dzigusia1 15.03.09, 22:10 Mam do zrzucenia około 20 kg ;-( ale 10 to już byłoby coś :-) Rok temu urodziłam synka i trochę się kg nazbierało.... mam nadzieję, że wytrwam.... Ktoś ma ochotę się przyłączyć???? Bo w kilka osób to tak raźniej :-) Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
r0salinda Re: zdecydowałam jutro zaczynam!!!! 15.03.09, 22:58 To ja sie dołączam. Już sobie nawet jajuchy na jutro ugotowałam ;) miałam zacząć 2 dni temu ale guzik z tego wyszedł. Też pociążowy balast się ostał :( do kasacji minimum 10 a max 20 kg ________ Dziewczyna to piec w którym powoli piecze się baba ;) Odpowiedz Link
marittka76 Re: zdecydowałam jutro zaczynam!!!! 16.03.09, 08:52 Dołączam - już jestem po kawce. Do zrzucenia podobny balast :) Odpowiedz Link
r0salinda dzien 1 16.03.09, 11:20 Melduję posłusznie kawencja zaliczona ;) szpinak przygotowany, mięsko w toku. Byle do wieczora. No tym razem to już nie ma zmiłuj się musi się udać :) ________ Dziewczyna to piec w którym powoli piecze się baba ;) Odpowiedz Link
blueiskierka Re: dzien 1 16.03.09, 11:44 Dołączam...Po kawce jestem :-)właśnie gotuje jajcęta :-)Trochę mniej do zrzucenia niż wy, ale to zależy kto w jakiej wadze się czuje.Można ważyć 100 kg i czuć się dobrze ze swoją wagą, więc ja też ze swoją czuje się źle...dołączam i wierze że wytrwam..wygram z samą sobą :-) Odpowiedz Link
dzigusia1 Re: zdecydowałam jutro zaczynam!!!! 16.03.09, 21:52 Super ze nie jestem sama na placu boju :-))) dzisiaj wszyscy się chyba zmówili i "testowali" moją silną wolę. Najpierw Mąż jak nigdy wpadł rano do domu ze świeżymi bułeczkami, masełkiem i twarożkiem wrrr.. Potem (w południe) wpadła teściówka i zaczęła opowiadać czego to ona pysznego dzisiaj nie ugotowała.. wieczorem wybraliśmy się z mężem i dzieckiem do mojej mamy a ona.. przynosi półmisek pierogów ruskich.... no myślałam, że już nie dam rady i się skusze ... ale nie!! wytrwałam i bardzo jestem z tego dumna mam nadzieję, ze teraz już będzie lepiej. :-) ogólnie jest dobrze najgorsze chyba będą wieczory bez przegryzania czegokolwiek... :-) Odpowiedz Link
r0salinda dzień 2 17.03.09, 12:20 Trzymam się dzielnie, niczym nie zgrzeszyłam ;) za chwilę wciągnę obiadek. Dzigusia proszę oszczędź opisów pierogów bo ślinotoku dostałam :P A jak Wam idzie? Ja sobie powtarzam jak mantrę że będę piękna, smukła i powabna :P Damy rade dziewczyny meldujcie co i jak :) ________ Dziewczyna to piec w którym powoli piecze się baba ;) Odpowiedz Link
marittka76 Re: dzień 2 17.03.09, 13:40 jestem i się trzymam, oprócz jednej łyżki na spróbowanie podczas gotowania obiadu dla reszty domowników wybieram się na 2 godz aerobiku wieczorem Odpowiedz Link
dzigusia1 Re: dzień 2 17.03.09, 21:21 dzień 2 zaliczony!!! ;-)) Nie jest tak źle jakby się mogło wydawać na początku mam nadzieję , że do końca pójdzie tak lekko :-) Odpowiedz Link
dzigusia1 dzień 3 18.03.09, 16:13 Jak tam wam idzie???? Ja jak na razie super!!! no i mimo,że dzisiaj okres dostałam ( a przy tym zazwyczaj +1kg) to na wadze -2,5 kg :-)))) oby tak dalej :-) Odpowiedz Link
b_sole Re: dzień 3 18.03.09, 20:08 a ja dopero mam drugi dzień za soba ale zważe się jutro rano. Odpowiedz Link
r0salinda Re: dzień 3 18.03.09, 20:17 zeskoczyłam o całą dziesiątkę w dół :D co z tego ze na końcu jest 9 ważne że pierwsza cyferka się zmieniła Ale zaczyna się robić pod górkę zawsze 3 dzień jest dla mnie kryzysowy. Zresztą w odchudzaniu najgorsze są pierwsze 2 tygodnie ;) ________ Dziewczyna to piec w którym powoli piecze się baba ;) Odpowiedz Link
