sloggi
14.06.05, 13:58
„Żadnego Złotego Globu! Żadnej nagrody Emmy! Żadnego szacunku! A „laski” i tak
za nami szaleją!” - tak na ekranach amerykańskich telewizorów zainaugurowano
18. sezon emisji Jerry Springer Show. Bohaterowie historii to ludzie ze
slumsów i nizin społecznych. Prostytutki, narkomani, ludzie z trudem
odróżniający dobro od zła. Początkowo był to program o charakterze
„politycznym”, rozważał problemy bezdomności czy kontroli handlu bronią. W
miarę upływu czasu stał się programem „o wariatach”, którzy dla kilku minut
sławy gotowi są zabawiać publiczność opowieściami o swoim prywatnym życiu.
rozrywka.onet.pl/prasa/5818,1233117,index.html