Dodaj do ulubionych

podjadanie

23.12.05, 22:30
mąż właśnie się obraził bo go ochrzaniłam za podjadanie ciasta i pierniczków.
czy to jest normą, że panowie zawsze muszą podkradac jedzenie?
a może wszyscy podjadają tylko ja jestem "dziwna"?
jak to jest z tym podjadaniem w trakcie przygotowań?
dawać po łapach czy na talerzyk?
wink
Obserwuj wątek
    • tukee Re: podjadanie 23.12.05, 22:32
      Dawac na talerzyk i jeszcze buziaka. Niech sie wszyscy raduja. A co tam!
    • skiela1 Re: podjadanie 23.12.05, 22:35
      Caly urok w tym podjadaniu.
      U mnie kruszonke z szarlotki juz prawie cala zjedlismile))
      • magdajeden Re: podjadanie 23.12.05, 22:46
        hmmm.
        to może na Wielkanoc, teraz to by wyglądało podejrzanie.
        ale mi urok! ja nie jem bo robię (tak mam nic nie poradzę) a później jak chcę
        sobie dogodzić to nędzne resztki mają dla mnie zostać??

        eee przesadzam z tymi resztkami ale staram sie jakoś jeszcze bronic swojej
        teorii wink
        • grudniowe.slonko Re: podjadanie 23.12.05, 22:54
          Zawsze podjadam, dlatego dzisiaj wszystko przygotowałam
          coby mnie jutro nie kusiło aż do wigilijnej kolacji wink
          • skiela1 Re: podjadanie 23.12.05, 23:05
            A ja chyba zaraz podam barszczyk z uszkami...taka glodna jestem.I wcale nie
            zartuje.Jutro bedzie ryba.
            Jak zjedza barszcz to juz im ryba nie wchodzi.Ja wlasciwie juz swietuje i jest
            mi wszysko jedno kiedy i co bede jadla.(w poniedzialek u nas nie ma
            swieta,normalny dzien,wiec ja moge zaczac wczesniej,tak sie usprawiedliwiam bo
            ten barszcz...tak pachnie)
            • grudniowe.slonko Re: podjadanie 23.12.05, 23:11
              W moim domu rodzinnym przed kolacją wigilijną
              nic sie nie jadło...i tak mi zostało wink
              • skiela1 Re: podjadanie 23.12.05, 23:16
                grudniowe.slonko napisała:

                > W moim domu rodzinnym przed kolacją wigilijną
                > nic sie nie jadło...i tak mi zostało wink

                U nas sledzia sie jadlo.
                Ide grzac barszcz.tongue_out
                • tomek854 Re: podjadanie 24.12.05, 01:26
                  A u nas jako danie postne - pieczone ziemniaki smile
        • skiela1 Re: podjadanie 23.12.05, 23:01
          magdajeden napisała:

          > hmmm.
          > to może na Wielkanoc, teraz to by wyglądało podejrzanie.
          Ja pieke to co rodzina lubi a nie to co nakazuje tradycjasmile
          • magdajeden Re: podjadanie 24.12.05, 02:01
            ja też pieke to co lubimy, ale podjadania nie lubię tongue_out
    • modern_witch Re: podjadanie 24.12.05, 00:17
      gotuję i podjadam równo... ale tak to oczywiście "nie pozwalam";-P
      no, ale ja jestem usprawiedliwiona, jak gotuję, to muszę próbować, czy dobre...
      Przy okazji wyżeram wędzone śliwki... bo się nie zmieściły do garnka z
      kompotem;-P No dobra, ciasta trochę nałożyłam na talerzyk i dałam, glupio mi
      się zrobiło, że wyżeram samawink
      • krzysiom1 Re: podjadanie 24.12.05, 00:30
        Przeciez podjadanie, próbowanie jest taką samą tradycją jak kolacja wigilijna.
        To jest własnie urok świąt.
        Co prawda moje dziecię trzba zwabiać do kuchni żeby się zainteresowało
        potrawami i namawiać do ubierania choinki ale to jest chyba ten 'konflikt
        pokoleń"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka