Zaufac kazdemu ??

26.02.06, 22:48
Czy należy ufać ludziom? Ufać sobie? Ufać Światu? Co to znaczy ufać komuś, czemuś?
Czy aby kogoś kochać trzeba mu ufać, czy zaufanie jest wtedy konieczne?

"- Czy moge Ci zaufać ?
- Ale co masz na myśli...
- No powiedz że moge...
- No dobrze, możesz mi zaufać.
- uf uf uf!!!"

Na wczorajszych "ostatkowych party" wywiazala sie dyskusja jak
powyzej-zaufanie.Temat stary jak swiat ale jak zawsze na czasie.No i slyszymy
takie stwierdzenia...-"ja to juz nikomu nie wierze""nie ja tez nie ufam""dzis
sie zwierzysz-jutro wszyscy wiedza""czasami ludzie nieswiadomie cos
wyklepia".....albo..."jakie to czasy zeby czlowiek zmuszony byl zwierzac sie w
internecie,tam przynajmniej nikt mnie nie zna a ludzie bardziej
bezinteresowni"....itd....W tym miejscu prawie glosno zarechotalam ale facet
byl bardzo powazny wiec nie wypadalotongue_out Widocznie nowy internauta wiec nie
chcialam psuc mu jego dobrych wizji internetu.
Cala ta debata zaczela sie od opowiesci jednego z gosci jak to jego znajoma
stracila 10 lat przyjazni z powodu utraconego zaufania a jak sie potem okazalo
wcale nie byla winna.Banalna opowiesc a jak prawdziwa.
Ufacie ludziom?

Czesto sama sie zastanawiam dlaczego nie ufam.Sa dwie osoby, ktorym ufam ale
....czy chce obarczac ich moimi sprawami?z ich strony to duza
odpowiedzialnosc...trzymac cos za zebami i uwazac zeby nieswiadomie czegos nie
wygadac.A jakze latwo mozna czlowieka sprowokowac....czy chce obarczac ich tym
ciezarem?chyba nie.
    • aanes Re: Zaufac kazdemu ?? 26.02.06, 23:09
      Zaufanie to dziś postawa niepopularna, każdy zamyka się w swoim świecie, innych
      traktując jak intruzów. To w pewnym stopniu usprawiedliwione bo trudno dziś o
      zwykłą ludzką bezinteresowność.
      A zaufanie do świata, do ludzi, kojarzy mi się także z naiwnością i
      niedojrzałością. Tak odbieram moje zaufanie do otoczenia, które jest
      optymistyczną (a może utopijną) chęcią postrzegania ludzi jako sprzymierzeńców,
      a nie wrogów.
      • tomek854 Re: Zaufac kazdemu ?? 26.02.06, 23:40
        A mi sie wydaje, ze duzo jest jeszcze bezinteresownych, dobrych ludzi. Ale my sie boimy zaufac - bo teraz jak sie trafi na nieodpowiednia osobe, to ta nieodpowiedniosc moze byc baaaaardzo bolesna...
        • skiela1 Re: Zaufac kazdemu ?? 27.02.06, 02:54
          tomek854 napisał:

          Ale my s
          > ie boimy zaufac -

          Boimy....gdyby twoja kolezanka zaufala komus na samym poczatku swoich
          problemow,gdyby wtedy powierzyla te problemy komus,gdyby potrafila zaufac
          komus,nie wpakowalaby sie w takie g.... w jakim jest teraz.Trudno jest zaufac.
          • tomek854 Re: Zaufac kazdemu ?? 27.02.06, 03:33
            Ja wiem? Niby i komus zaufała, a potem kazała mu się nie wtrącać... Same sprzeczności. Ja tam już nic z tego nie rozumiem.
      • skiela1 Re: Zaufac kazdemu ?? 27.02.06, 03:15
        aanes napisała:

        > Zaufanie to dziś postawa niepopularna, każdy zamyka się w swoim świecie, innych
        >
        > traktując jak intruzów. To w pewnym stopniu usprawiedliwione bo trudno dziś o
        > zwykłą ludzką bezinteresowność.
        To prawda.nasze sprawy nigdy nie beda ich sprawami>
    • rene8 Re: Zaufac kazdemu ?? 26.02.06, 23:09
      Jestem ufna. Moze za bardzo? Moze...
      Owszem zdarzyło sie ,że ktoś tego zaufania naduzył.
      Ale..jakoś mnie tak nie zraziło to.(moze jestem ciut ostrożniejsza)
      Lubię ludzi,lubię ich poznawac a z tym wiąze się ryzyko.
      Ja jestem bardzo otwarta i widzę,ze Ci którzy sprawiają ogólne wrażenie
      zamkniętych w sobie...mi ufają.
      • skiela1 Re: Zaufac kazdemu ?? 27.02.06, 02:56
        Ci którzy sprawiają ogólne wrażenie
        > zamkniętych w sobie...mi ufają.

        Zwykle ludzie zamknieci sa nieufni.
    • drzazga1 Re: Zaufac kazdemu ?? 27.02.06, 00:16
      Ogolnie jestem bardziej nieufna niz zdziczaly kot (swoja droga wlasnie sama
      latwo zdobywam zaufanie takich zwierzakow).

      Czasem sytuacja zmusza mnie do zaufania komus i wtedy czuje sie bardzo
      niekomfortowo, jakis taki uraz mam na zasadzie - jak ktos moze cie wyrolowac to
      pewnie to zrobi.

      Jest na swiecie kilkoro ludzi, ktorym ufam, ale wlasnie, jak juz napisano,
      staram sie nikogo nie obciazac zbytnio wlasnymi sekretami. Ogolnie nie bardzo
      lubie sie wyflaczac, a nawet jesli mnie taka chec napadnie - to i tak nigdy
      wszystkiego nie mowiewink

      Czy takie podejscie przeszkadza mi w zyciu? Znacznie bardziej przeszkadza mi
      pamiec o tych, ktorzy moje zaufanie zawiedli.

      Niestety, mozna kogos kochac i mu nie ufacsad
      • skiela1 Re: Zaufac kazdemu ?? 27.02.06, 03:04
        Znacznie bardziej przeszkadza mi
        > pamiec o tych, ktorzy moje zaufanie zawiedli.
        >
        Chyba to najbardziej boli.
        • drzazga1 Re: Zaufac kazdemu ?? 27.02.06, 12:04
          Boli.
    • hiroszima13 Re: Zaufac kazdemu ?? 27.02.06, 07:47

      Ja ufam tylko paru osobom, zdecydowanie nie należe do osób które
      lubia sie uzewnętrzniać. Ogólnie ufam ludziom, ale tak z innej strony,
      znaczy tak w lżejszych sprawach, ale żeby powierzyć komuś swoje życie??
      Nie na coś takiego bym się nie odwazyła. A może potrzeba nam odwagi?

      Ale chętnie pomogę komuś kto chce sie wyżalić. Zawsze trzymam język
      za zebami. Myślę ze osób którzy mi ufają jest znacznie wiecej, niż
      osób którym ja powierzam swoje problemy. Bo po co kogoś obarczac moimi
      problemami, każdy ma tyle swoich...
      • towita Re: Zaufac kazdemu ?? 27.02.06, 08:38
        A ja ufam. Lubię ludzi i lubię miec do nich zaufanie. Jednocześnie każdemu
        (sobie też) daję prawo do błędu. To nie znaczy, że nie jest mi przykro, że nie
        czuję się zraniona. Jednak zazwyczaj wybaczam i ufam dalej.
        • tomek854 Re: Zaufac kazdemu ?? 27.02.06, 12:25
          Ja też jestem z takich, co się lubi wywnętrzyć. Pomaga mi to bardzo. Na szczęscie mam wielu przyjaciół więc jeszcze się raczej nie zawiodłem na nikim, bo zawsze znajdzie się ktoś sprawdzony, komu można pomarudzić...
    • drzazga1 Umiesz liczyc - licz na siebie 28.02.06, 00:21
      Wkurzona jestem i dosc porzadnie zdenerwowana.
      Z racji aktualnego miejsca pobytu nie moge dopilnowac pewnych spraw, ktore same
      sie nie zalatwia. Nie sa to moze rzeczy, ktore zawaza na losach swiata, ale dla
      mnie osobiscie dosc wazne. Powinnam je sama zalatwic, ale nie zdazylam przed
      wyjazdem, wiec nie mialabym zalu, gdyby nie fakt, ze mi obiecano zajecie sie.
      Na obietnicach sie skonczylo, a ja siedze uwiazana jak na szpilkach i wyzywam
      sama siebie od naiwnych idiotek.

      Po jaka cholere ktos cos obiecuje skoro potem nie ma zamiaru tego zalatwic?
      Teraz mam pretensje do samej siebie, ze zaufalam, chociaz doswiadczenie mowilo,
      ba, ono wrzeszczalo, ze czego nie zrobie sama to bedzie niezrobione.
      Jak ja nienawidze czuc sie zalezna od kogos, ja ja nienawidze, kiedy musze
      polegac na cudzych checiach, ja ja nienawidze tego poczucia bezsilnosci
      sad(((((((((((
    • maximilianna Re: Zaufac kazdemu ?? 28.02.06, 16:18
      Każdemu nie.
      Jeśli tylko ktoś mi nie pasuje...intuicja?
      Albo ma złe oczy - nie umiem zaufać.
    • wiedz-ma Re: Zaufac kazdemu ?? 28.02.06, 18:40
      no coz, wydje mi sie, ze jest pewnym nieporozumieniem zestawienie zaufania z
      obciazaniem kogos swoimi problemami; dla mnie jesli komus ufam (a jest kilka
      takich osob), to ufam takze, ze jesli do nieo przyjde z problemem albo z
      radoscia, to on sobie z tym poradzi, to znaczy bedzie potrafil mi pomoc lub po
      prostu wysluchac (to czasem najlepsza pomoc), nie biorac tego na siebie, bedzie
      potrafil sie ze mna cieszyc, nie zazdroszczac mi
      takiego zaufania sama uczylam sie dlugie lata
      kiedys tez wydawalo mi sie, ze jak sama nie zrobie, to zrobione nie bedzie oraz
      ze nie mam prawa obarczac innych moimi problemami i wiem, ze odwrocic takie
      myslenie nie jest latwo, ale czasem sie udaje, czego wszystkim nieufnym
      szczerze zycze smile
      • skiela1 Re: Zaufac kazdemu ?? 28.02.06, 19:03
        Ufasz komus powierzajac jakis sekret albo problem.Do dzielenia sie radoscia
        zaufanie nie jest potrzebne.Zwykle jest tak,gdy sie cieszysz,chcesz zeby caly
        swiat sie z Toba cieszyl w przeciwienstwie do jakiejs prywatnej
        sprawy.....,ktora obarczasz osobe Ci zaufana.
        • wiedz-ma Re: Zaufac kazdemu ?? 28.02.06, 19:09
          no nie zawsze, bo na przyklad mozna szalenczo sie zakochac, byc szczesliwa i
          chciec lub musiec utrzymac to przez jakis czas w tajemnicy - to tez moze byc
          sekret, ktorym mozna sie podzielic z kims, do kogo ma sie zaufanie, tak tez
          moze byc z awansem w pracy i cos pewnie jeszcze wymysle wink
          • skiela1 Re: Zaufac kazdemu ?? 28.02.06, 19:17
            To prawda.
            Tylko,ze takie sekrety to jeszcze trudniej trzymac w tajemnicy.smile
      • drzazga1 Re: Zaufac kazdemu ?? 01.03.06, 03:35
        wiedz-ma napisała:

        > kiedys tez wydawalo mi sie, ze jak sama nie zrobie, to zrobione nie bedzie


        Mnie sie nie wydajesad, doswiadczenie uczy, ze tak jest.
        • nova_sia Re: Zaufac kazdemu ?? 01.03.06, 12:34
          trzeba zacząć od zaufania do siebie i wiedzy o możliwości wywiązania się z
          zobowiązań tę drugą stronę i życie jest łatwiejsze
          • nova_sia Re: Zaufac kazdemu ?? 01.03.06, 12:37
            ale gramatyka!!z przepracowaniasmile)
          • skiela1 Re: Zaufac kazdemu ?? 01.03.06, 13:52
            nova_sia napisała:

            > trzeba zacząć od zaufania do siebie i wiedzy o możliwości wywiązania się z
            > zobowiązań tę drugą stronę i życie jest łatwiejsze

            Ufam sobie jak najbardziejsmile
            A co mi po wiedzy dotyczacej zobowiazan jezeli to nie w mojej mocy jest czy dany
            czlowiek sie z nich wywiaze.
    • misiak38 Re: Zaufac kazdemu ?? 28.02.06, 19:05
      ludziom się nie ufa.zawsze to sobie mówię niestety wtedy gdy już jest za późno
      i ktoś już zdążył mnie wyrolować.smutne...




      --------------------------
      ...It`s 6 o`clock in the morning
      I open my eyes and I think about.....
    • kipuros Re: Zaufac kazdemu ?? 28.02.06, 19:06
      co masz na mysli mówiąc zaufac..
      czy to na ile potrafimy sie otworzyc przed innymi??, czy na ile pozwolimy innym
      ingerowac w nasze sprawy??
      mysle że nasza codzienność to balans pomiedzy grą jaka prowadzimy dla
      wszystkich wokolo nas a tym jakie chcielibysmy aby nasze otoczenie było.
      muśle że bezinteresowność niema nic wspólnego z owtartością.
      jesteśmy jak żułwie w swoich skorupkach boimy sie (zresztą slusznie) wychylić
      by nas nie skrzywdzono ( agresja i bunczucznośc to oznaki wielkiego strachu), a
      i tak krzywdzimy sie w ten czy inny sposób przez co coraz bardziej sie chowamy
      i w ten sposób twoża sie enklawy gdzie czujemy sie na tyle bezpieczni by moc
      wystawic cos wiecej niz normalnie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja