Dodaj do ulubionych

O kurach i jajkach

25.03.05, 07:55
Ludzie poszukują jajek od szczęśliwych kur
miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,2620829.html
Ewa Furtak 24-03-2005 , ostatnia aktualizacja 24-03-2005 22:13

Są dwa razy droższe, ale - jak twierdzą ich wielbiciele - znacznie
smaczniejsze od tradycyjnych jajek. Dlatego błyskawicznie znikają ze sklepów.

- Codziennie kilkanaście osób pyta mnie o jajka z hodowli ściółkowych. Ludzie
twierdzą, że są lepsze niż z ferm, bo kury, które je niosą, nie stresują się,
siedząc w zamknięciu. Ja takich jajek, niestety, nie mam - rozkłada ręce
sprzedawczyni z małego sklepiku na bielskim osiedlu Karpackim.

Jajka kosztują nawet 60-70 gr i są dwa razy droższe od tych z tradycyjnych
ferm, ale stały się wielkanocnym przebojem. Jak wygląda bezstresowa hodowla
kur? Najlepiej byłoby, żeby kura mogła swobodnie spacerować na świeżym
powietrzu. Tak dzieje się w ekologicznych hodowlach na północy Polski.

W Beskidach coraz więcej gospodarzy decyduje się na wypuszczenie kur z
klatek. Chów ściółkowy zafundował swoim kurom Czesław Szendzielarz z
Mazańcowic. 5 tys. młodziutkich kur biega swobodnie po pokrytej słomą
podłodze kurnika, komputer dozuje im wodę i paszę, utrzymuje odpowiednią
temperaturę w pomieszczeniu, w razie potrzeby potrafi nawet automatycznie
uchylić okna.

- Na razie kury i koguty są jeszcze osobno, potem je połączę. Każdy kogut
będzie miał do obsługi dziesięć kur - mówi hodowca. - Nie można doprowadzać
do przegęszczenia, na jednym metrze kwadratowym może być najwyżej kilka kur -
dodaje.

Jego kury będą znosiły jajka w specjalnych, drewnianych, zacisznych budkach.
Hodowca zrobił im grzędy, po których będą do nich wchodzić. W sąsiedztwie
hodowli Szendzielarza 44 tys. kur niosek zajmuje się Henryk Dziendziel.
Trzyma je w klatkach. Zniesione przez nie jajka trafiają prosto na taśmę,
potem są pakowane.

- Taka metoda jest dużo tańsza niż chów ściółkowy, dlatego jajka są tańsze -
tłumaczy Dziendziel. - Dbamy o to, żeby nie dochodziło do zbytniego
zagęszczenia, komputer pilnuje, żeby miały jak najlepsze warunki - wylicza.

Jerzy Miś z bielskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego tłumaczy, że smak jajek
zależy przede wszystkim od tego, czym kury są karmione: - Najlepsze jajka są
wtedy, gdy kura biega po podwórku i ma dostęp do trawy, a co za tym idzie, do
witamin i karotenów.
Obserwuj wątek
    • grazia.eni Re: O kurach i jajkach 25.03.05, 11:06
      A ja myślałam, że się wreszcie dowiem, co było pierwsze - kura czy jajko?
      • sloggi Re: O kurach i jajkach 25.03.05, 23:41
        Kura z jajami odpada.
    • kmsanczia Re: O kurach i jajkach 25.03.05, 23:50
      O bosz, biedne kury!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka