Dodaj do ulubionych

Treserzy dzieci

10.01.06, 20:30
Wlewali do buzi mydlo,kazali robic brzyszki i kleczec w kacie.Opekunowie
Agnieszka i Piotr G.z wroclawskiego rodzinnego domu dziecka stana przed sadem.
Mlode malzenstwo nie radzilo sobie z wychowaniem dzieci.Zeby wymusic
posluszenstwo,opracowali system kar.Bili je smycza,pasem,kijem,kazali robic
przysiady i brzuszki....z igla pod glowa.Moczacemu sie chlopcu kazano prac
zabrudzona bielizne i posciel.Za przeklenstwa posypywali jezyk pieprzem.Za
kare nie dostawali kolacji.
Agnieszka i Piotr mieli wspaniale kwalifikacje.Opiekowali sie szesciorgiem dzieci.
Oskarzeni nie przyznaja sie do winy.Twierdza,ze dzieci zmowily sie przeciwko nim.
Grozi im do 5 lat pozbawienia wolnosci.

miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,3105529.html
Tylko???5 lat.........
Obserwuj wątek
    • umfana Re: Treserzy dzieci 10.01.06, 20:55
      Właśnie tylko 5 lat sad((
    • frida2 Re: Treserzy dzieci 10.01.06, 22:23
      Sory, ale powiesiłabym takich na pierwszej lepszej gałęzi.
      • wedrowiec2 Rodzice naturalni też sa potworami:( 10.01.06, 22:26
        Parę minut temu moja mać napisała na innym forum:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25794&w=34619751&a=34754018
        Re: trochę na temat a trochę nie..
        Autor: alfredka1
        Data: 10.01.06, 21:56 + dodaj do ulubionych wątków
        --------------------------------------------------------------------------------
        Czytam, rozważam i jako były pedagog nie mam stuprocentowej pewności kto i
        kiedy ma rację jeżeli chodzi o wychowywanie dzieci. Po łapach, po pupie,
        potrząsnąć, szturchnąć, a może tylko odsunąć dziecko psychicznie na jakiś
        czas /jest to jedna z najbardziej paskudnych psych. kar/... Kara jest potrzebna
        ale jak ukarać by było "sprawiedliwie' do wielkości wykroczenia a jednocześnie
        nie upokarzające. I możnaby tak dyskutować, rozważać długo i
        wszyscy /prawie/mielibyśmy rację. Wielka szkoda, że nie możemy spytać małego
        człowieczka jak ON odbiera takie czy inne metody wychowawcze. Można tylko
        zapytać siebie czy inna dorosłą osobę jak odbierala/przeżywala kary fizyczne
        ale i stąd nie wypłynie jedna prawdziwa sprawiedliwa metoda wychowywania i
        karania lub w ogóle nie karania .
        Dzisiaj przeczytałam w naszej miejscowej gazecie o dziecku które sie powiesiło
        miasta.gazeta.pl/szczecin/1,34939,3106875.html i tak mi
        się smutno
        zrobilo. Przepraszam że tyle napisalam, bo nieskładne toto i jakies takie nie
        oddające tego co powiedzieć chciałam, ale jak się ma 40+++ to.... dobrze, że
        jeszcze składania liter nie zapomnialam. Pozdrawiam
        /jest jeszcze poważna sprawa przeżywania przez rodzica każde ukaranie dziecka,
        ale tutaj przydałby się psychoanalityk/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka