Dodaj do ulubionych

Numer buta

17.06.06, 12:40
jak ja bym chciala miec 40-tkę, tymczasem mam 41 i marny wybór wsród
fasonow. sad Choć i tak się poprawiło, kiedyś większosc butów produkowano do
rozmiaru 40. Ale np. 41-ki firmy Marks&Spencer nie pasują na mnie (wczoraj
przymierzałam kilka par - b. chciałam kupić sobie jakieś fajne sandałki na
obcasie), to są najwyzej duze 40-tki (długosc wkładki 26 cm). sad
Obserwuj wątek
    • dimanche Re: Numer buta 17.06.06, 12:55
      Noszę 38...ale czasem mam problem, bo mam połówkę, których juz nie produkują...
      • rene8 Re: Numer buta 17.06.06, 12:58
        Mam 39 ,ale to "po ciązy" mi noga urosłasmile
        Są modele ,ze kupuje 38.

        Mam baardzo wysokie podbicie i czesto nie moge kupić butków ktore mi sie
        podobaja.Niestety syn odziedziczył to po mniesad
        • dimanche Re: Numer buta 17.06.06, 13:06
          z tym podbiciem też mam problem...
          • a.g.n.i Re: Numer buta 19.06.06, 08:37
            też mam klopot z podbiciem. Dlatego mój oficjalny numer nogi (37) to kompletna
            ściema, a ja jestem szczęśliwa, jak uda mi się znaleźć pasujące 38... niestety,
            czasem w niektorych modelach muszę i 39 mierzyć, bo inne w podbiciu nie wchodzą.
        • anulenka7 Re: Numer buta 17.06.06, 13:18
          Ja mam dla odmiany wąską nogę. Sporo klapków i sandałkow jest niestety dla mnie
          za szeroka. sad
    • adhamah Re: Numer buta 17.06.06, 13:26
      nosz 45 lub 46 i na szczescie nie mam z kupnem butów większych problemów
      tym największym zwykle jest cena smile
      • antidotumm Re: Numer buta 17.06.06, 16:33
        U mnie jest DNO: mam 34 i w Polsc kupienie butow graniczy z cudem. Nosze -
        latem - dzieciece, a zima odrobine za duze kozaczki (kozaczki maja prawo byc za
        duze).
        Od kilku lat polbutow nie posiadal wcale!!! Bo nie ma dla mnie wogole nic.
        Nosze krotnkie polkozaczki...
    • tomek854 Re: Numer buta 17.06.06, 17:20
      Moja koleżanka ma 43. Kiedyś od niej buty pożyczyłem w górach jak moje mi przemokły (teraz ja mam już większą nogę, ale ona cały czas 43). Na studniówkę kupiła sobie szpilki w sklepie dla transwestytów.

      Także wasze problemy przy jej problemach są doprawdy niczym smile
      • anulenka7 Re: Numer buta 17.06.06, 17:22
        Na szczęscie powstały sklepy dla transów, ja znam dziewczynę co ma rozmiar 45
        (ponad 180 wzrostu do tego) - kiedyś musiała sobie zamawiać buty na miarę...
        • c.kapturek Re: Numer buta 17.06.06, 19:26
          wow
    • c.kapturek Re: Numer buta 17.06.06, 19:28
      butki to u mnie najmniejszy kłopot, 39 mam ale zimówki to nie raz 40 bioresmile
      ps. choć co do wygody obuwia to z tym róznie jestuncertain
      • dimanche Re: Numer buta 17.06.06, 19:32
        Ze mną kupować buty to trzeba mieć cierpliwość...zdarza misie grymasić przy
        zakupach, co by to nie było - przy ciuchach i obowiu wiecznie się irytuję, bo
        razdko spotykam coś, co mi faktycznie pasuje - bywam wybredna...
    • anxiety3 Re: Numer buta 17.06.06, 19:46
      haha smile a u mnie w zaleznosci od producenta 37-38-39 ze wskazaniem na pierwsze
      dwie tongue_out Mam takie 37,5 uncertain jedno ciut male, drugie ciut duze sad
      • muraszka1 Re: Numer buta 17.06.06, 20:08
        36,5 i ciagle kupuje zbyt duze lub za male smile
        • dimanche Re: Numer buta 17.06.06, 20:19
          muraszka1 napisała:

          > 36,5 i ciagle kupuje zbyt duze lub za male smile

          Też masz połowkę, no czasem są albo za małe, albo za duże, a o wypośrodkowanie
          trudno...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka