greis52 16.11.07, 11:15 Mowia przyzwyczajenie to drugą naturą człowieka a wiele naszych rozczarowań, a nawet niepowodzeń wynika z tego, że niewolniczo trzymamy się schematów. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
slo-onko Re: Zmieńmy przyzwyczajenia... 16.11.07, 11:27 trudno powiedzic co tak na prawde wplywa na nasze zachowanie,postepowanie czy decyzje. wiem jedno,moje przyzwyczajenia sa zakorzenione na amen. jedna korporacja taksowkowa,jeden stomatolog od lat, jeden spozywczy sklep osiedlowy (no sporadycznie zagladam do drugiego obok), jeden i ten sam sklep z bielizna, czesto te same sklepy obuwniczo-odziezowe, od lat jedna ksiegarnia wysylkowa (wczoraj zrobilam wyjatek,zamowilam w innej). jesli cos/ktos sprawdzi sie kilka razy to zdobywa moje zaufanie,a potem to juz nie zamierzam zmieniac,poznawac innych. wiem,ze nikt mnie nie oszuka, to jest wazne, to tak jakby rozumiec sie bez slow Odpowiedz Link
greis52 slo:) 16.11.07, 11:42 jesli w twoim zyciu panuje harmonia, Tys szczesliwa i przyzwyczajenia sie sprawdzaja to nie ma sensu nic zmieniac ale taki glupi moze przyklad: rodzina od wielu lat wyjezdza na urlop nad morzem Bałtyk i nigdy nie trafia na udana pogoda wraca niezadowolona i sflustrowana, tyle pieniedzy a tu nawet pokapac sie nie bylo jak, juz palnuja kolejny wyjazd zmieniajac tylko miesiac i liczac ze tym razem sie uda a ja bym pojechala w gory np. i korzystala w wszystkich urokow, moj zawod to ekonomista wiec nie marnuje kasy, wykluczam nerwice i wyciągam odpowiednie wnioski praktyczne, lubie byc zadowolona, ze wszytkiego forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=46956 Odpowiedz Link
slo-onko Re: slo:) 16.11.07, 11:49 "lubie byc zadowolona, ze wszytkiego" bardzo ladnie brzmi czyli cos w rodzaju niepoprawnej optymistki? z tymi wyjazdami to jest tak,ze ten co mieszka daleko od morza to tam go ciagnie. mnie nie ciagnie wcale choc nie powiem,ze nie lubie. bardziej wole spacery nad morzem niz spiekote plazowa. tak samo jak TY wole gory,choc nie planuje takich wyjazdow w to samo miejsce co roku.szybko mi sie to znudzilo-tak mysle. musi byc zroznicowanie akurat jesli chodzi o wyjazdy. inne przyzwyczajenia sa do przyjecia i chyba bardzo w zyciu czlowieka potrzebne Odpowiedz Link
greis52 Re: slo:) 16.11.07, 12:08 kiedys mi sie swiat zwalil pod nogi, ciezko sie spod tego gruzu wykaraskalam, teraz szanuje siebie i innych, przwartosciowalam potrzeby i przyjemnosci nie lubie jak mnie cokolwiek uwiera, wiec wybieram to co daje zadowolenie, zrobil sie ze mnie niespotykanie spokojny czlowiek juz nie gonie czasu, pozwalam mu zawsze aby byl krok przede mna Odpowiedz Link
slo-onko Re: slo:) 16.11.07, 12:44 ponoc czlowiek zmienia sie co siedem lat. ja tez zmieniams woje posteowania i podobnie jak TY wyciszylam sie,uspokoilam,nie panikuje,nie spiesze, nie podejmje za szybko decyzji-odczekuje nawet jesli moge.pozwalam innym decydowac o roznych sprawcah i tez mi jest dobrze i zrobilam sie an starosc bardzo bardzo wrazliwa,czesto becze Odpowiedz Link
greis52 Re: slo:) 16.11.07, 12:46 ja juz wyplakalam swoje, lzy mi chyba juz wyschly za to wiecznie sie smieja, zmarszczek smieszek mi przybylo moja mama mowi ze glupieje na starosc Odpowiedz Link
slo-onko Re: slo:) 16.11.07, 13:22 e tam,smiech to zdrowie-wiadomo to od zawsze lubie ludzi usmiechnietych Odpowiedz Link
greis52 Re: Zmieńmy przyzwyczajenia... 16.11.07, 11:29 zblizaja sie swieta zimowe, zakupy porzadki, wypieki,prezenty, wiekszosc z nas juz potem nie ma sily cieszyc sie ze swiat, slysze czesto jak to panie narzekaja a moze warto zmienic przyzwyczajenie swoje i domownikow, albo przesunąć na własny użytek, date świąt)zeby bylo wygodnie i milo wszystkim forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=46956 Odpowiedz Link
kendo Re: Zmieńmy przyzwyczajenia... 16.11.07, 12:03 wlasnie, typowe przyzwyczajenia swiateczne, ale od niektorych niestety nieda sie odzwyczaic, na swieta musi byc sernik/piernik/makowiec/obowiazkowo jedno z nich przynajmniej, potrawy?-tu zrobilam kompromis,pomieszalam tradycje polska i szwedzka,w mniejszych porcjach i roznorodnosci, z innymi przyzwyczajeniami nie walcze,dobrze mi z nimi i tak ,jak sloo,mam swe sklepy , spacerow nad morzem nie chce zamienc,kombinuje z lesnymi i w ten sposob jest roznorodnosc. Odpowiedz Link
nana_c Re: Zmieńmy przyzwyczajenia... 16.11.07, 15:10 Ale nasze przyzwyczajenia, takie uczucie bezpieczenstwa nam daja Mimo wszystko, tez czasami cos w swoim otoczeniu zmieniam... rzucilam pare dywaników na podloge, przerzucilam sie z drutów na szydelko, na urlopy jade w nieznane, w sensie: sama nie odwazylabym sie polegajac na przyjacielu. Odpowiedz Link
slo-onko Re: Zmieńmy przyzwyczajenia... 16.11.07, 15:28 drobiazgi nalezy zmieniac. a jesli ktos lubi zmieniac wieksze przyzwyczajenia to zcemu nie zaryzykowac? ja z reguly jestem bojazliwa i zcesto radze sie innych zanim podejme jakas decyzje. gubie sie natomiast w zakupach. jesli mam cos kupic to pytam,zastanawiam a zcasem i tak nie trafie,potem zaluje. czasem jest tak,ze szybko podejmuje zakup i albo zaluje,albo nie . to wszytsko zalezy od potrzeb-tak mi sie wydaje. przed kazdym wyjazdem sie waham czy powinnam,potem zaluje,ze zdecydowalam sie na wyjazd. z reguly konczy sie tym,ze to byl wyjazd mojego zycia np. Odpowiedz Link
kendo Re: Zmieńmy przyzwyczajenia... 16.11.07, 16:02 mysle,ze chyba dobrze zmienic jakies przyzwyczajenie,ale to musi byc sygnal prosto od nas samych a nie na czyjes zyczenie, pamietam ,mialam zwyczaj kupowac garderobe w kolorach:czrny/bialy/siwy,rozne odcienie,az dojzalam w koncu do tego by przelamac barwe kolorow i czuje sie z nia dobrze. Odpowiedz Link