Dodaj do ulubionych

Skutki diety...

11.05.04, 10:22
Najwyżej 35 kilogramów ważyła 38-letnia mieszkanka podczęstochowskiej wsi. Po
15 latach stosowania drastycznej diety wegetariańskiej zmarła z niedożywienia

Wycieńczoną kobietę przyniósł do szpitala w Krzepicach jej mąż. - Była w tak
złym stanie, że nie dało się jej nawet precyzyjnie zważyć: nie mogła ustać na
wadze - opowiada Marian Nowak, dyrektor ZOZ-u w Kłobucku.

W akta chorej wpisano więc wagę orientacyjną - między 30 a 35 kg. Jeden z
lekarzy zanotował też: "Wiek - 38 lat, z wyglądu 70 lat".

Próby ratowania okazały się bezskuteczne, po dwóch dniach pacjentka zmarła.
Sekcja zwłok potwierdziła wstępne przypuszczenia: powodem śmierci było
przewlekłe niedożywienie. Doprowadziło ono kobietę do "krańcowego
wyniszczenia, odwodnienia i skrajnej anemii", jak czytamy w opinii wydanej
przez biegłych anatomopatologów.

Powiadomiona przez szpital prokuratura zajęła się wyjaśnianiem, czy kobieta
została zagłodzona, czy też sama odchudziła się na śmierć. Wczoraj śledztwo
zostało umorzone. - Nie znaleźliśmy żadnych dowodów ani poszlak wskazujących,
że do tej śmierci przyczyniły się osoby trzecie - tłumaczy Romuald Basiński,
rzecznik częstochowskiej prokuratury.

Zmarła od co najmniej 15 lat stosowała drastyczną dietę wegetariańską. Jadła
wyłącznie owoce, warzywa, ryż, trochę słodyczy. Żadnych tłuszczów, mięsa,
jajek - jakichkolwiek produktów pochodzenia zwierzęcego.

Zawsze była szczupła. Mąż (dzieci nie mieli) zaczął działać dopiero, gdy żona
nie miała już nawet tyle siły, by wstać z łóżka. - Najwyraźniej przyzwyczaił
się do jej oryginalnego menu i do tego, że zawsze jadła bardzo mało - mówi
prowadzący sprawę prokurator Marek Szlichta.

- Sprawdziliśmy, że nie głodowała z biedy. Sąsiedzi widywali ją, jak robiła
zakupy w sklepie - dodaje prokurator Basiński.

Podczas przesłuchań mąż zmarłej tłumaczył, że gdy namawiał ją, by zjadła coś
pożywnego, tłumaczyła, że nie może, bo źle się po tym czuje. Gdy próbował
ukradkiem domieszać jej do jedzenia trochę tłuszczu, zawsze to wyczuła i
odmawiała przełknięcia. Zauważył też, że gdy czasami przybierała na wadze,
zaraz ograniczała jedzenie. Błagała, by nie wysyłał jej do szpitala: bardzo
bała się lekarzy. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że kobieta musiała
cierpieć na zaburzenie psychiczne zwane jadłowstrętem. Mogła to być także
anoreksja, ale po śmierci trudno to z całą pewnością stwierdzić.

38-letnia kobieta dość szczupła kobieta (rozmiar ubrania 38) przy wzroście
163 cm powinna ważyć 60-61 kg. Zmarła 38-latka przy 163 cm wzrostu, ważyła o
połowę mniej.

miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,2066367.html?nltxx=1077732&nltdt=2004-05-11-02-04


KOSZMAR!!!
Boszsz... toż to psychole jakieś..
tak się katować...
Obserwuj wątek
    • kris01 Re: Skutki diety... 11.05.04, 10:27
      Pewnie chciała mieć figurę modelki, ale przesadziła.
      • bbkk Re: Skutki diety... 11.05.04, 10:46
        Anoreksja w tym wieku to nieczeste. Ale co na to jej lekarz? Przez 15 lat chyba
        pojawila sie u niego? I nie widzial zagrozenia? Maz tez nie lepszy ...
        • zo_h Re: Skutki diety... 11.05.04, 13:40
          Przez 15 lat mozna było przyzwyczaić się ... do czego?
          ... do śmiertelnego wyglądu?
          • smia Re: Skutki diety... 11.05.04, 16:21
            trudno uwierzyc, ze przez tyle lat NIKT sie nie zainteresowal. przeciez nie
            zyla na bezludnej wyspie, mieli jakas rodzine, znajomych. nikt z nia nie
            porozmawial? do lekarze tez przeciez chodzila? do apteki po tabletki
            przeciwbolowe? przeciez we wsi ludzie sie znaja, nie ma takiej anonimowosci...
            • biuralistka Re: Skutki diety... 12.05.04, 21:19
              Ale co inni ludzie mogli poradzić? Zaraz by się okazało, że pewnie to mówią
              przez zadrość? Miałam taką koleżankę, chociaż w wieku nastoletnim uncertain
    • adhamah Re: Skutki diety... 12.05.04, 23:38
      Dziwne, że nikt przez tyle lat nie potrafił pomóc tej kobiecie.
      sad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka