nagle zniknęli..
było pełno, a teraz cicho...
ostatnimi dniami...
czyżby po pełni ludzie dostali dziwnych objawów, jak na przykład ja, i
potrzebowali wieczornego odpoczynku?
a więc może..włączmy muzykę (dla mnie: mocniejszą) posiedźmy..odpocznijmy...
co się stało z tymi, którzy do niedawna tak licznie pisali?
halo?