Dodaj do ulubionych

Z ta przedmiotowosca w reklamie to Sroda...

17.05.05, 11:51
... ma racje sad Jade Swietokrzyska w kier Pl. Konst. i po prawej stronie
mijam wielki salon z aparatami fotograficznymi. Na wystawie billboard
szokujacy pt Serce kwiatu (czy jakos tak).
Obserwuj wątek
    • narysuj.mi.baranka Re: Z ta przedmiotowosca w reklamie to Sroda... 17.05.05, 11:53
      Marszalkowska mialam na mysli rzecz jasnasmile
    • narysuj.mi.baranka Re: Z ta przedmiotowosca w reklamie to Sroda... 17.05.05, 11:58
      A kiedys bodajze Wola Park reklamowal sie pokazujac kobiete na czworakach z
      wedzidlem w ustach... Pamietacie?
    • vitalia Re: Z ta przedmiotowosca w reklamie to Sroda... 17.05.05, 12:55
      narysuj.mi.baranka napisała:

      > ... ma racje sad Jade Swietokrzyska w kier Pl. Konst. i po prawej stronie
      > mijam wielki salon z aparatami fotograficznymi. Na wystawie billboard
      > szokujacy pt Serce kwiatu (czy jakos tak).


      --No ale co było tam na tym bilbordzie?? Bo ja nie widziałam..
      Gdynia Moje Miasto
      דרישת שלום
      נא לדבר אלי לאט וברור
      • narysuj.mi.baranka Re: Z ta przedmiotowosca w reklamie to Sroda... 17.05.05, 13:43
        Na nagiej piersi umieszczono aparat foto, z obiektywu rozkwita kwiat i jego
        precikiem jest sutek.
        • zeppelia Re: Z ta przedmiotowosca w reklamie to Sroda... 17.05.05, 13:52
          no dobra i co jest nie tak bo ja chyba nie rozumiem o co chodzi..
          • narysuj.mi.baranka Re: Z ta przedmiotowosca w reklamie to Sroda... 17.05.05, 14:30
            Masz prawo nie rozumiec. Podobno wiekszosc kobiet akceptuje przedmiotowosc swej
            plci w reklamach i w ogole nie widzi problemu.
            • zeppelia Re: Z ta przedmiotowosca w reklamie to Sroda... 17.05.05, 14:41
              Może dlatego, że nie pozwalam siebie tak traktować, reszta mało mnie obchodzi,
              dopóki nie zaczyna się ewidentnie obrażać i poniżać kobiet.
              Jasne, że mnie wkurza traktowanie kobiet w ten sposób ale już dawno doszłam do
              wniosku, że nic z tym nie zrobimy bo zbyt prymitywna i uproszczona staje się
              nasza kultura.
              • sloggi Re: Z ta przedmiotowosca w reklamie to Sroda... 18.05.05, 01:42
                Często autorami określonych działań reklamowych są..........kobiety.
            • geograf Re: Z ta przedmiotowosca w reklamie to Sroda... 17.05.05, 21:59
              narysuj.mi.baranka napisała:

              > Masz prawo nie rozumiec. Podobno wiekszosc kobiet akceptuje przedmiotowosc > swej plci w reklamach i w ogole nie widzi problemu.

              O matko.
              Upadłem i nie mogę się pozbierać. Walnęłaś jak łysy grzywką o kant kuli.
              Jakie uprzedmiotwienie tu widzisz? W symbolicznym pokazytwaniu piękna kobiety i piękna pokazywanego na zdjęciach robionych tym aparatem?
              A możer to były obwisłe piersi, dlatego myślisz o dyskryminacji?

              Czy widziałaś reklamę jakiegoś środku na ból kręgosłupa, gdy kobieta "cofana" jest trzykrotnie podczas noszenia dzieci na swoich plecach, za każdym razem przybywa jej jedno dziecko. Czy to też jest uprzedmiotowienie?
              A czy pokazywanie facetów tylko jako macho, nie jest uprzedmiotowieniem? A gdyby pokazali faceta we wspomnianej wyżej reklamie też pomyślałabyś o uprzedmiotowieniu mężczyzn?

              Reklamy nie są już praktycznie kierowane do wszystkich, doskonała większość jest "stargetowana", przygotowana w taki sposób, by porządany odbiorca ją dostrzegł,zrozumiał i potwierdził to poprzez zakup produktu. Taka też reklama wymaga stosowania symboli,s tareotypów, obiegowych opinii, skojarzeń. Nie da się od tego uciec.

