Wątek nie tylko dla Gaciusia
Kolej wprowadza bilety za bagaż
W poniedziałek spółka PKP Przewozy Regionalne poinformowała, że od 1 maja w
pociągach osobowych i pospiesznych trzeba płacić za przewóz walizki czy
plecaka. Wzrosną także nieco ceny biletów
Dotychczas każdy pasażer płacił jedynie za bagaż, który ważył więcej niż 20
kg. Według nowych zasad trzeba kupić dodatkowy bilet, jeśli "suma wymiarów
(długość, szerokość, wysokość) pojedynczej sztuki przewożonych rzeczy
przekracza 130 cm". Opłata będzie uzależniona od długości trasy. Nie trzeba
płacić jedynie za wózki dziecięce, jedną parę nart, instrumenty muzyczne,
sztalugi i duże teczki rysunkowe przewożone przez uczniów i studentów szkół
muzycznych i plastycznych.
- Ten przepis może odstraszyć kolejnych podróżnych od PKP. Przesiądą się do
autobusów - ostrzega Karol Trammer, redaktor naczelny pisma "Z biegiem szyn"
zajmującego się problematyką kolejową. - Przecież teraz trzeba będzie płacić
nawet za wózek na zakupy!
Grzegorz Uklejewski, dyrektor handlowy w spółce PKP Przewozy Regionalne: -
Konduktorzy nie będą literalnie stosować tego przepisu. Nikt nie będzie
chodził z miarką. Konduktor na pewno zażąda biletu w ewidentnych sytuacjach,
np. jeśli ktoś będzie przewoził trzy walizki, które mogą utrudniać pasażerom
poruszanie się po pociągu - zapowiada.
Po co w takim razie kolej wprowadza taki przepis? - Chodzi o ujednolicenie
zasad z komunikacją miejską - usłyszeliśmy od Grzegorza Uklejewskiego.
Od 1 maja o kilka procent zdrożeją ceny biletów na dłuższych trasach. Jadąc
pociągiem osobowym, zapłacimy więcej na trasie powyżej 40 km. W przypadku
pociągów pośpiesznych przejazd zdrożeje w relacjach do 140 km i powyżej 200
km. Np. za podróż z Warszawy do Zakopanego zapłacimy 49 zł i 80 gr, czyli o 3
zł więcej niż dotychczas.