Dodaj do ulubionych

Szansa na nowa twarz

18.09.05, 20:25
W ciagu najblizszych kilku tygodni 5 mezczyzn i 7 kobiet dyskretnie odwiedzi
klinike w Cleveland,gdzie przeprowadza rozmowe na temat przeprowadzenie u
nich operacji transplantacji twarzy.
Doktor Maria Siemionow zbada osoby przygladajac sie szczegolnie ich kosciom
policzkowym,ustom i nosowi.
Kogokolwiek Siemianow nie wybierze,czeka go kryzys tozsamosci.

Ps.a mnie ciekawi na czym polega ta transplantacja,i jak oni to robia? do
przeszczepu przeciez potrzebny jest zywy organ,czyli co? zdzieraja skore z
jednego? zakladaja na drugiego?smile))no nie wiem......a Wy wiecie?
Obserwuj wątek
    • wedrowiec2 Re: Szansa na nowa twarz 18.09.05, 20:29
      Tak samo, jak z innymi przeszczepami. Ich "żywość" polega na ciągłym ukrwieniu,
      jeszcze u dawcy. Potem odłączenie dawcy od aparatury podtrzymującej zycie i
      obieranie narządów. Najpierw serce, potem nerki, wątroba, płuca, rogówki i inne
      części, na końcu kości. Nie wiem w jakim momencie będzie pobierana skóra i
      tkanki twarzy, ale mogę porozmawiać z naszymi transplantologami (za tydzień, bo
      zaraz wyjeżdżamwink)
      • skiela1 Re: Szansa na nowa twarz 18.09.05, 20:44
        Ciekawe to jestsmile
    • very_famous Re: Szansa na nowa twarz 18.09.05, 20:49
      Gorzej jak przeszczep się nie przyjmie. Co wtedy?
    • lady.oracle Re: Szansa na nowa twarz 18.09.05, 20:51
      Przecież chyba jeśli się ma przeszczep
      od obcego dawcy, trzeba do końca życia
      przyjmować leki zapobiegające odrzuceniu przeszczepu.
      Czy ci ludzie się an to decydują?
      • skiela1 Re: Szansa na nowa twarz 18.09.05, 20:56
        To sa podobno ludzie z bardzo zdeformowanymi twarzami,np.po oparzeniach.Mimo
        wszystko,przeszczep moze sie nie przyjac i co wtedy?
        • grudniowe.slonko Re: Szansa na nowa twarz 18.09.05, 22:02
          Do podjęcia takiej decyzji, zapewne zmusiła tych ludzi rozpacz i niemożność
          akceptacji zdeformowanej twarzy. W takim stanie człowiek widzi przede wszystkim
          iskierkę nadziei, a nie ewentualne komplikacje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka