matt.j
12.12.13, 22:53
Nie wiem czy ktoś lubi ale jest akurat sezon i nawet w PL są teraz dostępne świeże mule. Ponieważ jestem pasjonatem wszelkiego dziwnego pokarmu, łącznie z tym co w Księdze Kapłańskiej zakazane czyli również mięczaków to wypróbowaliśmy właśnie przepis od znajomej:
1) Przemyć mule z piasku pod bieżąca wodą (dokładnie, bo piasek będzie zgrzytał w zębach) i wyrzucić te, które już są otwarte.
2) Udusić jarzyny (por, marchew, seler) razem z przyprawami do muli (ok. 10g na 2kg muli) w minimalnej ilości wody (tylko tyle wody ile konieczne, żeby się nie przypaliło).
3) Dodać czosnek w plasterkach (dużo).
4) Wrzucić do jarzyn wypłukane mule.
5) Jak tylko się otworzą, to bardzo szybko zalać je białym winem wymieszanym z dobrą śmietaną w proporcji 1:4.
6) Potrzepać garnkiem, żeby się wymieszało i niech się zagotuje (tylko zagotuje, nie dłużej).
7) Podawać (mule, które się nie otworzą należy absolutnie wyrzucić, ale to już powinien zrobić każdy na swoim talerzu).
Skład typowej przyprawy do muli: ok. 50% to zioła suszone (pietruszka, liść selera, liść laurowy i tymianek), reszta to jarzyny suszone (cebula i por) oraz pieprz. Jeśli nie ma przyprawy do muli, można doprawić ziołami prowansalskimi.
Wychodzą pyszne. Smacznego.