Na opalone ciało idealnie nadają się w tym sezonie wszelkie połyskliwe bikini,
złoto, srebro, w zależności od karnacji. Fantastycznie odbijają
światło,czasami rażą, przez co być może nie widać mankamentów urody. Wyjątkowo
modne w tym sezonie groszki i falbanki dodają uroku, subtelności i kokieterii.
Nawet z leciwej już nimfy potrafią uczynić,chociaż na chwilę, plażową
nimfetkę. Równie ważny jak deseń, czy kolor, jest krój.
Tutaj jednak pojawia się problem, bo mimo iż kostium to mały elastyczny
skrawek materiału, potrafi z figurą uczynić cuda, albo kompletnie zdeformować
plażowiczkę. Nie każda ma figurę modelki, albo smukłego źdźbła trawy, ale
każda chce wyglądać seksownie. Jednak dziewczyny o krąglejszych kształtach
mają tendencję do wciskania się w stroje za małe, przez co pojawia się problem
z wyskakującym sutkiem, majtkami wchodzącymi w pośladki, czy wylewającym
brzuchem. Za ciasne, nie oznacza apetyczne. Za duże natomiast wcale nie schowa
tego, czego nie chcemy pokazywać. Majtki o dwa, trzy rozmiary za duże smętnie
zwisają na pupie, nadając jej kształt smutnego worka na piasek z plaży.
kobieta.interia.pl/raport/czy_wakacyjna_milosc_przetrwa/on-bedzie-moj/news/na-plazy-badz-sexy,1130535
Zakupy dokonane?

Juz sie zaopatrzyliscie w "odziez" plazowa?