sibeliuss
24.09.10, 09:15
Niemiec sypie do pralki dokładnie tyle proszku, ile przewiduje instrukcja, Polak z reguły ciut więcej. Hiszpan, zanim użyje dezodorantu, na pewno się wykąpie, Polak – niekoniecznie. Czech szoruje toaletę co kilka dni, polska rodzina robi to średnio raz na dwa tygodnie. Zamiast czyścić, dezynfekujemy muszlę wrzucając do niej kostkę toaletową. Zużywamy ich najwięcej na świecie, staliśmy się też potentatem w produkcji.
www.polityka.pl/rynek/gospodarka/1508224,1,rewolucja-higieniczna-z-reklamami-w-tle.read