Dodaj do ulubionych

Karp po katolicku

11.12.05, 18:35
Jak przyrzadzic karp po katolicku,gruszki tomistyczne,makowiec pokutny czy
flaczki soracenskie?
Tego wszystkiego dowiemy sie z dowcipnych "Receptur klasztornych"
Kto nie ma cierpliwosci do kulinarnych poezji,ten bedzie mogl zobaczyc to
wszystko na ekranie.
Teatralna wersja Receptur bedzie mozna ogladac miedzy swietami a Nowym Rokiem
w Jedynce.

Ps.Ciekawy jest ten makowiec pokutnysmile))
Pieke makowiec ale pokutny to on nie jest,nie ma glupich,drozdzy do ciasta nie
uzywamsmile)))))))
Obserwuj wątek
    • rene8 Re: Karp po katolicku 11.12.05, 18:40
      Intrygujące nazwy...
      Też jestem ciekawa.
      Te flaczki soc...cośtam?
      A jaki jest karp niepokatolicku?
      Muszę obejrzeć.
      • skiela1 Re: Karp po katolicku 11.12.05, 18:44
        Kiedys jadlam karpia po zydowsku,byl bardzo dobry.
        Ten katolicki to musi byc jakas parodiasmile..tak jak z tym makowcem...ciasto
        wyrabic 2 godziny(w ramach pokuty)smile)odstawic na godzine do wyrosniecia po czym
        ponownie ugniatac przez godzine i tak dalej........tongue_outP
        • rene8 Re: Karp po katolicku 11.12.05, 18:49
          Ja myślę,ze w przepisie na ten makowiecjest dokładna recepturatongue_out
          Co do ziarenka maczku....
          Wtedy proponuję zacząc robotę od jutrasmile
          • towita Re: Karp po katolicku 11.12.05, 19:08
            Po żydowsku to chyba na słodko?
            Wolę chyba tradycyjnie w jajku i mące, ale ten makowiec bardzo mnie intryguje.
            Uwielbiam ciasto drożdżowe - jedyne, jakiego sama nie robię (pączki się nie
            liczą)
            • skiela1 Re: Karp po katolicku 11.12.05, 19:32
              towita napisała:

              ale ten makowiec bardzo mnie intryguje.
              > Uwielbiam ciasto drożdżowe - jedyne, jakiego sama nie robię (pączki się nie
              > liczą)
              Mam tak samo,tez nie robie.To znaczy,jedna babke drozdzowa pieke na Wielkanoc
              ale jej sie nie wyrabiam,bo ciasto jest raczej lejace.
              Ten makowiec niech Cie nie intryguje bo pewnie baaardzo pracochlonny.
              • towita Re: Karp po katolicku 11.12.05, 19:36
                Kiedy ja lubię takie wyzwania. Najczęściej morduję siebie i rodzinę cały dzień,
                bo nie wolno mi przeszkadzać, bo muszę się skupić jak gotuję coś ekstra. No i
                zdarza się, że potrawa jest tak wymyślna, że nijak się smaku nie można
                doszukać. Obiecuję sobie wtedy, że nigdy więcej... Do następnego razusmile
    • sloggi Re: Karp po katolicku 20.12.05, 01:45
      Jedząc taki makowiec się pokutuje smile
      • modern_witch Re: Karp po katolicku 20.12.05, 09:39
        no ja na pewno... nie znoszę makowcawink
        • skiela1 Re: Karp po katolicku 20.12.05, 15:00
          modern_witch napisała:

          > no ja na pewno... nie znoszę makowcawink
          A jak ktos lubi to co?wink
          • marcotills skąd w du**e mak ??? 20.12.05, 23:14
            skiela1 napisała:

            modern_witch napisała:

            no ja na pewno... nie znoszę makowcawink
            A jak ktos lubi to co?wink
            --
            makowiec jest niepraktyczny i kłopotów przysparza, ponieważ delikatny papier
            toaletowy, w trakcie użycia, ździebko się rozrywa, a wydłubywanie ziarenek
            maku zza paznokci jest nieestetyczne i pracochłonne wink
            • skiela1 Re: skąd w du**e mak ??? 20.12.05, 23:56
              marcotills napisał:

              > makowiec jest niepraktyczny i kłopotów przysparza, ponieważ delikatny papier
              > toaletowy, w trakcie użycia, ździebko się rozrywa, a wydłubywanie ziarenek
              > maku zza paznokci jest nieestetyczne i pracochłonne wink
              >
              wiesz....gorzej jak pozniej miedzy zeby wchodzitongue_out
              • marcotills Re: skąd w du**e mak ??? 21.12.05, 12:48
                skiela1 napisała:

                marcotills napisał:
                makowiec jest niepraktyczny i kłopotów przysparza, ponieważ delikatny papier
                toaletowy, w trakcie użycia, ździebko się rozrywa, a wydłubywanie ziarenek
                maku zza paznokci jest nieestetyczne i pracochłonne wink

                wiesz....gorzej jak pozniej miedzy zeby wchodzitongue_out
                ==
                nie wiem sad((
      • skiela1 Re: Karp po katolicku 20.12.05, 14:58
        sloggi napisał:

        > Jedząc taki makowiec się pokutuje smile

        I to jak strasznietongue_out

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka