sloggi
20.02.05, 12:56
Na początku było miło i kulturalnie...a teraz jesteśmy prawie dawa lata
poślubie i po czterech latach znajmości i mój mąż potrafi:
- piernąć bez żenady- niby niechcący ale wcześniej mu to się nie zdarzało a
teraz bardzo często
- dłubie cały czas w nosie- to już bez krępacji- muszę sie drzeć na niego
żeby przestal i to na chwilę pomaga a jak tylko sienie patrzę dłubie znowu
- miesza sobie w jajkach i drapie się po tyłku ( długo i namiętnie)
- rano wącha skarpetki czy się jeszcze nadają do włożenia
- nie myje zębów wieczorem tylko rano
- rzadko się kąpie (ostatnio 2-3 razy w tygodniu ale bywało że tylko raz na
tydzień )
Nie wiem czy mój facet jest jakimś wyjątkiem czy wszyscy tak z czasem mają że
przestają dbać o siebie i o to czy są przyjemni dla otoczenia...
/nie uznaję kopiowania, ale ta wypowiedź mnie powaliła/