              Ale zainspirowałaś mnie. Od teraz z uwagą oglądam reklamy i odnotowuję dyskriminację, uprzedmiotowienie i szowinistyczne pokazywanie mężczyzn w reklamach!
        • thomasch Re: Z ta przedmiotowosca w reklamie to Sroda... 18.05.05, 13:37
          Przecież ta kobieta zgodziła się na udział w takiej reklamie i wzięła na to
          pieniądze. Jak zatem widać pani Środa ( i jej zwolenniczki) bardziej dbają o
          godność tego typu pań, niż one same.
          • epiphany23 Re: Z ta przedmiotowosca w reklamie to Sroda... 18.05.05, 13:50
            thomasch napisał:

            > Przecież ta kobieta zgodziła się na udział w takiej reklamie i wzięła na to
            > pieniądze. Jak zatem widać pani Środa ( i jej zwolenniczki) bardziej dbają o
            > godność tego typu pań, niż one same.

            przeciez nie chodzi o godnosc osobista tej jednej pani, ktora wystapila na
            zdjeciu. chodzi o godnosc kobiet w ogole, ktorych ta pani jest niejako symbolem.
            czy to takie trudne?
            • thomasch Re: Z ta przedmiotowosca w reklamie to Sroda... 18.05.05, 13:53
              epiphany23 napisała:

              > thomasch napisał:
              >
              > > Przecież ta kobieta zgodziła się na udział w takiej reklamie i wzięła na
              > to
              > > pieniądze. Jak zatem widać pani Środa ( i jej zwolenniczki) bardziej dbaj
              > ą o
              > > godność tego typu pań, niż one same.
              >
              > przeciez nie chodzi o godnosc osobista tej jednej pani, ktora wystapila na
              > zdjeciu. chodzi o godnosc kobiet w ogole, ktorych ta pani jest niejako
              symbolem
              > .
              > czy to takie trudne?

              Ale jak widać tej pani, która zgodziła się na udział w tej reklamie za
              pieniadze, godność pań jako ogółu jest czymś abstrakcyjnym. Proponujesz więc
              prawnie zakazać występowania paniom w takich reklamach? Było by to ewidentnie
              działanie ograniczające ich wolność osobistą.
              • epiphany23 Re: Z ta przedmiotowosca w reklamie to Sroda... 18.05.05, 14:02
                thomasch napisał:

                > Ale jak widać tej pani, która zgodziła się na udział w tej reklamie za
                > pieniadze, godność pań jako ogółu jest czymś abstrakcyjnym. Proponujesz więc
                > prawnie zakazać występowania paniom w takich reklamach? Było by to ewidentnie
                > działanie ograniczające ich wolność osobistą.

                a w ogole to o co ci chodzi?
                przeciez wiesz doskonale, ze nie o modelke tu chodzi, to po co sie wyglupiasz?
                • thomasch Re: Z ta przedmiotowosca w reklamie to Sroda... 18.05.05, 14:07
                  To raczej wygłupiają się osoby łudzące się tym, że nagle modelki pozujące do
                  reklam zaczną przedkładać abstrakcyjną dla nich godność kobiety jako takiej nad
                  własną karierę i zyski finansowe.
                  • epiphany23 Re: Z ta przedmiotowosca w reklamie to Sroda... 18.05.05, 14:11
                    smutne to, ze dla modelki pojecie godnosci osobistej jest abstrakcyjne, ale
                    widocznie taki laif...

                    tylko, ze zanim modelka wystapi w reklamie czy na zdjeciu jest zdaje sie caly
                    proces konstruowania reklamy - jakies targety, briefy i inne takie (nie znam
                    sie, ale pojecia obily mi sie o uszy)
                    dlaczego w zwiazku z tym pojecie godnosci osobistej czlowieka w ogole jest dla
                    reklamotworcow i reklamodawcow pojeciem abstrakcyjnym?
                    • thomasch Re: Z ta przedmiotowosca w reklamie to Sroda... 18.05.05, 14:14
                      epiphany23 napisała:

                      > smutne to, ze dla modelki pojecie godnosci osobistej jest abstrakcyjne, ale
                      > widocznie taki laif...

                      Ludzie kierują się różnymi zasadami (brak zasad też jest zasadą). Takie osoby i
                      tak będą to robić, bez względu na to, co sądzi pani Środa, czy ktokolwiek inny.
                      • epiphany23 Re: Z ta przedmiotowosca w reklamie to Sroda... 18.05.05, 14:20
                        wymiekam...
                        a co z reszta? a raczej z poczatkiem procesu??? he?
                        • thomasch Re: Z ta przedmiotowosca w reklamie to Sroda... 18.05.05, 14:26
                          Udział w reklamie jest decyzją indywidualną. Każdy ma prawo udział brać w czym
                          chce, czy to się innym podoba, czy też nie. Gdyby mi na przykład przedstawiono
                          ofertę wzięcia udziału w reklamie takiej czy innej, z pewnością wziąłbym pod
                          uwagę moją osobistą (własną!) godność, a nie rozpatrywałbym tego w kontekście
                          godności mężczyzny jako takiego. Zbiorowe myślenie w kwestiach moralności było
                          mi zawsze obce. To, co dla jednej osoby jest normą, dla drugiej jest nie do
                          przyjęcia. Skoro ktoś decydując się na udział w czymś takim, nie widzi w tym
                          niczego niestosownego, to obrońcy zbiorowej moralności nic na to nie poradzą.
                          • epiphany23 Re: Z ta przedmiotowosca w reklamie to Sroda... 18.05.05, 14:34
                            ale mnie nie chodzi o _udzial_w_reklamie_
                            mnie chodzi o tworzenie takich a nie innych reklam.
                            dziewczyna bez glowy z cena na silikonowym biuscie...
                            kobieta piszaca namietny list do proszku OMO...
                            dwoch kolesi na widok trzech dziewczyn "trzecia gratis"...

                            to na pewno kwestia tego _kto_ tam wystepuje? czy moze kwestia kto to tworzy i
                            _dlaczego_?

                            pfffff....
                            jak mi jeszcze raz napiszesz, ze to sprawa modelki/modela, to zle pomysle o tobie...
                • sloggi Re: Z ta przedmiotowosca w reklamie to Sroda... 18.05.05, 14:08
                  Modelka była mężczyzną?
          • geograf Re: Z ta przedmiotowosca w reklamie to Sroda... 18.05.05, 17:38
            Na pewno nie masz racji. Jeszcze nie wiem dlaczego, ale zaraz wymyślę.

            Już wiem. Owszem, modelka wystąpiła w sesji, modelka zdecydowała się na tak uwłaczające prezentowanie swojej seksualności, której na pewno sie wstydzi i którą na pewno na co dzień trzyma w głębokiej tajemnicy nawet przed samą sobą, bo Patriarchat ją do tego zmusił.
            Fotografem na pewno był mężczyzna. Osobą płacącą i przekonywującą był na pewno osobnik płci brzydkiej. Na pewno też zgodziła się na te pieniądze, bo jej sytuacja materialna była tragiczna, a to z powodu dyksriminacji wszechobecnej, czynionej przez Patriarchat.

            Skandal!

    • kohol Re: Z ta przedmiotowosca w reklamie to Sroda... 17.05.05, 14:04
      No niestety sad
      Zaraz mnie wywalicie z Salonu, ale fakt, że ostatnio najlepiej sprzedają się
      d... pupy.
      W reklamach, na billboardach (te natapirowane pani z reklam kolekcji Simple), w
      teledyskach (zwłaszcza hip hop, rnb, soul - jeden BRZYDKI czarnoskóry raper
      otoczony wianuszkiem d... pup!).
      sad
      • geograf Re: Z ta przedmiotowosca w reklamie to Sroda... 17.05.05, 22:01
        kohol napisała:

        > W reklamach, na billboardach (te natapirowane pani z reklam kolekcji Simple),

        mógłbym się z Tobą zgodzić, gdyby ta reklama była kierowana do mężczyzn, czyli miała na celu epatowaniem seksualnością. Ale nie jest, jest to kolekcja sklepów z damską odzieżą (czy czegoś tam innego przeznaczonego dla kobiet!)

        > w teledyskach (zwłaszcza hip hop, rnb, soul - jeden BRZYDKI czarnoskóry raper
        > otoczony wianuszkiem d... pup!).
        > sad

        Kultura hip=hopu jest patriarchalna i kobiety się na to godzą.
        • kohol Re: Z ta przedmiotowosca w reklamie to Sroda... 18.05.05, 10:39
          geograf napisał:

          > mógłbym się z Tobą zgodzić, gdyby ta reklama była kierowana do mężczyzn,
          > czyli miała na celu epatowaniem seksualnością. Ale nie jest, jest to kolekcja
          > sklepów z damską odzieżą (czy czegoś tam innego przeznaczonego dla kobiet!)

          Własnie tym bardziej mnie to dziwi.
          Że niby jak się będe tak ubierać, to będę wyglądać zdzirowato? big_grin

          > Kultura hip=hopu jest patriarchalna i kobiety się na to godzą.

          Ja tam się na to nie godzę smile
          Dobra, nawet jakieś "densowe" kawałki, na przykład przeróbki, które ostatnio
          triumfują ("If you're going to San Francisco", "One night in Bangkok" - jak oni
          mogli tak zbeszcześcić takie fajne piosenki...), są ilustrowane wyginającymi
          się na łóżku pupami.
          • geograf Re: Z ta przedmiotowosca w reklamie to Sroda... 18.05.05, 11:12
            kohol napisała:

            > Własnie tym bardziej mnie to dziwi.
            > Że niby jak się będe tak ubierać, to będę wyglądać zdzirowato? big_grin
            >

            Nie mnie oceniać,nie do mnie jest skierowana ta reklama. Chyba nie chodzi o zdzirowatość,a o indywidualność,wyróżnianie się z tłumu pozostałych...

            > Ja tam się na to nie godzę smile

            A uczestniczysz w tej kulturze?

            > Dobra, nawet jakieś "densowe" kawałki, na przykład przeróbki, które ostatnio
            > triumfują ("If you're going to San Francisco", "One night in Bangkok" - jak > oni mogli tak zbeszcześcić takie fajne piosenki...), są ilustrowane > wyginającymi się na łóżku pupami.

            No i ? Tak,wiem że ilość teledysków z nagimi facetami jest znikoma.
            • kohol Re: Z ta przedmiotowosca w reklamie to Sroda... 18.05.05, 12:18
              geograf napisał:

              > Nie mnie oceniać,nie do mnie jest skierowana ta reklama. Chyba nie chodzi o
              > zdzirowatość,a o indywidualność,wyróżnianie się z tłumu pozostałych...

              To widocznie to nie jest też do mnie skierowana reklama, skoro twierdzisz, że o
              to w niej chyba chodzi big_grin

              > > Ja tam się na to nie godzę smile
              >
              > A uczestniczysz w tej kulturze?

              Czy uczestniczę - nie wiem. Lubię po prostu hip hop.

              > No i ? Tak,wiem że ilość teledysków z nagimi facetami jest znikoma.

              To, że ciało kobiet traktuje się jako dodatek, efektowny dodatek, element
              sukcesu, jak złoty łańcuch na szyi i BMW. Nie podoba mi się to i martwi.
    • tomek854 Off Topic - Warszawocentryzm 17.05.05, 14:10
      Zauważyliście, ze w przeciwieństwie do innych forumowiczów mówiących np. "Jechałem powstańcow we wrocławiu", "Na Dietla w Krakowie", "Wzdłuż Głogowskiej w Poznaniu" czy też "Na Piłsudzkiego w Gdańsku" Warszawiacy zakładają, że jak napiszą "Jadę świętokrzyską" to od razu wiadomo, że chodzi o Warszawę?

      Tu na tym forum mało to widać, bo tu się raczej (jak mniemam) wszyscy znają i wiedzą skąd kto, ale na innych forumach może to być nieco wkurzające...
      • geograf Amen 17.05.05, 22:02
        Jest to nieco denerwujące, jednakże wynika z prostej przyczyny: większość tutaj piszacych jest z Warszawy...
        • bartoszcze Re: Amen 18.05.05, 11:18
          A dlaczego większość?
          Statystycznie Wawa to najwyżej 10 proc. populacji, nawet jak wziąć poprawkę na
          różnice w poziomie życia itp. to większość nijak nie wychodzi.
          • geograf Re: Amen 18.05.05, 11:22
            Nie mówię,że większość Polaków mieszka w Warszawie.
            Powiedziałem, że większość tu piszących...

            Czytanie ze zrozumieniem.
            • bartoszcze Re: Amen 18.05.05, 12:41
              Policzysz?
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=11207&w=15844084&v=2&s=0
              smile
              a w stosunku do tych, którzy sie nie wpisali, zostaje próba statystycznasmile
        • thomasch Re: Amen 18.05.05, 13:41
          Narysuj.mi.baranka wprowadza dyskryminację ze względu na miejsce zamieszkania -
          faktycznie dla osób spoza Warszawy lub nie znających jej, wypowiedzi w których
          jest sama nazwa ulicy (bez podania nazwy miasta) mówi niewiele.
          • geograf Re: Amen 18.05.05, 17:43
            Tylko czy Baranek zrozumie Twoja ironię? Zrozumie, że obecnie mocno przegina sie z nazywaniem pewnych zjawisk "dyksryminacją", że czasami mówienie o tym procesie prowadzi do sparodiowania znaczenia tego słowa?

            Podobnie jest z "tolerancją" w Stanach, gdzie na Marzyna nie można powiedzieć nic złego, za to czarni moga mówić na białych co im sie tylko podoba... (zwróciliście uwagę,że w prawie wszystkich filmach akcji czarnym charakterem jest biały człowiek?)
            • thomasch Re: Amen 18.05.05, 22:27
              geograf napisał:

              > Tylko czy Baranek zrozumie Twoja ironię?

              Tego bym się po niej nawet nie spodziewał wink
    • geograf Ketchup Kotlin 19.05.05, 18:25
      Widzieliście nową reklamę ketchupu kotlin w telewizji?
      To jest dopiero przedmiotowe traktowanie kobiety, którą ubrali w parówkę i kazali mówić o jakimś tam-który leci gdy się go przyciśnie,ale tak właściwie,to leci na wszystkie.
      Skandal, to uwłacza kobiecie!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka