rubeus
18.07.06, 01:33
Po raz pierwszy od przeszło póltora roku, wisadłem dziś na rowerek
i jeździłem po zakamarkach Powsina i Wilanowa przez prawie 3 godziny.
Moje dwa kółka, to nazwyklejszy Jubilat wyciągnięty z zakamraków
wózkarni - bez przerzutek, małe koła... [Tylko taki rower
nadawał się do przyszykowania bez dużych nakładów czasu
i pieniędzy ]
Jeśli rano zdołam się ruszać to będzie jakiś cud.
Ale warto było, się pomęczyć bo okolica super...
Widać jak 'miasto' wdziera się w wiejskie rejony Warszawy. ]
Mam zamiar powtórzyć rowerkowy wypad w 'bliższe' nam rejony
Wilanowa - jacyś chętni by się znaleźli ?
Wyprawa na 2-3 h