tooo-tiki
31.05.06, 13:42
tak gorący, że już w połowie miesiąca jeździło się nad jezioro kąpać. A także
taki, kiedy szkoły zastrajkowały i dzięki temu można było ten upalny maj
spędzić zamiast w szkolnej ławie, na kocyku w cieniu zagajnika.
A dziś, w ostatnim dniu tego pięknego miesiąca, siedzę sobie przed ekranem z
kubkiem bardzo gorącego kakao, co zwykła jestem czynić w listopadowe chłodne
wieczory, a nie majowe popołudnia...