tomek854
14.06.06, 00:07
Jak to jest z tym patriotyzmem.
naszło mnie tak przy okazji wysłuchiwania w kółko idiotycznych tekstów, ze jestem taki i owaki, i ze podniecać się gównianą grą reprezentacji polski to mój patriotyczny obowiązek.
Ale to to już jest w ogóle absurd. Mnie zaczęło zastanawiać samo zagadnienie patriotyzmu.
Dlaczego mam być dumny z bycia Polakiem? Załózmy nawet, że Polska to najfajniejszy kraj, najpięklniejszy, żyją tu sami geniusze i miss world, kraina dzięki mądrym politykom mlekiem i miodem płynie a jej historia to same pasmo sukcesów - no dobra, ale dlaczego mam być z tego dumny? Przecież to nie moja wina ani zasługa że się tu urodziłem?
Czy jakbym się urodził Serbem, Portugalczykiem albo Hutu to miałbym rozpaczać z tego powodu, że nie jestem Polakiem?
Co innego kiedy spojrzę na siebie wstecz jak będę miał 90 lat i będę mógł powiedzieć "dzięki mnie kraj zyskał to i tamto" - ale to znów nie patriotyzm tylko duma z samego siebie, ze się tyle zrobiło w zyciu dla kraju swojego urodzenia.
Z drugiej strony to jest też dobrze, bo sie nie musze wstydzic jak Polska daje gdzies dupy - w koncu to nie moja wina ze sie tu urodzilem, nie mialem na to zadnego wplywu..
To co to jest wlasciwie ten patriotyzm?
I jak Giertych chce tego nauczyć w szkole, skoro nawet nie wiadomo co to jest?