Czołem
Nasz nieustraszony poszukiwacz przygód znowu w trasie. Tym razem
płynie rzeką Wisłą..
"Skute lodem śluzy, dzikie ptaki, piękne widoki. Mróz potęguje
zmęczenie. Podróżnik Marek Kamiński spływa Wisłą kajakiem. Do
Warszawy dotrze za tydzień.
„Trudno powiedzieć, kiedy Wisła jest ładniejsza – latem czy zimą.
Mogę tylko stwierdzić, że jest zupełnie inna” – pisze na blogu
zdobywca dwóch biegunów.
W sobotę wyruszył z Oświęcimia. Przez pierwsze dwa dni udało mu się
pokonać ponad 100 kilometrów. Po drodze towarzyszyło mu m.in. stado
łabędzi i małżeństwo, które między Smolicami a Łączanami płynęło
swoim kajakiem. Już pierwszego dnia z powodu zamarzniętych śluz
Kamiński musiał przenosić swój kajak aż trzy razy.
– Kiedy płynęliśmy Wisłą latem, to jej okolice były puste. A teraz
odwrotnie. Dużo osób mówiło, że śledzi mnie za pomocą Spot Findera
(urządzenie na bieżąco pokazuje w Internecie położenie podróżnika –
przyp. red.) i dzięki temu mogą wyjść mi naprzeciw – relacjonuje
Kamiński. "...
I całośc plus foto:
www.zyciewarszawy.pl/artykul/426148,454716.html
Pozdro
Krzysztof