sloggi 27.10.05, 00:01 Wybieram jak co roku zadumę, z nią mi w listopadzie do twarzy. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jes3 Re: Helołin czy zaduma? 27.10.05, 00:07 Z takim obrazem tego święta urodiłem się i wzrastałem. I teraz wk ... mnie, że nagle promuje się tu jakieś obyczaje z McDonalda, i że różne barany się na to łapą i jeszcze wydaje im się, że są trendy ... Odpowiedz Link
rene8 Re: Helołin czy zaduma? 27.10.05, 00:08 Moze nie zaduma zasmucona, ale nie nauczyłam się jescze imprezować podczas tego święta. Odpowiedz Link
skiela1 Re: Helołin czy zaduma? 27.10.05, 00:15 Boszeeee ja 5 minut sie zastanawiam co to ten helolin jes Odpowiedz Link
groha Re: Helołin czy zaduma? 27.10.05, 00:23 Oczywiście, że wybieram zadumę. Inaczej chyba już nie umiałabym. Ale nie oburzam się na to, że wieczorem, 31 października (a więc - nie 1 listopada, jak niektórzy sądzą) inni chcą mieć helołin. Niech sobie mają. Jeśli szanują moją zadumę, ja szanuję ich zabawę. Każdy po swojemu niech się oswaja ze śmiercią, czyż nie? Odpowiedz Link
rene8 Re: Helołin czy zaduma? 27.10.05, 00:26 hehehehe Zapomniałam dodać,ze 31.10 to ja mam od 5 lat "helołin" i "hepi berzdej" Mały ma urodziny. Odpowiedz Link
groha Re: Helołin czy zaduma? 27.10.05, 00:31 rene8 napisała: > hehehehe > Zapomniałam dodać,ze 31.10 to ja mam od 5 lat "helołin" i "hepi berzdej" > Mały ma urodziny. No widzisz) Daj mu cukierki i po problemie)) Odpowiedz Link
tomek854 Re: Helołin czy zaduma? 27.10.05, 03:16 mopja koleżanka ma 1 listopada. jeszcze nie było imprezy. Odpowiedz Link
skiela1 Re: Helołin czy zaduma? 27.10.05, 03:18 No wiec helolinto jutro corka ma w szkole,a 31 bedzie rozdawac cukierki dzieciom.Nie moge pogasic swiatel i udawac ze nikogo nie ma w domu,jakos tak nieladnie. Dla mnie mimo tego "helolin",jest to czas zadumy i zawsze bedzie.Mama moja zmarla 8 lat temu 26.10,pogrzeb byl 29, no i od razu Wszystkich swietych. Odpowiedz Link
koniczynka777 Re: Helołin czy zaduma? 27.10.05, 06:38 Stanowczo zaduma...przychodzi jakos tak samo co roku o tej porze.. Odpowiedz Link
modern_witch Re: Helołin czy zaduma? 27.10.05, 08:07 Zdecydowanie zaduma... zbyt wiele bliskich mi osób już odeszło, z tego jedna z najważniejszych na początku listopada właśnie, pięć lat temu... Odpowiedz Link
eulalija Re: Helołin czy zaduma? 27.10.05, 10:10 Zaduma. Nie mam małych dzieci czy małych wnucząt, nie muszę czegoś tłumaczyć czy zakazywać. Wyjątkowo mi się to nie podoba ale cóż, kupiliśmy walentynki, kupujemy powoli i helołin (skąd inąd ciekawe spolszczenie). Odpowiedz Link
vitalia Re: Helołin czy zaduma? 28.10.05, 00:23 Chwila refleksji nad życiem, nad śmiercią. Odpowiedz Link
jes3 Re: Helołin czy zaduma? 28.10.05, 00:39 Mi nie przeszkadza, że ktoś prywatne bawi się w tym dniu = to jego sprawa. Złości mnie raczej fakt, że jakoś "odgórnie" - poprzez prasę i markety - lansuje się to zjawisko, które w "polskiej kulturze społecznej" anektuje przestrzeń dotychczas zarezerwowaną dla innego obyczaju. Podobnie zresztą sprawa się ma z nnym świetami... Odpowiedz Link
skiela1 Re: Helołin czy zaduma? 28.10.05, 01:49 Dzis moja mloda przebrala sie w kotka i poszla na zabawe helolinowooom Ale 1.11-zaduma. Odpowiedz Link
agnie_szka9 zaduma 28.10.05, 14:30 i ogromna wdzięczność i radość, że Mama wciąż jest z nami... Odpowiedz Link
rybka_pila Re: Heloł in 28.10.05, 23:01 Zaduma, tęsknota i niecierpliwość jakaś taka coraz większa, bo ja stety czy nie (jak kto woli) wierzę w ponowne JAKIEŚ spotkanie..... Odpowiedz Link
groha Re: Heloł in 28.10.05, 23:07 rybka_pila napisała: > Zaduma, tęsknota i niecierpliwość jakaś taka coraz większa, bo ja stety czy nie (jak kto woli) wierzę w ponowne JAKIEŚ spotkanie..... Och, jak ja chciałabym w to wierzyć. Bardzo. Już za tyloma ludźmi tęsknię... Odpowiedz Link
rybka_pila Re: Heloł in 28.10.05, 23:14 "JAKIEŚ" spotkanie - niektórzy wspominają coś o mieszaniu atomów, ale to takie fizyczne (zasada zachowania energii?). Ja tam wolę META-. Chyba mamy coś oprócz niedoskonałych ciał? No, niektórzy mają jeszcze rozum, inteligencję, poczucie humoru, czyli jakieś WNĘTRZE (jak zwał, tak zwał) Odpowiedz Link
groha Re: Heloł in 28.10.05, 23:33 Mamy jeszcze swoje myśli, które ponoć są niesamowitą energią, która może gdzieś tam krążyć sobie i spotykać inne krążące... Trudno w to wierzyć, ale trzeba się jakoś pocieszać, bo inaczej śmierć, choć to naturalne zakończenie procesu życia, nie ma większego sensu. Porcja białka dla innych organizmów? Brr.. Odpowiedz Link
aankaa no to się wyłamię 28.10.05, 23:31 ani zaduma (bo jakby "narzucona" z tradycji), ani zabawa (bo jednak "tradycja") a najbardziej denerwuje mnie "moralny obowiązek odwiedzenia grobów". Idę kiedy czuję taką potrzebę a nie żeby zostawić _akurat_tego_dnia_ ślad po sobie i mimo straty wielu Bliskich na smętarzu bywam rzadko, wolę Ich wspominać podlewając kwiatki na balkonie, leżąc w poprzek na kanapie czy snując się po parku Odpowiedz Link