Dodaj do ulubionych

jakie tranzyty

03.10.03, 19:08
mówią o "wylaniu" kogoś z pracy?
właśnie przeżywam kwadrat saturna do ascendentu i plutona i pewnie stąd same
czarne myślisad((
pozdrawiam
Nightbird
Obserwuj wątek
    • perse3 Re: jakie tranzyty 03.10.03, 20:05
      Przykro mi otym pisac lecz takie tranzyty wroża nieszczególnie.
    • all2 Re: jakie tranzyty 03.10.03, 21:03
      nightbird napisała:

      > mówią o "wylaniu" kogoś z pracy?
      > właśnie przeżywam kwadrat saturna do ascendentu i plutona i pewnie stąd same
      > czarne myślisad((
      > pozdrawiam
      > Nightbird


      Nightbird, pisałam Ci kiedyś o Twoich tranzytach Saturna. Masz przeorganizować
      sobie życie i pozmieniać wszystko, co się do zmiany kwalifikuje. Jeśli sama
      tego nie zrobisz, życie zrobi to za Ciebie, tylko nie pytając Cię o zdanie i
      niekoniecznie w taki sposób w jaki Ty byś chciała. Na takie tranzyty najlepszy
      sposób to być przed nimi o krok do przodu i samemu inicjować działania, bo masz
      teraz siłę i okazję po temu. A to co pisze Perse to typowe bierne podejście -
      bezwolne czekanie na grom z jasnego nieba.
      • nightbird Re: jakie tranzyty 04.10.03, 13:50
        Dzięki za rady, All.
        Na szczęście nie należę do ludzi, którzy biernie czekają na to co im życie
        przyniesie i się z tego powodu załamują. Z tego co zaobserwowałam to chyba
        czekają mnie duże zmiany , ale nie traktuję tego jak katastrofę, ale krok
        naprzód.
        pozdrawiam wszystkichsmile))
        Nightbird
        • all2 Re: jakie tranzyty 04.10.03, 18:04
          No i tak trzymaj smile))
    • anahella Re: jakie tranzyty 04.10.03, 03:18
      nightbird napisała:

      > mówią o "wylaniu" kogoś z pracy?

      Raz w zyciu zostalam wylana z pracy i moj uklad wygladal tak:

      Neptun (tr) - wladca VI stworzyl kwadrature do Ksiezyca (nat) - wladcy MC,
      jednoczesnie do Ksiezyca byla opozycja tranzytujacej koniunkcji Wenus i Marsa.
      Wenus rzadzi Ascendentem i domem VII a Mars descendentem. Mysle ze sam tranzyt
      Saturna nie daje wyrzucenia z pracy, tylko musza byc podlaczone do tego planety
      pieniezne (Wenus) i cos zwiazanego z Descendentem (umowy)


      > właśnie przeżywam kwadrat saturna do ascendentu i plutona i pewnie stąd same
      > czarne myślisad((

      Ha! czyli mamy ascendenty w koniunkcji lub opozycjismile MI taki tranzyt tez daje
      czarne mysli, ale staram sie wyciagac wnioski. W koncu po to mamy Saturna.
      • nightbird Re: jakie tranzyty 04.10.03, 13:40

        > Ha! czyli mamy ascendenty w koniunkcji lub opozycjismile MI taki tranzyt tez
        daje
        > czarne mysli, ale staram sie wyciagac wnioski. W koncu po to mamy Saturna.
        >
        ja mam ascendent w wadze
        • anahella Re: jakie tranzyty 04.10.03, 14:01
          nightbird napisała:

          > ja mam ascendent w wadze

          Czyli w koniunkcjismile
          • rafojata Re: jakie tranzyty 04.10.03, 18:58
            Mnie jak wylano mnie z pracy Saturn siedział na Słońcu niemal na samym
            wierzchołku 6 domu, a Uran , wbrew pozorom aby było śmieszniej tworzył mi
            trygon do ASC.
            • all2 Re: jakie tranzyty 04.10.03, 19:35
              A czy to wylanie jakoś cię uwolniło? Lubiłaś tę pracę?
              • rafojata Re: Powiedziałam sobie UFFFF...!!!!!!! 05.10.03, 08:09
                Tak, All, masz rację, to mnie bardzo uwolniło. Poczułam ogromną ulgę gdy szef
                oznajmił mi, że nie przedłuży mi umowy. Nienawidziłam tej pracy, głównie z
                powodu, że naprawdę nie potrafiłam znaleźć wspólnego języka z dziewczynami, to
                właśnie wtedy Saturn tranzytował mi moje ważne midipunkty, o których pisałam w
                sąsiednim wątku. Tak więc w dniu wypowiedzenia tej pracy, poczułam ulgę i miłe
                wyobrażenie, że od jutra sobie psychicznie odpocznę. Mimo iż nie była to moja
                pierwsza praca ( w poprzednich nigdy nie miałam problemów z porozumiewaniem
                się ze współpracownikami czy szefem), to jednak po tym ostatnim stanowisku tak
                strasznie się zraziłam, że czuję tę Uranową wolność do dziś, no ale dość już
                tego, bowiem teraz chciałabym poczuć Uranową niezależność, ale tym razem
                finansową, a więc zacząć zarabiać, tylko nie mam pojęcia gdzie tym razem
                szukać punktu zaczepienia...? Czy wykorzystać obecną kwadraturę Urana do
                Słońca i tym samym wierzchołka 6 domu? Czy może lepiej poczekać do wiosny...?
            • rafojata Sprostowanie 05.10.03, 08:12
              rafojata napisała:

              > Mnie jak wylano mnie z pracy Saturn siedział na Słońcu niemal na samym
              > wierzchołku 6 domu, a Uran , wbrew pozorom aby było śmieszniej tworzył mi
              > trygon do ASC.

              Pomyliło mi się trochę, bowiem to był sekstyl Urana do ASC, a trygon do MC.
              • nightbird ...() 05.10.03, 13:55
                No to jeszcze raz ja. Chciałabym wyjaśnić dlaczego zaczęłam ten wątek
                Astrologią interesuję się już od dawna. Jednak ta wiedza przychodziła do mnie
                stopniowo. Na początku pewnie jak wszyscy z Was przeanalizowałam „wzdłuż i
                wszerz” swoje własne kółko i nie mogłam się nadziwić jak to wszystko co
                wyczytałam z książek ma się do rzeczywistości. Później oczywiście horoskopy
                rodziny, znajomych itd. A później długa przerwa, następnie porównawcza,
                przerwa , no i teraz nadszedł czas na prognostyczną. No i z czystej
                ciekawości sprawdziłam sobie jak wygląda niebo w czasie kiedy kończy mi się
                umowa o pracę . Patrzę: a tu Saturn w opozycji do mojego własnego Słońca, na
                dodatek prawie w koniunkcji z MC (4 st. – separacyjna). Wnioski nasuwają się
                same. Ale jeszcze coby się upewnić poruszyłam ten temat na forum. I co się
                okazało? Szok! W tym samym czasie mam taki układ, o którym pisze Anahela.
                Księżyc jest również władcą mojego 10 domu, i będzie aspektowany kwadratem od
                Neptuna. Potem Mars kwadrat Jowisz ur. i ascendent. Do tego dochodzi dokładny
                trygon Urana tr. do urodzeniowego. Trygon ten może świadczyć o zmianie zawodu,
                a poza tym daje nowe możliwości. I co Wy na to? Być może zabrzmi to dziwnie,
                ale ja nie mogę się doczekać. Bo chociaż w tym czasie przypadają baaaardzo
                krytyczne aspekty, ten czas będzie również okazją do zweryfikowania moich
                poglądów dotyczących astrologii.
                To by było na tyle, a temat na razie odkładam do lamusa.
                Nightbird

                P.S. Ufffffff, zdążyłam zanim skończyło mi się natchnieniesmile)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka