Bledne kolo...

24.07.12, 19:29
Przypomnial mi sie artykul (i nie tylko jeden bo takich historii bylo sporo)- Starzy ludzie to nie meble,ktore mozna odstawic na strych.
Artykul dotyczyl bezdusznych doroslych dzieci,ktore zostawiaja starego rodzica w szpitalu w sama wigilie bo ci sa przeszkoda by wyjechac na swiateczny urlop.
I tak sie zastanawiam czym to zachowanie sie rozni od pozostawienia dziecka na lotnisku.

Jak na razie doszlam do tego,ze na pewno rozni sie reakcja otoczenia.Tak jak w przypadku dziecka wiekszosc nie widzi nic zlego w zachowaniu rodzicow, tak w tym drugim przypadku zgorszenie i publiczny lincz.ZAchowanie zwyrodnialych dzieci jest potepione .
Czy to nie jest tak,ze to jak wychowamy to do nas wroci..? Czy ludzie sa tak ubodzy emocjonalnie/mentalnie,ze nie potrafia wziac tego pod uwage....(?)
Nie bede zdziwiona jak ta dziewczynka z lotniska tak samo sie odwdzieczy swoim rodzicom .
Ot takie bledne kolo.
    • gazeta_mi_placi Re: Bledne kolo... 24.07.12, 20:20
      Nie sądzę aby pamiętała, według psychologów pamiętamy zdarzenia z okresu od około 3-4 roku życia.
      Nadmuchali tę historię do granic absurdu, jeszcze trochę a zrobią z matki Katarzynę W.
      Bez histerii.
      • skiela1 Re: Bledne kolo... 24.07.12, 20:39
        Przyzwolenie spoleczenstwa na takie zachowania mnie po prostu przeraza.
        Ale...moze ja juz jestem w tym wieku ,ze mozna o sobie powiedzec staroswiecka.Po prostu mentalnosc inna....taka stroswiecka.. ehhh chyba juz mi sie nie poprawi.
        • anoagata Re: Bledne kolo... 24.07.12, 20:42
          skiela1 napisała:

          > Przyzwolenie spoleczenstwa na takie zachowania mnie po prostu przeraza.
          > Ale...moze ja juz jestem w tym wieku ,ze mozna o sobie powiedzec staroswiecka.P
          > o prostu mentalnosc inna....taka stroswiecka.. ehhh chyba juz mi sie nie popraw
          > i.
          Nie zauważyłam przyzwolenia społeczeństwa,tylko rodziców... z nazwy.
      • anoagata Re: Bledne kolo... 24.07.12, 20:39
        Nie koniecznie musi pamiętać, to już ma w genach.
        • skiela1 Re: Bledne kolo... 24.07.12, 20:46
          anoagata napisała:

          > Nie koniecznie musi pamiętać, to już ma w genach.

          Moze nie w genach ale juz zapisane w podswiadomosci.
          • gazeta_mi_placi Re: Bledne kolo... 24.07.12, 21:28
            Ciekawe jakim cudem przeżywały dzieci brutalny okres wojny skoro psychika dwulatka taka niby delikatniutka, że jednorazowej 30 minutowej opieki obcej osoby nie zdzierży.
            Jak chcecie dramatów dziecięcych to pooglądajcie o dzieciach gwałconych, molestowanych czy regularnie bitych, a nie dwulatce co została jednorazowo pod opieką obcej osoby na niecałą godzinę.
            We łbach od współczesnego dobrobytu i braku faktycznych kłopotów się niektórym poprzestawiało.
            • anoagata Re: Bledne kolo... 24.07.12, 21:35
              Gazeto my nie mówimy a przynajmniej ja o psychice dziecka,ino o psychice jego 'rodziców'.
              • matt.j Re: Bledne kolo... 24.07.12, 22:54
                anoagata napisała:
                > Gazeto my nie mówimy a przynajmniej ja o psychice dziecka,ino o psychice jego '
                > rodziców'.

                Sam swojego dziecka nie zostawiłbym na lotnisku wśród obcych samego. Można było zostać i na pewno polecieć jakimś kolejnym czaretem tracąc np. dzień z wakacji. Nic nie stałoby się strasznego. Nie jeden raz nie poleciałem samolotem na który miałem bilet i to z bardziej błahych powodów.

                Wracając do zaistniałej sytuacji wydaje mi się, że znacznie bardziej dziecko było podenerwowane nerwami rodziców kiedy dowiedzieli się, że nie mogą wspólnie lecieć z dzieckiem, że muszą zorganizować mu opiekunkę i czekaniem aż ona dojedzie ze świadomością, że nie zdąży przed ich wylotem. Wydaje mi się, że to te nerwy wpłynęły na histeryczny płacz dziecka i jego stres a nie pozostawienie pod opieka pani z lotniska do czasu przyjechania opiekunki.
                Same jesteście matkami to powinnyście doskonale pamiętać jak małe dziecko reaguje na duży stres rodziców.
                • skiela1 Re: Bledne kolo... 24.07.12, 23:10
                  "Sam swojego dziecka nie zostawiłbym na lotnisku wśród obcych samego"

                  Tak samo nie zostawilbys swojego dziadka w jakims latwo dostepnym przytulku czy w szpitalu tylko dlatego ,ze w swieta masz ochote pojezdzic na nartach, a oprocz Ciebie nikt z rodziny nie jest dostepny.To jest kwestia wychowania i tyle...
                  Masz racje ,ze stres matki bardzo sie odbija na dziecku,ale to byl swiadomy wybor tej kobiety.Przeciez nic zlego sie nie stalosmilesezon ogorkowy,niedlugo wszyscy zapomna o tym incydencie ...zycie sklada sie z takich zazebiajacych sie drobiazgow...
                  • matt.j Re: Bledne kolo... 24.07.12, 23:36
                    skiela1 napisała:
                    > Tak samo nie zostawilbys swojego dziadka w jakims latwo dostepnym przytulku czy
                    > w szpitalu tylko dlatego ,ze w swieta masz ochote pojezdzic na nartach, a opro
                    > cz Ciebie nikt z rodziny nie jest dostepny.To jest kwestia wychowania i tyle...

                    Ostatnią Wigilię moja babcia musiała spędzić w szpitalu. Pogotowie zabrało ją wieczorem tuż przed naszym wyjazdem, byliśmy spakowani już na wyjazd i rano mieliśmy ruszać. Dostałem telefon i podjęliśmy szybką decyzję o zmianie planów, zostaliśmy na święta w PL. Lekarz bał się wypisać ją nawet na samą Wigilie do domu także robiliśmy rotacyjne wizyty po 2-3 osoby żeby nie robić jednorazowego tłoku ale żeby w całą Wigilię nie była sama.
                    Część świąt spędzamy w moim domu rodzinnym a na część zostajemy w PL i spędzamy rodzinnie również z dziadkami. W takiej sytuacji jak była ostatnio nie wyobrażam sobie innego rozwiązania. Ale masz racje, ze to kwestia wychowania i wpojonych priorytetów.
                • anoagata Re: Bledne kolo... 25.07.12, 07:19
                  Jeżeli dziecko przeżyło w tamtym momencie stres /nie wiem/,to będzie miało to odbicie w następnych latach niestety.
                  Co do rodziców,to chyba to byli normalni buracy pastewni co to postanowili sobie wyjechać,bo myślenie,przejrzenie dokumentów nie jest kosztowne.
                  • 1zorro-bis Re: Bledne kolo... 25.07.12, 08:25
                    mysle, ze i tacy idioci sie czesciej zdazaja...smirk
                  • matt.j Re: Bledne kolo... 25.07.12, 08:27
                    anoagata napisała:
                    > Co do rodziców,to chyba to byli normalni buracy pastewni co to postanowili sobi
                    > e wyjechać,bo myślenie,przejrzenie dokumentów nie jest kosztowne.

                    Przesadzasz, zwykłe zapomnienie i nie pomyślenie, że paszport może się skończyć czy też być nieważny. Sam wyrabiałem nowy paszport na gwałt kilka lat temu ponieważ prawie już zapomniałem o jego istnieniu a tu się "okazało" przed wyjazdem, że jeszcze poza UE jest niezbędny smile Stresu trochę było. Już nie wspomnę ile razy szukałem go w pośpiechu zaraz przed wyjazdem i nie wiedziałem gdzie jest schowany. Patrząc na swoje doświadczenia nie nazwałbym nikogo kto o takich rzeczach zapomina burakiem, nawet pastewnym smile

                    Ale teraz to rozumiem, że za wszystko będzie się już na tych ludziach psy wieszać, nie tylko za to, że zostawili roztrzęsione ze stresu dziecko pod opieką pracownika portu lotniczego do czasu przyjazdu opiekunki.
                    • anoagata Re: Bledne kolo... 25.07.12, 08:56
                      No widzisz Matt.j ,jednak pomyślałeś i na ten 'gwałt' w czas dokument wyrobiłeś.
                      Myślę,że planując wyjazd należy zacząć od początku,czyli czy mamy na to dokumenty itd.
                      Nazwałam dlatego pastewnym bo :
                      ,bo przez człowieka jest on nie strawnym.
            • sibeliuss Re: Bledne kolo... 25.07.12, 08:40
              Gazeciu, jak bardzo kochali Cię rodzice?
              Chcesz nam o tym opowiedzieć?
              • gazeta_mi_placi Re: Bledne kolo... 25.07.12, 10:01
                Nam czyli komu? Nikt inny (łącznie z Tobą) póki co nie jest tym zainteresowany.
                • sibeliuss Re: Bledne kolo... 25.07.12, 10:29
                  Mylisz się.
                  • gazeta_mi_placi Re: Bledne kolo... 25.07.12, 10:40
                    Tak? Tym innym niż Ty rozmontowano klawiaturę na komputerze i nie mogą pisać? big_grin
            • sibeliuss Re: Bledne kolo... 25.07.12, 10:33
              gazeta_mi_placi napisała:

              > We łbach od współczesnego dobrobytu i braku faktycznych kłopotów się niektórym
              > poprzestawiało.

              Ty jesteś tego jaskrawym przykładem, tylko trochę w inną stronę. Jak Cię czasami czytam to mam wrażenie, że z zupełnie przeciętnej panny wydaje Ci się że wypłynęłaś na bardzo szerokie wody. Może i to był w Twoim przypadku awans społeczny, ale czy to jest od razu powód do poczucia bycia kimś ponad?
              Nie masz dzieci i ja ich nie mam, ale wiem jedno - nikomu obcego nie powierzyłbym dziecka w imię wygrzania dupy na południowym wybrzeżu. Nikt i nic nie jest tego warte, czy Ci to tak trudno wtłoczyć tak oczywistą prawdę do wiecznie tlenionej głowy?
              • gazeta_mi_placi Re: Bledne kolo... 25.07.12, 10:43
                Na czym to opierasz i czemu (choćby i na forum) zawsze jesteś osamotniony w owym zdaniu?
                Poproszę o konkrety.
                • sibeliuss Re: Bledne kolo... 25.07.12, 10:51
                  Mam Ci tłumaczyć dlaczego dla normalnego człowieka dziecko jest najważniejsze?
                  • gazeta_mi_placi Re: Bledne kolo... 25.07.12, 10:57
                    Dlaczego uważasz, że dla tych rodziców dziecko nie jest najważniejsze (mają nawiasem mówiąc dwoje, drugie chciało jechać na wycieczkę)? Ja ich właśnie rozumiem, bo zdaję sobie sprawę z tego, że to prawdopodobnie niezbyt zamożne osoby których pewnie nie stać było na to aby drugi raz wydać pieniądze i pojechać kiedy indziej. Gdyby byli zamożni zapewne bez problemu wykupili by kolejny bilet w innym terminie.
                    • sibeliuss Re: Bledne kolo... 25.07.12, 11:01
                      I dlatego dzieciak został na lotnisku, tak?
                      Nie jest to "Wybór Zofii", ale mimo wszystko mnie to nie przekonuje.
                      • gazeta_mi_placi Re: Bledne kolo... 25.07.12, 11:06
                        Wiele osób (są takie opcje na niektórych lotniskach) wysyła dzieci całkiem same pod opieką przypadkowej stewardessy, której płaci się dodatkowo za dostarczenie dziecka samolotem z punktu A do punktu B gdzie też czeka na nie umówiona osoba.
                        Na pewno dla takiego dziecka też nie jest to super komfortowa sytuacja, zwłaszcza że nie trwa to maksymalnie 30 minut tylko dłużej, a samą podróż dzieci wszak różnie mogą znosić. Nikt na taką formę jakoś się nie obrusza.
                        Ani na oddawanie sześciomiesięcznych niemowląt do żłobków bo jak pisała szczerze jedna z forumowiczek E-mamy "ona już nudzi się z niemowlęciem w domu i dlatego wcześniej niż planowała wraca do pracy", potem pisała, że w pracy odżyła wink Ciekawe czy jej niemowlę w żłobku też odżyło, ale sprawa mało medialna, krzywda niemowlęcia też zapewne mniejsza i kamer nie ma.
                        • sibeliuss Re: Bledne kolo... 25.07.12, 11:15
                          I dlatego pewna grupa ludzi nie powinna mieć dzieci.
                          • gazeta_mi_placi Re: Bledne kolo... 25.07.12, 11:20
                            Można być dobrym rodzicem jadąc na dwutygodniowe wakacje z partnerem bez dziecka, które zostaje pod opieką kogoś innego, można być złym rodzicem siedząc do 18 roku życia z dzieckiem w domu.
                            Nie ma rodzicielstwa idealnego.
    • anoagata Re: Bledne kolo... 24.07.12, 20:52
      Skielo, pozostawienie starego człowieka w szpitalu a dziecko na lotnisku ,które ma 2 lata,różni się bardzo,choćby tym,że dorosły może mówić.
      • skiela1 Re: Bledne kolo... 24.07.12, 21:11
        ...ale te przypadki nie dotycza sprawnych doroslych 50 latkow, tylko bardzo zaawansowanych wiekowo z posunieta demencja.Te "dzieci" az tak glupie nie sa zeby zdrowego i sprawnego umyslowo dziadka zostawic w szpitalu.SZpital to nie przechowalnia tak samo jak lotnisko nia nie jest.
        Dziecko placze....czesto bardziej wymownie niz sie to niektorym wydaje.
        • anoagata Re: Bledne kolo... 24.07.12, 21:19
          Oczywiście że nie bo nie wyobrażam sobie zostawić 50-latka w szpitalu i jeszcze sprawnego.
          Mam tu na myśl np. ,swoją teściową,która ma 99 lat i po zostawiona gdyby była w szpitalu... i np wnuka 1,5 roku.
          • skiela1 Re: Bledne kolo... 25.07.12, 13:58
            anoagata napisała:


            > Mam tu na myśl np. ,swoją teściową,która ma 99 lat i po zostawiona gdyby była
            > w szpitalu... i np wnuka 1,5 roku.

            "Niepotrzebne dziecko i niepotrzebny starzec
            są w pewnym sensie symbolem naszych czasów"
            Antoni Kępiński
            • gazeta_mi_placi Re: Bledne kolo... 25.07.12, 14:17
              Bo jednorazowo (ze względu na fakt - głupie niedopatrzenie dokumentów) zostawili dwulatka pod opieką dziadka na dwa tygodnie? Dlatego niepotrzebne?
              • skiela1 Re: Bledne kolo... 25.07.12, 14:22

                Takie ogolne podsumowanie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja