very_famous
31.07.05, 12:48
"Kilka lat temu Andrea zademonstrował już coś w rodzaju odwagi. Przyprowadził
do domu znajomą. "To jest Chiara" - przedstawił ją matce. Giuliana Barsotti
zamilkła na czas pobytu Chiary, czyli pełne pół godziny. Po czym donośnym
tonem zarzuciła Andreę pytaniami: "A co ona umie? Wyprasuje ci? Ugotuje lepiej
ode mnie? A kto cię dobudzi do pracy? Jak sobie poradzisz z kobietą? Przecież
ty nigdy żadnej nie miałeś?"."
kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,2841830.html