bmka1 Re: dzień 3 18.03.09, 22:47 ciekawe czy po diecie rzucicie się na słodycze jak każdy kto był na tej diecie. ostatnio znajoma znowu na niej była. dzień po zakończeniu- mnóstwo krówek i litr lodów waniliowych. trzeba nauczyć się zdrowo jeść i uprawiać jakieś sport. Odpowiedz Link
r0salinda Re: hmy....? 19.03.09, 09:16 Jaki jest cel Twojego komentarza? Skąd wiesz dlaczego utyłyśmy, ze nie uprawiamy sportów lub zdrowo się nie odżywiamy. Nie mierz wszystkich jedną miarką. Ja potwornie przytyłam w ciąży przez kurację hormonalną (ciążą powikłana, leżąca) i powiem Ci ze bardzo ciężko mi zrzucić te kilogramy. Już straciłam 20kg jeszcze brakuje mi optymalnie 10 do wagi z przed ciąży. No teraz to już 8 ;) ________ Dziewczyna to piec w którym powoli piecze się baba ;) Odpowiedz Link
dzigusia1 hmmmmmmmm 19.03.09, 10:12 Ja postanowiłam po DK przejść od razu na dietę soutch beach i tak już się odżywiać nie mam zamiaru jak piszesz " rzucać się na jedzenie" Nie każdy przytył z obżarstwa!!!! Ja na przykład przytyłam po hormonach które przyjmowałam przed ciążą a następnie w trakcie ciąży, kilogramy wzrosły mimo uprawiania sportu!!! Więc tak jak napisała r0salinda "Nie mierz wszystkich jedną miarką." !!! Odpowiedz Link
r0salinda dzień 4 19.03.09, 09:20 waga łazienkowa nagrodziła mnie swym uśmiechem cyferkowym ;) zaczynam oficjalnie dzień 4. postanowiłam przestawić kolejność żeby odwlec w czasie to jajko bo już mi się przejadło ________ Dziewczyna to piec w którym powoli piecze się baba ;) Odpowiedz Link
dzigusia1 Re: dzień 4 19.03.09, 10:15 No i ja też dzisiaj po pysznej kawce i zaraz zmykam z moim smykiem na spacerek :-) życzę miłego dnia , w szczególności, że dzisiaj fajny dzień (twarożek, kompocik mniam, mniam) he he he.. Odpowiedz Link
acanto Re: zdecydowałam jutro zaczynam!!!! 19.03.09, 12:46 cześć, mogę do was jeszcze dołączyć. zaczęłąm dietę we wtorek, więc dzisiaj mam trzeci dzień. na razie idzie mi całkiem dobrze, póki co nie zgrzeszyłam niczym, chociaż budyń, który przygotowywałam wczoraj dziecku memu, pachniał przepięknie, no cóż... acha, mam 10 kg do zgubienia. Odpowiedz Link
marittka76 Re: zdecydowałam jutro zaczynam!!!! 19.03.09, 16:56 ja poległam niestety :((( ale zacznę od początku po chorobie jednak, bo normalnie chyba płuca wykaszlę :(( trzymam za Was kciuki i meldujcie co i jak Odpowiedz Link
b_sole Dzień trzeci 19.03.09, 17:12 Baaardzo ciezki ledwo przyszłam z pracy. Rano 1,5 kg mniej. A jki kopmpot pijecie czwartego dnia? Odpowiedz Link
acanto Re: Dzień trzeci 20.03.09, 08:16 b_sole jesteśmy na tym samym etapie, ja też zaczęłam we wtorek. dziś czwarty dzień, właśnie piję kawę. jak na razie samopoczucie w normie, jedynie co mnie martwi to brak spadku na wadze. od kiedy zaczęłyście chudnąć? Odpowiedz Link
b_sole Re: Dzień czwarty 20.03.09, 19:34 Rano tez byłam niemilo zaskoczona że waga ani drgneła. Ale i tak na mur 1,6 kg mniej nawet po zjedzeniu dzisiejszej kolacji. pomijajac wagę to czuję się lżej, a dzisiaj dla dobrego samopoczucia zafundlowałam sobie solarium, a po kolacji dłuuugi spacer. najgorsze jenak mam przed soba WECKEND. Jak jestm w domu jest mi o wiele trudniej, bo w pracy to czasem nawet nie mam czasu jeść i muszę sie pilniować żeby pamiętać o jedzeniu. Odpowiedz Link
r0salinda dzień 5 20.03.09, 20:14 Wczoraj poległam przy owocach :/ przedawkowałam. Jednak dziś jak byk -2,5 kg od wagi startowej. Dziś było konkretne jedzonko ale mam problem ze smakowaniem obiadów dla dziecka. Ta dieta mnie wykończy, zaczynam gubić siną wolę i nie chodzi o słodycze czy przekąski tylko o normalny kawał gotowanego ziemniaka. Jakie przyziemne mam marzenia ;) oprócz jajakowstrętu zaczynam łapać sałatowstręt ________ Dziewczyna to piec w którym powoli piecze się baba ;) Odpowiedz Link
b_sole Re: dzień 5 20.03.09, 20:47 U mnie tak jak pisałam jakieś 1,6 kg mniej ale po pracy tez pojawiło się 2,5 kg, zobaczymy jutro. Musze się przyznać ze nie trzymam się tak sztywno tej dniety bo piję wiećej kawy, zamist szpinaku (który uwilbiłam dopóki nie zaczełam stosować tej diety)jem brokuły. Do sałaty jeszcze nie mam wstretu jem lodową bardzo drobno poszatkowaną z oliwą z oliwek i cytryna. I chyba jakas dziwna jestm bo zawsze jak jestem na diecie to wprost mam manię przeglądania przepisów kulinarnych. Jeżeli chodzi o próbowanie dań to ja tego nie musze robic bo czesto gtuje mąż który jest częściej w domu. jak tu przetrwać weckend???!!! R0salinda w jakiej formie jdłaś owoce? Odpowiedz Link
b_sole Re: dzień 5 20.03.09, 20:49 a propo jajkowstrętu to ja dostałam go po norweskiej, na której nie wytrwałam, bo co miałam jeść jajka to zbierało mnie na mdłości. Wytrwałości dziwczyny! Odpowiedz Link
dzigusia1 Re: dzień 5 20.03.09, 21:05 Ja dzisiaj miałam baaaardzo niespodziewany wyjazd i mój dzisiejszy jadłospis różnił się od ram diety :-( szybka kawa z rana koło 13 zjadłam 2 jajka na twardo + kawałek szynki a o 17 kapustę pekińską z pomidorem hmmmm mam nadzieję ,że mimo wszystko jak dalej pociągnę dietkę to nic nie będzie!!! Nie zjadłam rzeczy które by jakoś rażącą odstępowały od dietowych (tak sobie tłumacze :-)) Tak czy siak ominęła mnie pyszna rybka :-((( .... Ale jutro już dalej trzymam się planu. Odpowiedz Link
b_sole Re: dzień 5 . czy ktoś jeszce tu ze mną zaostał??? 21.03.09, 11:17 Dziewczyny jak tam efekty diety? Odpowiedz Link
r0salinda Re: dzień 5 21.03.09, 22:20 W miej dietce jest zapisany jeden duży owoc. Ja zjadłam kilka owoców ;) jadłam tak normalnie nie w kompocie ani w sałatce . Ot po prostu. ________ Dziewczyna to piec w którym powoli piecze się baba ;) Odpowiedz Link
r0salinda dzien 6 21.03.09, 22:26 Wychodzi mi coraz bardziej zmodyfikowana dieta kopenhaska. Cały dzień nie jadłam bo nie miałam kiedy i co dziwne żyję. Czyli można żyć powietrzem. Zjadłam dopiero kolację o 20. Przypętał się okres buu. Waga stoi ani grama w dół. Dzisiejsza głodówka to treningi przed jutrem ;) Jakaś cisza nastała, jak nastroje na linii frontu? Piszcie obywatelki ;) ________ Dziewczyna to piec w którym powoli piecze się baba ;) Odpowiedz Link
b_sole Re: dzień 6 22.03.09, 07:47 U mnie modyfikacja to więcej kawy i brokuły. Ale waga momentami raz idzie w gróre raz w dół o jakies 20-30 dkg. Np. dizsiaj ranow wazyłam więcej niż wczoraj wieczorem. Ale myśle ze to częściowo problemy z zaparciem. Nie licze co prawda na jakieś oszałamiające efekty ale min. te 5 kg przydałoby się. Tylko zaraz minie tydzień i nie pamietam jak w drugim tygodniu ale chyba nie ma ujż takich efektów????? Odpowiedz Link
beakta Re: dzień 6 22.03.09, 16:32 Czesc dziewczyny. I ja sie dolaczam. Zaczelam diete w pn 16 marca czyli tak jak wy. Dzis dzien 7. Ja juz po obiedzie no i do wieczora nic!!! Jeszcze sie nie wazylam. Chce poczekac do jutra jak minie rowny tydzien. Do zrzucenia mam jakies 20 pociazaowych kg :) Odpowiedz Link
b_sole Re: dzień 6 22.03.09, 16:41 Cieszę się że w końcu ktos sie pojawił. A ja za godzinke jem obiadek, a jutro czeka mnie przeprawa z dniem 7. Odpowiedz Link
acanto Re: dzień 6 23.03.09, 07:48 cześć ja właśnie zaczynam dzień siódmy, na wadze tylko 1,5 kg w dół, za to po ubraniach czuję ze jestem mniejsza. mam nadzieję że jeszcze schudnę, liczyłam na bardziej spektakularne efekty Odpowiedz Link
b_sole Re: dzień 7 23.03.09, 16:20 Ja mam dzisiaj dzień 7 ale obiad właśnie dopiero kończę bo w pracy nie miałam czasu. U mnie mniej 2,7 kg. Może liczyłam na więcej ale w końcu jeszcze prawie tydzień przede mną. A po ubraniach widać. W pracy tez już zauważyli. Ja to pewnie za mało wody pije, kawy więcej jak przewiduje dieta. Ale co schudne to moje. A co robimy po skoczeniu DK??? Odpowiedz Link
acanto Re: dzień 7 24.03.09, 08:04 wczorajszy dzień, był dla mnie bardzo kryzysowy, pod wieczór byłam już bardzo głodna. dzisiaj zaczynamy od nowa, może będzie lepiej. waga nadal nie pokazuje tak jakbym chciała, jest może ze 2 kg mniej, ale wydaje mi się to mało. mam taką zwykłą wagę ze wskazówką, więc trudniej też zauważyć subtelne różnice. ubrania wyraźnie mniejsze, chociaż jeszcze nikt mi nie zwrócił na ten temat uwagi. co do czasu po diecie, to jeszcze nie wiem, może south beach? na początku chciałam odżywiać się podobnie jak na kopenhaskiej, stopniowo włączając inne produkty, ale znam siebie, jak nie mam jasno okreśłonych reguł to łatwo popadam w skrajności. muszę mieć jasne i konkretne zasady, tak by móc się ich trzymać. choć powiem że w dietowaniu nie mam wielkiego dośwaidczenia. a ty o czym myślisz? Odpowiedz Link
acanto Re: dzień 6 24.03.09, 08:06 dziewczyny, jak wam idzie, jakie rezultaty? meldujcie się! Odpowiedz Link
r0salinda podsumowanie 24.03.09, 13:15 Wytrzymałam tydzień nowy rekord tej diety. Straciłam 2,5 kg do osiągnięcia planu minimum zostało 7,5. teraz przechodzę na 1000 kalorii. Kilka lat temu na 1000 zgubiłam 23 kg. Przez 5 lat wróciło tylko 5 kg na a potem te nieszczęsne hormony i + 30. Porzucam kopenhaską a Wam życzę wytrwałości :) ________ Dziewczyna to piec w którym powoli piecze się baba ;) Odpowiedz Link
dzigusia1 Re: podsumowanie 24.03.09, 13:54 Ja po tym wyjeździe piątkowym się pochorowałam i koniec z dietką :-(( ale nadal rano jestem tylko na kawuni z cukrem potem lekkie obiadki i po 18 już nic... Także po tygodniu kopenhaskiej - 4kg i uwaga -12cm z oponki :-))) jestem zadowolona !!!! Odpowiedz Link
b_sole Re:dzień 8 24.03.09, 16:38 U mnie nadal 3,5 kg mniej. Poobnie jak acanto ja tez musze mieć konkretną rozpiske dań bo inaczej popadam w podjadanie. Dzisiaj w paracy ledwo zjadłam ćwiartke jajka , chyba różyczkę brokuła (szpinak po ub-rocznej kopenhaskiej obrzydł mi totalnie) i też nie całego.Najgorsze jest to że teraz to nie wiem czym zastąpic brokuły bo dzisiaj na ich widok ( to samo dotyczy jajka) dostawałam mdłości. Pozdrawiam i powodzenia w odchudzaniu. Ciekawa jestem ile sjeszcze wytrwam. Odpowiedz Link
acanto Re: podsumowanie 25.03.09, 10:47 o kurczę 23kg to dużo, a jak długo stosowałaś 1000 kcal? Odpowiedz Link
b_sole Re: dzień 9 i 10 26.03.09, 19:28 Wczoraj nie pisałam bo mi sie niechce sama tak zostałam, ale wczoraj na wadze 20 dkg więcej niż dzień wczesnie, dzisiaj wrócło do 3,5 kg. Czuję się dciezka ponieważ mam zaparcia. Pozdrawiam wszyskich którzy zajrzą jeszcze na ten wątek. Kiepsko bez wsparcia . . . Odpowiedz Link