carrramba
23.11.04, 12:23
Kiedy dochodzi moment spotkania w realu, zawsze mam mieszane uczucia. Czy
właśnie tak, wyobrażał sobie mnie wirtualny rozmówca ? I chociaz sa to
spotkania czysto kolezeńskie, nie ukrywam : mam tremę. Ostatnio spotkałam się
na kawie z przesympatycznym facetem, który dość często bywa służbowo w
Warszawie. Ale było też jedno spotkanie, z którego uciekłam. Zobaczyłam
mojego netowego rozmówcę i najzwyczajniej w świecie "podałam tyły".
A jak to u Was wygląda ? Spotykacie się czasem ?
Pozdrawiam.
Carrramba