Antybiotyko-moda

24.04.06, 00:15
Istnieje tendencja do przepisywania antybiotykow na kazda dolegliwosc.
Szczegolnie widoczne jest to w przypadku dzieci, ktore czasami otrzymuja
antybiotyk kilkanascie razy w roku!
W dodatku, wiekszosc infekcji (ok. 80%) ma podloze wirusowe, i antybiotyk
jest tu zupelnie nonsensowna ingerenecja.
Powoduje to drastyczny spadek odpornosci, zaburzenia ze strony ukladu
pokarmowego. Bakterie masowo uodparniaja sie na antybiotyki.
Znajomy mikrobiolog pokazal mi testy: na najpopularniejsze antybiotyki
opornych jest nawet do 90% bakterii!
A koncerny farmaceutyczne zacieraja rece.....
    • mrouh Re: Antybiotyko-moda 24.04.06, 07:31
      Dostałam antybiotyk, na zatoki. Mam jednak wrażenie, że nie był potrzebny, to
      było zwykłe przeziębienie, które mi wlazło w zatoki, zresztą wróciło z mniejszym
      nasileniem dwa ygodnie później. Dzięki temu lekowi do tej pory męczę się ze
      skutkami wybicia wszelkich pożytecznych bakterii, tam gdzie one są potzrebne.
      Minęły 2 miesiące. Zaznaczam, że faszerowałam się profilaktycznie jogurtem
      naturalnym w trakcie i po "kuracji antybiotykowej". Jak widzę, jak jeden z
      naszych lekarzy rodzinnych wypisuje recepty, to mnie szlag trafia. Antybiotyk za
      każdym razem, nemal zawsze ten sam, a reszta leków to xero z poprzedniej
      recepty... dziwne, według mnie...
      • dimanche Re: Antybiotyko-moda 24.04.06, 09:07
        Dzięki lekarzom i ich inteligencji i wiedzy od 5 lat moje życie przypomina
        wegetację, a od roku wiem, co mi jest, i że zawdzięczam to ignorancji lekarzy
        (wyszłam bowiem na hipochondryczkę i znerwicowaną pacjentkę - owszem są nerwy,
        ale pierwsza była choroba)oraz antybiotykom.
        • irazone Re: Antybiotyko-moda 24.04.06, 09:17
          akurat mam rozsądnego lekarza,który antybiotyk przypisuje,jeśli musi. między
          innymi dlatego moje dziecko (1,5roku) brało antybiotyk 2 razy w życiu-przy
          zapaleniu ucha i anginie ropnej. a tak syropki i inne.
          a ja już nie pamiętam kiedy antybiotyk miałam.
          szkoda,że takich lekarzy nie ma więcej
        • antidotumm Re: Antybiotyko-moda 24.04.06, 12:44
          Mnie tez wykonczyli w ten sposob. I nie z ignorancji, ale ze zlej woli!!!

          dimanche napisała:

          > Dzięki lekarzom i ich inteligencji i wiedzy od 5 lat moje życie przypomina
          > wegetację, a od roku wiem, co mi jest, i że zawdzięczam to ignorancji lekarzy
          > (wyszłam bowiem na hipochondryczkę i znerwicowaną pacjentkę - owszem są nerwy,
          > ale pierwsza była choroba)oraz antybiotykom.
    • warszawianka_jedna Re: Antybiotyko-moda 24.04.06, 09:23
      prawda jest taka, że firmy farmaceutyczne przekupują państwowych lekarzy. Nie
      wprost, lecz fundując im wyjazdy na narty, żagle, do spa, tam gdzie lekarz z
      państwowej przychodni, raczej się nie ma za co wybrać.
      Moja przyjaciółka lekarka dość często z tego korzystała. Teraz pracuje w
      prywatnej klinice i nie wolno jej rozmawiać z przedstawicielami firm
      farmaceutycznych. Inna sprawa, że nareszcie zarabia jakieś konkretne pieniądze.
    • tomek854 Re: Antybiotyko-moda 24.04.06, 12:56
      Ja unikam chodzenia do lekarza jak tylko mogę.

      Na przeziębienia są najlepsze metody babuni.
      • antidotumm Re: Antybiotyko-moda 24.04.06, 13:12
        A zebys wiedzial. Jesienia kupilam zestaw ... baniek. Teraz sa bezogniowe.

        tomek854 napisał:

        > Ja unikam chodzenia do lekarza jak tylko mogę.
        >
        > Na przeziębienia są najlepsze metody babuni.
        >
        • tomek854 Re: Antybiotyko-moda 24.04.06, 18:37
          Ja polecam mleko+masło+miód+czosnek. Wypite na ciepło zabije każdą infekcję (metoda mojej prababci)
    • c.kapturek Re: Antybiotyko-moda 24.04.06, 13:03
      echh niestety, ja na szczęscie mało zazywa-łam/am antybiotyków.
      a koncerny...im tylko kase chodzi, a lekarze niektórzy przepisuja bo maja potem w promocji wycieczki i takie tam.
      • skiela1 Nie rozumiem... 24.04.06, 13:54
        To znaczy kazdy antybiotyk czy inne lekarstwo przepisane przez lekarza
        bierzecie....bo tak kazal??
        Przeciez nikt na sile nikogo nie zmusza do antybiotykow!
        • antidotumm Re: Nie rozumiem... 24.04.06, 14:35
          Wczuj sie w mama malucha, ktorej doktor snuje wizje Powaznej Infekcji i
          Mozliwych Powiklan.
          Nota bene- nie kazdy jest wyksztalcony, nie kazdy analizuje i ma krytyczne
          podejscie...
          • skiela1 Re: Nie rozumiem... 24.04.06, 14:58
            antidotumm napisała:

            > Wczuj sie w mama malucha, ktorej doktor snuje wizje Powaznej Infekcji i
            > Mozliwych Powiklan.
            > Nota bene- nie kazdy jest wyksztalcony, nie kazdy analizuje i ma krytyczne
            > podejscie...

            Przez te wizje to juz przeszlam....
            "no jak nie damy jej antybiotyku to ogluchnie..itp",a antybiotyk 3 z kolei.

            Czy zauwazylas,ze antybiotyk najczesciej stosuje sie przy bolu gardla i przy
            przeziebienich?Wiekszosc tych infekcji jest pochodzenia wirusowego.
            A czy to tak trudno zrobic posiew z gardla?nie robia bo to kosztuje..
            Male dzieci maja chore uszy...pewnie najlatwiej dac antybiotyk zamiast
            badac dlaczego czesto lapie tego typu infekcje.
            Zyjemy w takich czasach,ze to w naszym interesie jest dbanie o nasze zdrowie a
            nie...przemyslu farmaceutycznego.
            • dimanche Re: Nie rozumiem... 24.04.06, 23:03
              Tak, a rok temu dobito mnie kolejnym.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja