sloggi
17.05.06, 23:00
Mężczyźni kochają wolność. A w zasadzie mają na jej punkcie obsesję. Na samą
myśl o zaangażowaniu się w związek, wypowiedzeniu sakramentalnego "tak"
dostają gęsiej skórki.
Bo zaangażowanie to konieczność zawierania kompromisów, utrata niezależności i
nieograniczonych wyborów seksualnych, nie mówiąc już o prostej ścieżce do...
bankructwa.
Dlatego wciąż w cenie są konkubinaty lub - ładniej brzmiące - wspólne
zamieszkiwanie bez ślubu. Dlaczego mężczyźni lękają się zaangażowania?
kobieta.interia.pl/news?inf=749429