sloggi 29.04.05, 21:11 Adoptowalibyście dziecko z domu dziecka? Dlaczego nie? (bo gdybanie w tym temacie jest przelewaniem z pustego w próżne). Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
skiela1 Re: O adopcji 29.04.05, 21:30 Gdybym nie miala wlasnych dzieci,na pewno bym chciala adoptowac ale.....moj maz nie.On by nie potrafil takiego dziecka pokochac. Odpowiedz Link
narysuj.mi.baranka Re: O adopcji 29.04.05, 21:31 Gdybym miala kochajacego partnera i nie mogla miec dzieci - tak. Odpowiedz Link
narysuj.mi.baranka Re: O adopcji 29.04.05, 21:55 No to nie rozumiem po co, o co i kogo Sloggi pytal. Odpowiedz Link
zettrzy Re: O adopcji 29.04.05, 21:52 nie, nie lubie dzieci, wiec bym nie zaadoptowala bez wzgledu na to skad Odpowiedz Link
malgoraptor Re: O adopcji 29.04.05, 23:34 Ja chciałam adoptować. Sprawa się rypła, bo nie mam własnego mieszkania - wynajmuję. Odpowiedz Link
bei Re: O adopcji 29.04.05, 23:53 gdy los nam nie pozwoli zainicjowac kolejnej ciazy- pokochamy dziecko...które będzie gdzies czekac... Odpowiedz Link
skiela1 Re: O adopcji 29.04.05, 23:57 I ja na prawde mam duzo podziwu dla takich ludzi.Miejsce w niebie murowane Odpowiedz Link
skiela1 Re: O adopcji 30.04.05, 00:03 sloggi napisał: > Murowane to chyba nie w niebiesiech? a kto wie?) Odpowiedz Link
grazia.eni Re: O adopcji 30.04.05, 20:05 Dla mnie nie ma znaczenia, kto dziecko urodził. Męża brat adoptował syna i jest z nim bardziej związany niż niejeden biologiczny ojciec. Za to moją teściową znielubiłam właśnie za to, jak podchodzi od początku do tego chłopca. Dla mnie to taki sam kuzyn moich dzieci, jak od jego siostry, nie widzę różnicy. Ona jednak paskudnie faworyzuje nasze dzieci, chociaż ten chłopczyk jest o niebo grzeczniejszy od tych "ancymonków". Czasami miałam ochotę jej coś powiedzieć. Wiem, co to znaczy faworyzowanie dzieci w rodzinie. Okropność. Odpowiedz Link
vitalia Re: O adopcji 30.04.05, 20:49 No dobra... Mam wnuczkę / adopcyjną córeczkę mojej córki..Jest najcudowniejszym stworzonkiem na świecie.I tym bardziej ją kocham im bardziej się okazuje że wymaga szczególnej opieki..Jeskrę już wykluczono (podejrzenie było) I wszystkie inne wady które przypisano maleńkiej (1700.gr wcześniak) przy urodzeniu..Zostało tylko jedno do naprawienia..Serduszko!!Ma w nim dziurkę..sporą jak na swoje maleńkie serduszko..malutka ma teraz 6 m-cy,i waży 4,5.kg. 16 go maja będzie miała operację w CZMP,w Łodzi..boję się ,ale zrobię wszystko żeby miała najlepszą opiekę ,najlepszych lekarzy ..Kocham to dziecko jak własną rodzoną wnuczkę i nie ma dla mnie różnicy czy córka ją urodziła czy nie.Jest nasza ,wszyscy po trosze ją zaadoptowaliśmy, cała rodzina.. Gdyby córka nie wzięła by małej, to leżała by teraz w jakimś domu dziecka i patrzała w sufit.. Jest z nami i kochamy ją jak nasza, bo jest nasza..na zawsze. Odpowiedz Link
skiela1 Re: O adopcji 30.04.05, 20:54 vitalia napisała: > No dobra... Mam wnuczkę / > adopcyjną córeczkę mojej córki..Jest najcudowniejszym stworzonkiem na świecie.I > > tym bardziej ją kocham im bardziej się okazuje że wymaga szczególnej > opieki..Jeskrę już wykluczono (podejrzenie było) I wszystkie inne wady które > przypisano maleńkiej (1700.gr wcześniak) przy urodzeniu..Zostało tylko jedno do > > naprawienia..Serduszko!!Ma w nim dziurkę..sporą jak na swoje maleńkie > serduszko..malutka ma teraz 6 m-cy,i waży 4,5.kg. 16 go maja będzie miała > operację w CZMP,w Łodzi..boję się ,ale zrobię wszystko żeby miała najlepszą > opiekę ,najlepszych lekarzy ..Kocham to dziecko jak własną rodzoną wnuczkę i > nie ma dla mnie różnicy czy córka ją urodziła czy nie.Jest nasza ,wszyscy po > trosze ją zaadoptowaliśmy, cała rodzina.. Gdyby córka nie wzięła by małej, to > leżała by teraz w jakimś domu dziecka i patrzała w sufit.. Jest z nami i > kochamy ją jak nasza, bo jest nasza..na zawsze. No to wy tez macie miejsce w niebie ...no moze nie murowane jak to Sloggi zauwazyl,ale zagwarantowane))) Ja po prostu takich ludzi kocham. Odpowiedz Link
vitalia Re: O adopcji 30.04.05, 21:04 Mowię Ci skiela,,to nie było obrazkowo księżkowe dziecko, Niunia była chuda zaniedbana, odczuwała ból gdy się ją dotykało..Teraz jest cudowna piękna,gaworzy i ząbki na dole jej wychodżą.Złote ręce i serce mojej córci dokonały cudu. Odpowiedz Link
groha Re: O adopcji 30.04.05, 21:00 Vitalia, jesteś wspaniała! Przez pewien okres życia pracowałam z dziećmi, których nikt nie chciał. Jakie to szczęście, że są tacy ludzie, jak Ty, Twoja córka, szwagier Grazi... To budujące Odpowiedz Link
skiela1 Re: O adopcji 30.04.05, 21:35 Byla tu niedawno rozmowa o sensu zycia.....i wlasnie to jest to. Odpowiedz Link
sajgonetka Re: O adopcji 01.05.05, 14:20 ja mam taki zamiar. na razie problemem jest brak wlasnego mieszkania. wiem, ze juz kawalerka wiele by zalatwila. ale troche jeszcze pocierpimy, potem beda dwa pokoje z kuchnia i dzieciak.. i bedzie tak normalnie.. Odpowiedz Link
groha Re: O adopcji 01.05.05, 22:43 sajgonetka napisała: > ja mam taki zamiar. na razie problemem jest brak wlasnego mieszkania. wiem, ze juz kawalerka wiele by zalatwila. ale troche jeszcze pocierpimy, potem beda dwa pokoje z kuchnia i dzieciak.. > i bedzie tak normalnie.. Bardzo Wam tego życzę Odpowiedz Link