka bym zjadla calego nie
                                        wypluwajac kosciwink)
                                        swiderki sie juz gotuja/groszek zielony/mini kukurydza/papryki w
                                        koloroch/ogorek/pomidor/miesko w kawaleczkach/koperek/pietruszka naciowa/
                                        wszystko wymieszane/doprawione pod smak/dresing w odzielnym pojemniku-yogurt z
                                        zioplami i oliwa...
                                        do tego cebulaze.....no moge juz na plaze jechac nie bede glodnasmile))))))))
                                        • kendo Re: oscypki 06.07.06, 09:11
                                          narobilyscie mi smaku dziewczyny...
                                          mialam szanse sprobowania tego przysmaku,zakupilam wlasnie taki serek w ciemnej
                                          skorce i na patelni go potraktowalam,bylo smaczne....
                                          tu tego zupelnie brak,nawet wedzonych serkow niema a jak sie pokaze to cena
                                          odstrasza.....

                                          a kozi serek tez tu smakowalam,jest w pojemnikach w slonej wodzie,takie
                                          kosteczki,ktore czesto dodajae do wszelakich salat na zimno,np:na plazowa
                                          salatewink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka