sloggi 25.10.04, 21:51 Czy rozmawiacie o sexie, czy też starannie omijacie tą tematykę jako nieprzyzwoitą? A jeśli rozmawiacie to czy używając naukowo-medycznych określeń, czy też żartobliwie rubasznych? Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
umfana Re: Czy umiemy/czy rozmawiamy o SEXIE? 25.10.04, 21:59 Lubie rozmawiać o sexie ze znajomymi.Używam terminów medycznych, ewentualnie żartobilwych ;o) w zależności od miejsca i czasu...Pozdrawiam! Odpowiedz Link
vitalia Re: Czy umiemy/czy rozmawiamy o SEXIE? 25.10.04, 22:10 Jak można nie rozmawiać o sexie....Przecież to tak naturalne jak jedzenie..szczególnie wykwintnych potraw.. Terminy..Rożne zależy od sytuacji,ale nie wulgarne tego nie lubię strasznie.No i niekoniecznie zaraz medyczne,raczej chyba żartobliwe. Odpowiedz Link
sloggi Re: Czy umiemy/czy rozmawiamy o SEXIE? 25.10.04, 22:14 A ja znam wiele osób, które dosłownie boja się takich rozmów - a z kolei inni zaczynając mówić o seksie przechodzą na język rynsztokowy. Coś niesamowitego. Odpowiedz Link
vitalia Re: Czy umiemy/czy rozmawiamy o SEXIE? 25.10.04, 22:35 Wiesz co ? to jest dziwne właśnie dlaczego sex traktuje się tak podrzędnie ,ja tego nie rozumiem, przecież do licha całe nasze życie opiera się na seksie.Po co ludzie się wiążą ? żeby ogródek wspólnie uprawiać ? czy seks.To dlaczego sobie o nim też nie porozmawiać ,normalnie na luzie.? Dlaczego ludzie się boją nie wiem ,ale to zależy też od wychowania to znaczy jakie mieli wzorce w dzieciństwie.W wielu rodzinach seks to temat tabu,albo coś wstydliwego i takie dzieci rosną i przyjmują takie zachowania jak ich rodzice.Przecież każdy młody człowiek zanim przejdzie inicjację seksualną powinien wiedzieć wszystko i szczerze umieć też o tym rozmawiać.No i nazywać rzeczy po imieniu. Odpowiedz Link
sloggi Re: Czy umiemy/czy rozmawiamy o SEXIE? 25.10.04, 22:43 Zawsze mnie śmieszyło, że jednym z wulgaryzmów jest "TY, ch...". Przecież to najważniejszy atrybut męskości - zatem czemu nadaje mu się wydźwięk negatywny? Odpowiedz Link
vitalia Re: Czy umiemy/czy rozmawiamy o SEXIE? 25.10.04, 22:53 No ..nie wiem ale tak samo jest z atrybutem kobiecości np...ty p.... Ale chyba jest drobna różnica..Bo ty ch... to znaczy chyba że ten wyzwany jest całkiem do niczego a ty p....znaczy że wyzwana jest po prostu głupia. Tak czy inaczej ja tam do żadnych atrybutów męskich nic nie mam i uważam że są całkiem si ,a nawet więcej są bardzo fikuśne. Odpowiedz Link
sloggi Re: Czy umiemy/czy rozmawiamy o SEXIE? 20.03.05, 14:02 Dyskretnie podbijam temat Odpowiedz Link
marcotills Wiosna panie sierżancie... 20.03.05, 14:07 ...je*ać się chce! Krzyknęli młodzi poborowi... Odpowiedz Link
grazia.eni Re: Czy umiemy/czy rozmawiamy o SEXIE? 20.03.05, 18:32 sloggi napisał: > Dyskretnie podbijam temat A chcesz się czegoś nowego nauczyć? Mów śmiało. O co chodzi? I tak nie będzie widać, jak się będę rumienić. Albo Ty. Odpowiedz Link
marcotills Re: Czy umiemy/czy rozmawiamy o SEXIE? 25.10.04, 23:07 Tobie to tylko jedno w glowie, Ojcze Z. Odpowiedz Link
sloggi Re: Czy umiemy/czy rozmawiamy o SEXIE? 25.10.04, 23:10 marcotills napisał: > Tobie to tylko jedno w glowie, Ojcze Z. Nie tylko jedno Odpowiedz Link
marcotills Re: Czy umiemy/czy rozmawiamy o SEXIE? 25.10.04, 23:32 sloggi napisał: > marcotills napisał: > > > Tobie to tylko jedno w glowie, Ojcze Z. > > Nie tylko jedno -- " Latwiej wielbladowi przejsc przez ucho igielne, anizeli zbereznikowi wejsc do Krolestwa Niebieskiego..." Odpowiedz Link
marcotills Re: Czy umiemy/czy rozmawiamy o SEXIE? 25.10.04, 23:34 sloggi napisał: > marcotills napisał: > > > Tobie to tylko jedno w glowie, Ojcze Z. > > Nie tylko jedno -- i nie tylko w glowie Odpowiedz Link
sloggi Re: Czy umiemy/czy rozmawiamy o SEXIE? 25.10.04, 23:38 W dobrej zupie musi być choć troszkę soli Odpowiedz Link
marcotills Re: Czy umiemy/czy rozmawiamy o SEXIE? 25.10.04, 23:40 sloggi napisał: > W dobrej zupie musi być choć troszkę soli -- a kto kogo, kiedy zupa jest przesolona...? Odpowiedz Link
sloggi Re: Czy umiemy/czy rozmawiamy o SEXIE? 25.10.04, 23:42 Wkraczamy w tematykę BDSM? Odpowiedz Link
marcotills Re: Czy umiemy/czy rozmawiamy o SEXIE? 25.10.04, 23:49 sloggi napisał: > Wkraczamy w tematykę BDSM? -- nie przepadam... Odpowiedz Link
sloggi Re: Czy umiemy/czy rozmawiamy o SEXIE? 26.10.04, 23:25 Nie przepadam, czyli .... (nie jest to odpowiedź kategoryczna) Odpowiedz Link
vitalia Re: Czy umiemy/czy rozmawiamy o SEXIE? 25.10.04, 23:11 No może wydaje Ci się śmieszne takie określenie ale jest miłe dla ucha ,,,i nie tylko . Nie ma też co wychwalać ponad miarę w końcu służy także do pospolitego sikania,. Odpowiedz Link
marcotills Re: Czy umiemy/czy rozmawiamy o SEXIE? 25.10.04, 23:38 mam tu na statku swietny filmik (mpeg), w ktorym kobieta piesci mezczyzne, wkladajac mu do pracia wibrator... kiedy to ogladam, to glowa mnie zaczyna bolec, a pracie moje gdzies sie chowa Odpowiedz Link
sloggi Re: Czy umiemy/czy rozmawiamy o SEXIE? 25.10.04, 23:41 marcotills napisał: > mam tu na statku swietny filmik (mpeg), w ktorym kobieta piesci mezczyzne, > wkladajac mu do pracia wibrator... > kiedy to ogladam, to glowa mnie zaczyna bolec, a pracie moje gdzies sie chowa Opowiedzieć Ci jak mi kiedyś zszywali siurasa? (wciąłem go w suwak ) Odpowiedz Link
marcotills Re: Czy umiemy/czy rozmawiamy o SEXIE? 25.10.04, 23:45 sloggi napisał: > marcotills napisał: > > > mam tu na statku swietny filmik (mpeg), w ktorym kobieta piesci mezczyzne > , > > wkladajac mu do pracia wibrator... > > kiedy to ogladam, to glowa mnie zaczyna bolec, a pracie moje gdzies sie c > howa > > Opowiedzieć Ci jak mi kiedyś zszywali siurasa? (wciąłem go w suwak ) -- a mnie worek w lancuch roweru sie wkrecil... ... z bolu odgryzlem dzwonek przy kierownicy -- przyslac Ci ten filmik ? Odpowiedz Link
sloggi Re: Czy umiemy/czy rozmawiamy o SEXIE? 25.10.04, 23:48 Moze jednak podziękuję - wolałbym snić bez koszmarów. Odpowiedz Link
marcotills Re: Czy umiemy/czy rozmawiamy o SEXIE? 25.10.04, 23:50 sloggi napisał: > Moze jednak podziękuję - wolałbym snić bez koszmarów. -- mam nadzieje, ze tak calkiem Ci nie zaszyli...? Odpowiedz Link
marcotills Re: Czy umiemy/czy rozmawiamy o SEXIE? 25.10.04, 23:53 sloggi napisał: > Moze jednak podziękuję - wolałbym snić bez koszmarów. -- filmik ma tytul: Cockhole... przysle Ci ! Odpowiedz Link
sloggi Re: Czy umiemy/czy rozmawiamy o SEXIE? 26.10.04, 23:27 Nie zaszyli - mam tylko bliznę, dla uważnego oka zauważalną. Odpowiedz Link
marcotills Re: Czy umiemy/czy rozmawiamy o SEXIE? 26.10.04, 23:31 sloggi napisał: > Nie zaszyli - mam tylko bliznę, dla uważnego oka zauważalną. -- ran rozdrapywac nie bedziemy Odpowiedz Link
sloggi Re: Czy umiemy/czy rozmawiamy o SEXIE? 26.10.04, 23:41 Po 8 latach tylko ta leciutka jodełka pozostała na pamiątkę "tragedii" w szatni basenu na Inflanckiej Odpowiedz Link
marcotills Re: Czy umiemy/czy rozmawiamy o SEXIE? 26.10.04, 23:52 sloggi napisał: > Po 8 latach tylko ta leciutka jodełka pozostała na pamiątkę "tragedii" w szatni > basenu na Inflanckiej -- zapatrzyliscie sie obaj Odpowiedz Link
sloggi Re: Czy umiemy/czy rozmawiamy o SEXIE? 27.10.04, 00:04 Zapatrzyliście???? Twoje domysły poszły w złą stronę. Odpowiedz Link
sloggi Re: Czy umiemy/czy rozmawiamy o SEXIE? 18.11.04, 22:29 Dziś w tramwaju linii 2 posłuchałem dwóch piętnastolatków, posłuchałem, uszy mi zwiędły i szczęka opadła po kolana. Odpowiedz Link
lekia Re: Czy umiemy/czy rozmawiamy o SEXIE? 18.11.04, 22:50 Co my mamy teraz z tym fantem zrobic? ;P Odpowiedz Link
lilimarlene1 Re: Czy umiemy/czy rozmawiamy o SEXIE? 21.11.04, 01:54 nigdy nie rozmawiałam,bo nie umiem. Myślę,że to kwestia(złego)wychowania.Zawsze taki temat mnie zawstydza i wywołuje zażenowanie,a póżniej smutek. Nie wiem dlaczego,ale tak jest. Sam sex jest dla mnie czymś wspaniałym i...zwyczajnym. Nie uprawiam go od 15 lat i już nie chcę. Odpowiedz Link
carrramba Re: Czy umiemy/czy rozmawiamy o SEXIE? 21.11.04, 03:13 To masz problem lilimarlene1, życie jest krótkie i ucieka. To nieprawda, że nie chcesz. Gdzieś daleko odsunęłaś od siebie swoje potrzeby, z przyczzyn których nie znam. Może jakies niespełnione uczucie, może jakaś zdrada ? Już sam fakt, iz jak piszesz " nie umiem rozmawiać" jest dość znamienny. Mogę nie potrafic rozmawiać o tym z moim Tatą /chociaż, kto wie? gdybym taka chęć wyraziła?/. Dla mnie rozmowa o sexsie jest zupełnie normalna, oczywiście nie z każdym będę chciała na ten temat rozmawiać. Pewnie Was zaskoczę. Rozmawiam dość często z moim serdecznym Przyjacielem i mam wrażenie, że On otrzymuje odpowiedzi na dręczące Go pytania, a ja wiele dowiedziałam się o potrzebach mężczyzn. Nie uznaję żadnych zdrad, żadnych trójkątów. ps. sex jest dla ludzi, należy czerpać z niego przyjemność. no i na stare lata będzie co powspominać) Odpowiedz Link
lilimarlene1 Re: Czy umiemy/czy rozmawiamy o SEXIE? 23.11.04, 23:40 carrramba! sex(a raczej jego brak)nie jest moim problemem, problemem jest stłumienie potrzeby uczuć i przyjażni. Przyczyną była zdrada,po której ból jest taki dziś-jak 15 lat temu, i tego bólu nie mogę zagłuszyć. To jest to,czego nie chciałabym już doświadczać, przecież czas powinien stępić te doznania. Dlaczego tak boli? Myślę,że dlatego,że zdradził ktoś,ze strony kogo absolutnie się tego nie spodziewałam.Jednocześnie odrzucił dziecko,które rzekomo b.kochał. I to boli najbardziej. Odpowiedz Link
eulalija Re: Czy umiemy/czy rozmawiamy o SEXIE? 24.11.04, 14:44 Umiem, rozmawiam, wprawdzie coraz mniej bo to już nie te lata, nie ten wzrok. Partner "dotarty", dzieci do uświadamiania nie mam. Ale jak niedawno zdarzyła mi się rozmowa z młodziutką dziewczyną z problemami wokoło współżyciowymi, to nie zarumieniłam się, nie odsądziłam jej od czci i wiary, nie poszłam w wulgaryzmy, nie byłam też przesadnie medyczna, starałam się być życzliwa, spokojna, na miarę swoich możliwości i wiedzy, kompetentna i pomocna. A rozmawiania o seksie, seksualności, problemach z tym związanych, nauczyli mnie koledzy w szkole średniej. Byliśmy taką trochę nietypową paczką ich trzech i ja, z żadnym nie chodziłam, z żadnym się nie przespałam, choć w jednym się podkochiwałam. Mieli do mnie zaufanie, chcieli ode mnie dowiadywać się najróżniejszych rzeczy (tylko bez brudnych myśli, szanowni czytający - lekcji poglądowych nie było) i to zmusiło mnie do mówienia o tych sprawach w sposób absolutnie naturalny. Odpowiedz Link
alras Re: Czy umiemy/czy rozmawiamy o SEXIE? 20.03.05, 19:42 Jak zauważyłam każda rozmowa kończy sie o "dupie Maryny". Atak naprawdę trzeba, bo to jest coś co nami steruje. Moim dzieciom nigdy nie kłamałam w tych sprawach tylko odpowiednio dawkowałam wiadomości. Gdy najstarszy podjął współżycie dałam mu cudowną ksiązkę Wisłockiej "Sztuka kochania". Odpowiedz Link
rafi.raf Re: Czy umiemy/czy rozmawiamy o SEXIE? 20.03.05, 22:03 nie potrafie rozmawiac o seksie - przynajmniej mam wewnetrzne klopoty z tym. jesli juz mowie to pol zartem pol serio... znam jednak osoby, ktore mowia bez uwagi o tym co robia i z kim - sadze, ze blizej mi do zlotego srodka ) Odpowiedz Link
kamil905 Re: Czy umiemy/czy rozmawiamy o SEXIE? 20.03.05, 23:23 To zależy oczywiście z kim, ale z reguły OCZYWIŚCIE, że tak a słownictwo, raczej swobodne Odpowiedz Link
kmsanczia Re: Czy umiemy/czy rozmawiamy o SEXIE? 20.03.05, 23:47 Generalnie im więcej się mówi, tym mniej się robi... Ja mogę rozmawiać o wszystkim, ale z każdym jest inaczej. Ze znajomymi mamy swoje tajne określenia, które nieodmiennie nas śmieszą. Odpowiedz Link