Dodaj do ulubionych

odnośnie sygnaturki

05.10.13, 14:42
do Sibeliussa -
"w życiu wszystko jest pożyczone"

- dobry zwyczaj-nie pożyczaj.
Obserwuj wątek
    • dunajec1 Re: odnośnie sygnaturki 05.10.13, 18:59
      A jak juz pozyczysz nie oddawaj.
    • watbat Re: odnośnie sygnaturki 05.10.13, 23:51
      Ale żona i pensja nie są pożyczone od kogoś.
    • skiela1 nic darowane.. 06.10.13, 02:49
      Nic darowane, wszystko pożyczone.

      Tonę w długach po uszy.

      Będę zmuszona sobą zapłacić za siebie,

      za życie oddać życie.

      Tak to już urządzone,

      że serce do zwrotu

      i wątroba do zwrotu

      i każdy palec z osobna.

      Za późno na zerwanie warunków umowy.

      Długi będą ściągnięte ze mnie wraz ze skórą.

      Chodzę po świecie

      w tłumie innych dłużników.

      Na jednych ciąży przymus

      spłaty skrzydeł.

      Drudzy chcąc nie chcąc

      rozliczą się z liści.

      Po stronie Winien

      wszelka tkanka w nas.

      Żadnej rzęski, szypułki

      do zachowania na zawsze.

      Spis jest dokładny

      i na to wygląda,

      że mamy zostać z niczym.

      Nie mogę sobie przypomnieć

      gdzie, kiedy i po co

      pozwoliłam otworzyć sobie ten rachunek.

      Protest przeciw niemu

      nazywamy duszą.

      I to jest to jedyne,

      czego nie ma w spisie.
      • sorel.lina Re: nic darowane.. 06.10.13, 10:32
        Do 1 listopada jeszcze dwadzieścia parę dni, wtedy się nad "długami" zamyślę...
        Póki co, cieszę się z "pożyczonego".
        • watbat Re: nic darowane.. 06.10.13, 12:32
          Nie. Człowiek nie jest dłużnikiem Boga. To Bóg lokuje w człowieka. Człowiek względem Boga jest na plusie, a nie na minusie. O tym jest przypowieść o talentach.

          Jeśli "W życiu wszystko jest pożyczone", to nic nie jest pożyczone, bo wszystko to nic.
          • sibeliuss Re: nic darowane.. 06.10.13, 13:02
            watbat napisał:

            > Jeśli "W życiu wszystko jest pożyczone", to nic nie jest pożyczone, bo wszystko to nic.

            Dokładnie tak.
        • skiela1 Re: nic darowane.. 06.10.13, 16:04
          sorel.lina napisała:

          > Do 1 listopada jeszcze dwadzieścia parę dni, wtedy się nad "długami" zamyślę..
          > .
          > Póki co, cieszę się z "pożyczonego".

          Ty jak ta panna nieroztropna tongue_out
          czyz nie lepiej byc rozsadnym i oszczednie dysponowac oliwa niz zuzyc ja cala...(?)

          a z drugiej strony te "talenty"... wiec uwazaj bo jak sie tak zamyslisz to ani sie obejrzysz i w ciemnosciach wyladujesz...
          Jak zyc_pani jak zyc big_grin
          • watbat Re: nic darowane.. 06.10.13, 16:31
            > a z drugiej strony te "talenty"... wiec uwazaj bo jak sie tak zamyslisz to ani
            > sie obejrzysz i w ciemnosciach wyladujesz...

            Nie zrozumiałaś, bo piszesz o jakiś ciemnościach za niewykorzystane talenty. Talent to jest życie. A życia nie można zmarnować żyjąc w zgodzie z własnym sumieniem i wyobraźnią.

            Nie strasz Skielo.
            • skiela1 Re: nic darowane.. 06.10.13, 16:37
              "Nie zrozumiałaś, bo piszesz o jakiś ciemnościach za niewykorzystane talenty."

              A znasz przypowiesc o talentach,ktora tu przytoczyles?
              Trzeci sluga zakopal talenty i spotkala go kara-ciemnosci,placz i zgrzytanie zebow.
              • watbat Re: nic darowane.. 06.10.13, 18:52
                Nie kara ciemności, ale konsekwencje są efektem czyjegoś postępowania. Zawsze trzeba mieć je na uwadze - to oczywistość, a nie kara.
                • skiela1 Re: nic darowane.. 06.10.13, 19:04
                  Nie traktuj wszystkiego doslownie,to byla taka metafora.
          • maria_3 Re: nic darowane.. 06.10.13, 19:41
            skiela1 napisała:


            > Jak zyc_pani jak zyc big_grin

            Nic podarowane wszystko pożyczone.
    • kazia62.52 Re: odnośnie sygnaturki 06.10.13, 20:11
      nic na ten świat nie przynieśliśmy i nic stąd nie zabierzemy, faktycznie , wszystko jest pożyczone...
      • skiela1 Re: odnośnie sygnaturki 06.10.13, 20:13
        To nic suspicious
        • izydor88 Re: odnośnie sygnaturki 06.10.13, 20:23
          Ale przecież zostaliśmy w to życie wrobieni.
          Śmierć,pogrzeb,mogiła - strach i bliskich szkoda.
          Ale od wczesnych lat szkolnych przemyśliwałam sobie,że gdyby można siebie i swoje życie wymazać - znikam i nigdy mnie nie było - to...chętnie.
          • skiela1 Re: odnośnie sygnaturki 06.10.13, 23:50
            Zrobic takie 'Delete' i po wszystkim.. ?
            Takie usmiercanie jest mozliwe tylko w swiecie wirtualnym.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka