Dodaj do ulubionych

klakierzy!

17.06.05, 11:28
mam nadzieje, ze sciagnalem wasza uwage tematem wink))

ostatnio przejrzalem zdjecia, ktore kiedys robilem i wiersze, ktore pisalem.
okazalo sie, ze to co robilem bylo bardzo, ale to bardzo naiwne, tandetne i
mierne (w skali szkolnej nawet niedostateczne), a mimo to chwalono mnie za
moje wiersze i zdjecia. czytano je z zainteesoawaniem (robili to oczywiscie
znajomi). zero krytyki. teraz sie zaczalem zastanawiac: czy lepiej byc
szczerym czy milym?

tacy klakierzy moga wyprowadzic nas na manowce, nieprawdaz? ja przez dlugi
czas wierzylem w to, ze jestem fantastico! (i tak jestem, ale... wink)))) )
Obserwuj wątek
    • groha Re: klakierzy! 17.06.05, 11:58
      A widzisz - wierzyłeś w siebie i jak widać - coś z tego zostało na zawsze,
      czyli krzywdy Ci raczej nie zrobilismile Myślisz, że gdyby Cię wtedy ostro
      krytykowali, pisałbyś lepiej? We wczesnej młodości (bo chyba o niej mówisz,
      prawda?) brutalne prawdy mają czasem druzgocącą moc, więc może powinieneś być
      wdzięczny swoim znajomym? Zresztą, skąd wiesz, może wtedy im się to naprawdę
      podobało? A Ty zaraz - klakierzy smile)
      Poza tym, można być szczerym i miłym jednocześnie, serio, seriosmile
      • rafi.raf Re: klakierzy! 17.06.05, 12:02
        ja nie mam im tego za zle, moze troche... ale bardziej mnie przeraza calkowity
        brak krytyki... ona jest potrzebna. tak sadze.
        • groha Re: klakierzy! 17.06.05, 12:16
          I dobrze sądziszsmile Ale wiesz, trzeba wziąć pod uwagę fakt, że po pierwsze:
          krytyka nigdy nie jest do końca obiektywna, bo to zazwyczaj osobisty pogląd
          krytykującego, prawda? Czyli możesz przyjąć, że opinia znajomych o Twojej
          twórczości była w tamtym czasie, jak najbardziej prawdziwasmile
          A, że szczerość nie powinna być dołująco-glebiąca i odbierająca resztki
          godności krytykowanemu, to chyba się zgodzisz? Bo można walić prawdę w oczy,
          albo ją mówić, różnica jest ogromna.
          • gosiaber Re: klakierzy! 17.06.05, 12:23
            Jesli w tamtym okresie chetnie swoja tworczosc pokazywales, to znaczy, ze w
            jakis sposob uwazales ja za niezla. Jesli Twoi znajomi byli na podobnym szczeblu
            ewolucji wink to mysle, ze im sie ona po prostu podobala. Szczerze smile

            W miare obiektywna krytyka jest potrzebna (najlepsza - ja Ci radze rob jak
            uwazasz!), ale czesto lepiej po nia siegnac poza najblizsze grono, bo ono z
            samej definicji obiektywne nie jest i rzadko sie na te obiektywnosc zdobyc
            potrafi, czy chce. Lepiej taka tworczosc przedstawic na przyklad na odpowiednich
            forach internetowych, etc. Tam tej krytyki bedzie az nadto wink
            • rafi.raf a jakie sa wasze doswiadczenia i opinie? 17.06.05, 13:03
              moj przypadek mial byc tylko poczatkiem dalszej wyskusji. jakie jest wasze
              zdanie w sprawie krytyki was dotyczacej?

              nie chce, aby rozmowa ograniczyla sie tylko i wylacznie do dyskusji o mojej
              osobie...
              • groha Re: a jakie sa wasze doswiadczenia i opinie? 17.06.05, 13:47
                Właściwie, to wyraziłam swoją opinię wyżej, ale niech będzie, podtrzymam tę
                dyskusję, bez opierania się na Twojej osobiesmile Otóż - przyjmuję krytykę różnie;
                czasem jestem wdzięczna, czasem zdołowana, ale zawsze staram się wyciągać z
                niej wnioski. Wszystko zależy od intencji krytykującego i sposobu w jaki to
                robi. Jeśli z czystej, bezinteresownej złośliwości chce mi tylko dokopać, to
                dziękuję uprzejmie. Sama staram się jak najrzadziej krytykować innych. Moje
                doświadczenie podpowiada mi, że o wiele skuteczniejszą metodą wpływania na
                ludzi jest pozytywna motywacja i tego się trzymam. Agresywna, brutalnie podana
                krytyka, to jak kopanie po siniakach - daje przyjemność wyłącznie kopiącemu.
                Widać to wszędzie: w szkole, w domach, na forach. Człowiekowi do życia jest
                przede wszystkim potrzebna akceptacja. Jak powietrze. A zdrowej krytyki - tylko
                trochę i nie od każdego. No, chyba, ze sami o nią prosimy, to już temat na inne
                opowiadaniesmile
                • skiela1 Re: a jakie sa wasze doswiadczenia i opinie? 17.06.05, 16:09
                  krytyka z sensownym i odpowiednim podaniem swoich racji czy opinii na dany
                  temat, jak najbardziej jest potrzebna.
                  Kilka dni temu corka przyniosla mi swoj wiersz do przeczytania(pisze,juz kilka
                  razy jej wiersze byly publikowne w ksiedze poezji mlodych talentow)i powiem
                  wam, ze taki ten wiersz byl nijaki ale.....nic jej nie powiedzialam,obiecalam
                  ze nastepnego dnia znowu przeczytam bo bylo juz pozno i odpowiednio
                  skomentuje.Nie zdazylam,bo zaniosla do szkoly a tam wszyscy zachwyceni,czy
                  teraz moja opinia bedzie cos znaczyc??????????????????????
                  • rafi.raf Re: a jakie sa wasze doswiadczenia i opinie? 17.06.05, 19:05
                    skiela1 napisała:

                    > krytyka z sensownym i odpowiednim podaniem swoich racji czy opinii na dany
                    > temat, jak najbardziej jest potrzebna.
                    > Kilka dni temu corka przyniosla mi swoj wiersz do przeczytania(pisze,juz kilka
                    > razy jej wiersze byly publikowne w ksiedze poezji mlodych talentow)i powiem
                    > wam, ze taki ten wiersz byl nijaki ale.....nic jej nie powiedzialam,obiecalam
                    > ze nastepnego dnia znowu przeczytam bo bylo juz pozno i odpowiednio
                    > skomentuje.Nie zdazylam,bo zaniosla do szkoly a tam wszyscy zachwyceni,czy
                    > teraz moja opinia bedzie cos znaczyc??????????????????????

                    nawiaze do Twojej wypowiedzi, moj brat, nastolatek piszacy opowiadania czesto
                    pokazuje mi swoja tworczosc. gdy tylko mam czas (rzadko) czytam je. nigdy nie
                    daje mu taryfy ulgowej, zawsze mowie co jest dobre, co zle, nad czym bym
                    popracowal i dlaczego napisal to co napisal (mowa o elementach opowiadan).
                    efekt jest niesamowity, moj brat jest malym piarzem! nauczycielka namawia go do
                    wydania opowiadan. a ja wiem, ze nie jestem stronniczy w swoich osadach. smile))
    • grazia.eni Re: klakierzy! 17.06.05, 16:26
      A mam być miła czy szczera?
      • skiela1 Re: klakierzy! 17.06.05, 17:01
        grazia.eni napisała:

        > A mam być miła czy szczera?
        Szczere zamiary czesto sie obracaja przeciwko czlowiekowi.Pozostaje szczery
        smutek .Najlepiej trzymac jezyk za zebami albo lapy daleko od klawiatury.
      • rafi.raf Re: klakierzy! 17.06.05, 19:06
        grazia.eni napisała:

        > A mam być miła czy szczera?

        szczera!
        • grazia.eni Re: klakierzy! 17.06.05, 21:15
          rafi.raf napisał:

          > grazia.eni napisała:
          >
          > > A mam być miła czy szczera?
          >
          > szczera!


          Chyba Cię pomyziało !!! Jeszcze trochę pożyję smile))

          Ps. Zacytowałam mojego połówka. Zawsze tak mówi, ilekroć go zapytam, jak
          wyglądam sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka