sloggi
02.03.06, 00:00
W środę wieczorem na ponad dwie godziny padł największy polski serwis aukcyjny
Allegro.pl
Po wejściu na stronę główną Allegro internauci widzieli tylko komunikat w
czterech językach: "Serwis chwilowo niedostępny. Aukcje, które powinny
zakończyć się w tym czasie zostaną przedłużone o 24 godziny. Przepraszamy."
- Padliśmy o 16.50 - potwierdził nam rzecznik Allegro.pl Bartek Szambelan. -
Mogę powiedzieć tylko tyle, że powód awarii to nasze problemy techniczne.
Takie rzeczy czasem każdemu się zdarzają. Trwają prace nad ich usunięciem i
wkrótce serwis powinien działać prawidłowo - zapewniał.
Rzeczywiście - wkrótce po 19.00 serwis znów pojawił się w internecie, choć
jeszcze nie wszystko działało w nim jak trzeba (m.in. nie można było
przeglądać spisów aukcji). Według Szambelana (a wbrew informacji na witrynie)
aukcje, które miały skończyć się w feralnym okresie awarii Allegro postanowiło
przedłużyć tylko o dwie a nie o 24 godziny. - Ta informacja uwzględniała
najczarniejszy scenariusz, który na szczęście się nie sprawdził - wyjaśniał
rzecznik Allegro.
Według danych z badania Megapanel PBI/Gemius Allegro jest na piątym miejscu
wśród najpopularniejszych witryn internetowych w Polsce. Serwis odwiedza ponad
5 mln użytkowników miesięcznie. W ubiegłym roku wartość towarów sprzedanych na
aukcjach Allegro sięgnęła 1,5 mld zł.
/gazeta.pl/