skiela1
03.04.06, 19:58
Kiedy sklepy będą zamknięte, niedziela stanie się najnudniejszym dniem
tygodnia. O niedzieli między kościołem a supermarketem opowiadają gimnazjaliści
Rano dzieciaki wstają do komputera. Na 11.00 rodzina idzie do kościoła. Potem
do supermarketu. Po powrocie mama do garów i sprzątania, a tata na sofę przed
telewizor. Seriale rodzinne aż do wieczornego "Tańca z gwiazdami". O swojej
ostatniej niedzieli opowiedziało mi 130 dzieci z Gimnazjum nr 2 w Pruszkowie
oraz Gimnazjum nr 1 i 12 w Warszawie.
serwisy.gazeta.pl/df/1,34467,3252037.html
Ja jestem "ZA"zamknieciem sklepow w niedziele i to nie dlatego,ze "dzien
swiety trzeba swiecic".
Pamietam czasy (i w Polsce i tu gdzie teraz mieszkam)kiedy to w niedziele
(oprocz dyzurujacych sklepow i aptek)wszystko bylo zamkniete,a w soboty tylko
do 15-tej.Ludzie tez duzo pracowali,a na zakupy wybierali sie komunikacja
miejska,juz nie wspominajac kolejek na ktore marnowalo sie drogocenny czas.