Dodaj do ulubionych

Pytanie rustykalne :-)

15.05.04, 13:17
Dlaczego polscy rolnicy nie składają wniosków o dopłaty bezpośrednie ?
Ta grupa społeczna miała najwięcej oporów z zaakceptowaniem naszej integracji
z UE. Pamiętam argumenty mieszkańców wsi, strach, nieufność...
Czego nasze chłopstwo nie zrozumiało ? Czego się boi ? Wniosków też boi się
składać ?
Kto zna odpowiedż na te pytania ?
A czasu jest mało (tylko do 15 VI, złożyło wnioski zaledwie 80 tyś. na 1,5
mln uprawnionych !)
Obserwuj wątek
    • autowidol Re: Pytanie rustykalne :-) 15.05.04, 13:48
      Nie mam zamiaru nikogo oceniać, ale wnioski nasuwają się same:
      - Najpierw rolnicy byli przeciwni integracji z UE, bo nie dowierzali, że ktoś
      może im coś dać (no ale trzeba spełnić jakieś warunki!).
      - Dziś albo z lenistwa, albo z niewiedzy nie starają się o przysługujące im
      pieniążki.
      Według mnie to raczej nie strach, ale brak wiedzy z zakresu przysługujących im
      praw i co bardziej przerażające - nieumiejętność "poruszania się" w warunkach
      wolnorynkowych. Rolnicy zdają się nie rozumieć, że nikt za nich myślał nie
      będzie!
      • iwusia Re: Pytanie rustykalne :-) 15.05.04, 13:55
        najpierw gderali ze i tak nic nie dostaną a jak sie okazuje że dostana to im
        się tyłka nie chce ruszyć żeby po to iść. Niby jeszcze troche czasu jest,
        zobaczymy...
    • zenta1 Re: Pytanie rustykalne :-) 15.05.04, 14:27
      ...pamietacie konferencję premierów w Kopenhadze, gdzie Miller i Kalinowski
      walczyli o zwiększenie dopłat dla polskich rolników ? Negocjacje wisiały na
      włosku, groziło nam wypadnięcie z rozszerzenia... nastrój grozy, czysty horror !
      Myślałem wtedy, że kwestia dopłat zablokuje nasze wejście na amen.
    • jackussi Re: Pytanie rustykalne :-) 15.05.04, 16:54
      Pamiętajcie:
      pozostanie na wsi było i jest w dalszym ciągu karą za brak inteligencji i
      przedsiębioczości.Za komuny nie trzeba było wiele umieć aby uprawac
      ziemię.Wszystko się sprzedawało i ciągle było mało.Nic dziwnego więc ze mamy
      jak mamy.Naprawdę potrzeba tam dzisiaj kilka razy mniej rolników niż
      jest.Prosze , nie krzywdźcie wsi nie mądrymi oskarżeniami i epitetami.
      Wsi trzeba pomóc w oświacie,kulturze itp. a przemysł się tam nie pcha.
      Tak naprawdę to 3|4 ludności jest tam bezrobotna( w niektórych rejonach) i co
      będzie jak ci ludzie przyjadą do miasta?
      Nie , nie przyjadą - nikt ich tu nie chce
      • zenta1 Re: Pytanie rustykalne :-) 15.05.04, 18:32
        ...ciągle pamiętam, że z powodu tej grupy groziło nam wyautowanie. Epitety...
        ech, nie ma co... jackussi piszesz, że 3/4 jest bezrobotna, to dlaczego do
        jasnej cholery nie składają tych pieprzonych wniosków ? Mówisz - nie wiedzą.
        Trąbi się o tym wszędzie, nawet w kościołach, na zebraniach wiejskich iw
        TV.Pieniądze nie wykorzystane - przepadają.
        • olga55 Re: Pytanie rustykalne :-) 15.05.04, 20:50
          Widziałes kiedyś jakikolwiek wniosek unijny?Bo ja tak.Trzeba naprawdę tęgiej
          głowy aby go prawidłowo wypełnić.Ludzie ci potrzebują na swoje usługi naprawde
          wykwalifikowanych urzędnikow,ktorzy by ich w tych działaniach wspierali.
          • zenta1 Re: Pytanie rustykalne :-) 15.05.04, 20:58
            ...tydzień temu byłem w naszym powiatowym ARMIRze i co pustki... Urzędnicy
            pomagają wypełniać wnioski - nie uwierzyłbym, gdybym sam na (własne) oczy nie
            zobaczył. Wnioski o dotacje bezpośrednie nie są skomplikowane, lecz...wymagana
            jest dokładność (chocby np wielkości areału). Nie ma tego, że "jeden ha w te
            lub wewte". Zle wypełniony wniosek skutkuje 3-letnią "karencją".
          • autowidol Tęgiej głowy trza, czy ochoty?? 16.05.04, 00:15
            Przecież są ośrodki doradztwa rolniczego! Można się tam dowiedzieć nie tylko co
            i jak nawozić, ale i jak wniosek o dotację wystosować.
            • zenta1 Re: Tęgiej głowy trza, czy ochoty?? 16.05.04, 00:30
              ...ano są. W biurach doradców rolnych - pustki, senna atmosfera, czekanie na
              Godota. Nie wiem jak w innych ośrodkach ale w moim powiatowym - nic się nie
              dzieje. Gnuśność.... Wrrrrr....
              • ada296 Re: Tęgiej głowy trza, czy ochoty?? 16.05.04, 00:38
                podpisuję się pod tym co napisała Olga
                wnioski sa trudne do wypełnienia
                ale żeby wypełnić wnioski
                trzeba:
                - uregulować stan prawny nieruchomości - w niektórych księgach wieczystych
                wpisane są jakieś nieżyjące już osoby (czas i pieniądze na to sa potrzebne)
                - z geodezji wyciągnąć mapki, wyrysy, wypisy (na to też czas i pieniądze są
                potrzebne)
                -poza tym potrzebne są i inne dokumenty (znowu czas i pieniądze:
    • zenta1 Re: Pytanie rustykalne :-) 16.05.04, 13:28
      ...nawet w radiowych "Jezioranach" agitacja za składaniem wniosków...
      • wgfc OT 16.05.04, 14:16
        Zenta1 napisał:

        > ...nawet w radiowych "Jezioranach" agitacja za składaniem wniosków...

        Offtopicznie skojarzyło mi się, że ostatnimi czasy w "Plebanii" promuje
        się "Ideę dla każdego", która jest naprawdę dla każdego; natomiast
        bohaterowie "Klanu" robią zakupy w "Biedronce" i dziwią się, że płacą tak
        tanio smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka