Dodaj do ulubionych

starość wrodzona

23.08.05, 14:40
ostatnio coraz częściej dochodzę do wniosku, że dużo ludzi rodzi się z natury
młodymi i pozostają tacy całe życie, inni zaś starzy są od młodości przez
całe życie.
Obserwuj wątek
    • frida2 Re: starość wrodzona 23.08.05, 14:49
      Chyba rzeczywiście tak jest, że jedni mają w sobie tyle optymizmu, werwy która starcza na bardzo długo i powoduje, że mimo upływu lat człowiek pozostaje wciąż taki sam, radosny, zadowolony. Ale chyba mało jest takich wciąz młodych?
      • denton76 Re: starość wrodzona 23.08.05, 15:06
        mam koleżankę starszą o 16 lat, gada nam się świetnie, pełne zrozumienie
        nie wiem, czy to ja urodziłem się stary, czy ona wiecznie młoda
        raczej to pierwsze
      • skiela1 Re: starość wrodzona 23.08.05, 15:55
        Niestety.Czlowiek mlody jest z reguly beztroski,radosny.W momencie narodzin
        dziecka stajesz sie automatycznie odpowiedzialny za jego zycie i w tym momencie
        stan beztroski peka jak banka mydlana.Dochodza klopoty,choroby a nawet
        nieszczescia.Te zjawiska zabijaja wszystko co z beztroska jest
        wspolnego.Stajemy sie powazni,odpowiedzialni..zaczynamy mowic jak nasi
        rodzice.Czlowiek nie rodzi sie stary-to zjawisko raczej nabytesmile...chociaz?
        czasami slyszymy jak sie mowi o dziecku"stary-malenki",czyli cos w tym jestsmile))
        Wydaje mi sie to jak sie zachowujemy,zalezy w duzej mierze od tego co nam los
        zgotowal do przezycia.To sa tylko moje obserwacje ale uwazam,ze w
        wiekszosci,wiecznie mlodzi sa ludzie bezdzietni.
        • goonia Re: starość wrodzona 23.08.05, 19:18
          Sa przeciez ludzie mniej lub bardziej towarzyscy, weseli, inni znow ciagle
          skrzywieni. Jak sie zdarzy samotnik i jeszcze ponurak to moze miec 20 lat, a
          sprawial bedzie wrazenie 60-cio latka. Dzieci nie wszystkim spedzaja sen z
          powiek, znam takich, gdzie to dziecko jest dostosowane do stylu zycia a nie na
          odwrot. 3 latek chodzi spac o 1 nad ranem i spi z rodzicami do poludnia. I
          wszyscy wiecznie mlodzi i zadowoleni.
          • skiela1 Re: starość wrodzona 23.08.05, 19:39
            Staruszek,zeby czuc sie mlodo nie musi byc "partownikiem",akurat to nie jest
            oznaka pogody ducha.To fakt,ze niektorym rodzicom,dziecko nie spedza snu z
            oczu.Albo sa to szczeciarze,ze tak im sie ulozylo albo"olewattcy".
            Ja wiem jedno,gdy moje dziecko bylo chore,czulam sie 20 lat starzej,kolezanki
            probowaly mnie wyciagnac na jakies rozrywki,ja nie czulam tego,one nie
            rozumialy.To jest jeden z wielu przykladow kiedy to zachowujemy sie
            jak"staruszkowie"...ale niestety sytuacja tego wymaga.Zwykle jest to stan
            przejsciowysmile)
            • rembert Re: starość wrodzona 24.08.05, 08:55
              Znam ten stan. Nie mniej jednak z perspektywy patrzę nieco inaczej. Właśnie nie
              można się poddawać. Inaczej wpada się w depresje, a ona na pewno nie pomoże.
    • olxlo Re: starość wrodzona 23.08.05, 19:29
      dokladnie
    • zettrzy Re: starość wrodzona 23.08.05, 21:25
      mnie sie zdaje ze coraz wiecej starych ludzi jest wsrod dzieci i mlodziezy -
      przynajmniej maja zachowania jakich bym oczekiwala wylacznie od emerytow
    • mammutka Re: starość wrodzona 24.08.05, 10:10
      moja siostra jest młodsza wiekiem a jakby starsza..
      • f.l.y Re: starość wrodzona 24.08.05, 12:28
        dzisiaj mam 82 lata...gościec, osteroporozę...brak sił życiowych....
        migotanie przedsionków i lumbago....
        przekrzywiona peruka, wory pod oczami....
        jestem stara, brzydka i nikt mnie nie kocha smile

        PMS mnie dopadł....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka