Dodaj do ulubionych

Niedosyt towarzyski

25.10.06, 23:35
Wyszedłem z pracy i najkrótszą droga wróciłem do domu, bo miałem mieć
obiecującego gościa. Szybka wizyta w sklepie po coś, co można postawić na
stole i czekanie. Jak się okazało dość długie, bo tak wynikało z esemesa. W
duchu powątpiewałem w sens wizyty o takiej porze, no ale trudno się mówi. Z
nudów przejechałem mopem podłogę w całym mieszkaniu, wziąłem długi prysznic i
usmażyłem postrach kurnika. Gość się dotoczył i przemknąl jak kometa przez
spokojny nieboskłon nie pozostawiając swoim pojawieniem żadnego śladu.
Odczułem niedosyt towarzyski, bo to miało być clou całego dnia, miało być jak
burza z piorunami, a było tylko cichym pomrukiem na bezchmurnym niebie.
Środy z reguły są nudne, nawet nie są obietnicą ciekawego weekendu, bo jeszcze
się nic w nich nie klaruje, żadne ustalenia poza tym, że T. jest chory i z
duża hipochondryczną pewnością przeleży kilka dni w łóżku. W książce nadal bez
żadnych uniesień poza jakimś tam opisem wypadów na dziwki i bragiem pragnienia
miłości, czyli tematyka mi zupełnie obca i z przeciwnego bieguna. Dokąd U
Jędrusia będą tak pyszne cebularze, dotąd nie zmieni mi się obwód w biodrach.
Z przerażeniem obserwują rosnącą różnicę więku pomiędzy mną a nowymi
znajomościami. Wolę nie myśleć czym to może być spowodowane. Jutro czwartek,
mam się szkolić, obym tylko nie usnął z nudów.
Dziś padało, fenomenalnie, bo co to za październik bez deszczu?
Jutro kolejna kometa czy też wieczór w pledzie z lamką wina przed monitorem?
Czas pokaże. Jestem zakupoholikiem, wizyta po jedną rzecz kończy się dwoma
reklamówkami zupełnie mi nie potrzebnych artykułów spożywczych i kolejnym
mydłem lub czymś do kłaczy? Muszę to w sobie poskromić.
I to byłoby na tyle z kometowej środy pozbawionej clou.
Obserwuj wątek
    • dimanche Re: Niedosyt towarzyski 25.10.06, 23:38
      A ja miałam w pracy wesoło...Nieraz było, że jak ktos miał przyjśc naszykowałam
      się i wyczekiwałam, nagle telefon albo sms i fiasko...spontaniczne wizyty bywają
      lepsze...nawet jak człowiek nie zdąży chałupy ogarnąć...
      • stukam_kopytkami Re: Niedosyt towarzyski 25.10.06, 23:40
        Postrach kurnika - genialne!
        Wytrę monitor...
        • sibeliuss Re: Niedosyt towarzyski 25.10.06, 23:53
          No z sześciu jąder zrobiłem, a że wsypałem co się dało to wyszedł mi konkretny
          suflet jądrowy. Niejedna kwoka dostałaby zawału.
          • stukam_kopytkami Re: Niedosyt towarzyski 25.10.06, 23:54
            smile no jasne, a ja o kogucie pomyślałam...
            • sibeliuss Re: Niedosyt towarzyski 25.10.06, 23:56
              stukam_kopytkami napisała:

              > smile no jasne, a ja o kogucie pomyślałam...

              Kogut znosi jaja.........po drabinie smile
              • stukam_kopytkami Re: Niedosyt towarzyski 26.10.06, 00:03
                haha, dobrze, że nic tym razem nie piłam smile
                • sibeliuss Re: Niedosyt towarzyski 26.10.06, 00:05
                  Chyba mam pierwsze zmiany geriatryczne, herbaty mi się chce. Tym nie mniej
                  lenistwo podpowiada mi, że może mineralka wystarczy, otóż nie wystarczy. Ruszam
                  zewłok do kuchni, czas imbryk wstawić.
                  • stukam_kopytkami Re: Niedosyt towarzyski 26.10.06, 00:07
                    I zrób dla mnie , bo przez to latanie po salonach już ledwo zipię smile
                    • sibeliuss Re: Niedosyt towarzyski 26.10.06, 00:19
                      stukam_kopytkami napisała:

                      > I zrób dla mnie , bo przez to latanie po salonach już ledwo zipię smile

                      Wyszła mi w końcu herbata orientalna (z anyżkiem) i filiżanka czekolady z
                      torebki. Dlaczego tak mało ludzi lubi anyż?
                      • stukam_kopytkami Re: Niedosyt towarzyski 26.10.06, 00:20
                        Ja uwielbiam. A jeszcze bardziej grecką wódkę.
                        Aaaa i lukrecję też lubię .
                        Pyszna.
                        • sibeliuss Re: Niedosyt towarzyski 26.10.06, 00:24
                          stukam_kopytkami napisała:

                          > Ja uwielbiam. A jeszcze bardziej grecką wódkę.
                          > Aaaa i lukrecję też lubię .
                          > Pyszna.

                          Bosheeee, nareszcie ktos tak zboczony jak ja smile
                          Lukrecjowe żelki są tylko w Lidlu, specjalnie po nie jeżdzę w drugi koniec
                          osiedla smile
                          • stukam_kopytkami Re: Niedosyt towarzyski 26.10.06, 00:26
                            sibeliuss napisał:


                            > Bosheeee, nareszcie ktos tak zboczony jak ja smile
                            > Lukrecjowe żelki są tylko w Lidlu, specjalnie po nie jeżdzę w drugi koniec
                            > osiedla smile

                            Ech, dawno ich nie jadłam, ale jak byłam w Finlandii to codziennie.
                            I nigdy mi się nie znudzą.
                            A herbata z lukrecjii jaka jest dobra, a jej zapach - niesamowity smile
                            • sibeliuss Re: Niedosyt towarzyski 26.10.06, 00:38
                              Nie piłem takiej herbaty, tylko anyżówki, pod różnymi postaciami.
                              ps. czy poza Ouzo jest jakaś wódka z anyżkiem?
                              • stukam_kopytkami Re: Niedosyt towarzyski 26.10.06, 00:42
                                gold wasser ma jeszcze taki smak anyżowy.O innych nie wiem.
                                • sibeliuss Re: Niedosyt towarzyski 26.10.06, 00:45
                                  Ano o Gold Wasserku wiem, ale nic ponad to sad
                                • stukam_kopytkami Re: Niedosyt towarzyski 26.10.06, 00:51
                                  Jeszcze jest:

                                  Pastis - słodka wódka anyżowa pochodząca z Francji. Produkowana na bazie nalewu
                                  na anyżku i lukrecji oraz innych dodatków aromatyczno-smakowych. Pastisz podaje
                                  się jako aperitif, zmieszany z wodą w stosunku 5:1. Po dodaniu wody napój
                                  zaczyna opalizować i nabiera mlecznej barwy.

                                  Raki - narodowy napój Turków, anyżowa wódka o lekkim smaku lukrecji. Pije się ją
                                  o każdej porze, czystą lub silnie schłodzoną z dodatkiem wody jako mleko lwa
                                  (nabiera wówczas mlecznego koloru).

                                  Mastica - bułgarska wódka o zawartości alkoholu około 47° i zapachu anyżu. Pije
                                  się ją zmieszaną z wodą i wówczas staje się biała jak mleko.

                                  Ricard , znowu alkohol francuski


                                  • stukam_kopytkami Ciekawe. 26.10.06, 00:51
                                    www.drinki.elo.pl/mn/leksykon.html
                                    • sibeliuss Re: Ciekawe. 26.10.06, 00:57
                                      Jutro poczytam smile
                                  • sibeliuss Re: Niedosyt towarzyski 26.10.06, 00:52
                                    No i mam chicę na naparstek jednego z tych boskich płynów smile
                                    • stukam_kopytkami Re: Niedosyt towarzyski 26.10.06, 00:53
                                      To jeszcze nie wszystko smile

                                      jeszcze ARAK -potoczna nazwa likieru anyżkowego. W Afryce nazwą tą określa się
                                      też różnego typu alkohole otrzymywane w wyniku fermentacji, a następnie
                                      destylacji buraka cukrowego, palmy, daktyli, mleczka kokosowego oraz różnych
                                      rodzajów zboża.
                                      • stukam_kopytkami Re: Niedosyt towarzyski 26.10.06, 00:57
                                        Jeszcze znany ABSYNTH , o którym zapomniałam smile
                                        pl.wikipedia.org/wiki/Absynt
                                        • sibeliuss Re: Niedosyt towarzyski 26.10.06, 01:02
                                          stukam_kopytkami napisała:

                                          > Jeszcze znany ABSYNTH , o którym zapomniałam smile
                                          > pl.wikipedia.org/wiki/Absynt

                                          W Pradze kupiłem małą butelkę, ale cena zaporowa.
                                      • sibeliuss Re: Niedosyt towarzyski 26.10.06, 00:57
                                        Kiedyś i u nas w Poszcze arak był znany i ceniony. Chyba pod koniec XIX wieku
                                        znikł z polskich stołów wraz z miodem pitnym.
                                        • stukam_kopytkami Re: Niedosyt towarzyski 26.10.06, 00:58
                                          Arak i miód pitny można jeszcze kupić.
                                          Ale to już nie to samo co kiedyś...
                                          • sibeliuss Re: Niedosyt towarzyski 26.10.06, 01:01
                                            Proszę Cię Maxi, nie urągaj tym obydwu trunkom smile
                                            Winiaczek luksusowy trzyma klasę nie powiem, ale nie miód i "arak".
                                            • stukam_kopytkami Re: Niedosyt towarzyski 26.10.06, 01:03
                                              Dobrze, arakowi dam spokój, ale miód pitny lubię.
                                              smile
                                              • towita Re: Niedosyt towarzyski 26.10.06, 09:51
                                                Ale mi narobiliście smaka na... żelki lukrecjowe, takie zwinięte z duże koło...
                                            • ju.bi Re: Niedosyt towarzyski 26.10.06, 09:57
                                              spełniając twoje anyżowe tesknoty chciałam dorzucić 3 grosze o pastisie -
                                              zgodzę sie ze to anyzówka, ale czy słodka...posiadam na składzie akurat, bo to
                                              doskonały aperitif, podawane z woda tak jak ouzo - robi sie białe i metne, ma
                                              wspaniały smak anyżu...i wtedy ani troche nie jest słodkie - szczerze mówiż
                                              samego bez wody nigdy nie piłam
                                              nie wiem nawet, czy jest dostępny w polsce, zawsze przywożę tego z francji
                                              nieco więcej, zeby na rok starczyło
                                              • f.l.y Re: Niedosyt towarzyski- do autora 26.10.06, 12:25
                                                tiaa..ja nie lubię kadzić tzn słodzić...

                                                ale mi to zalatuje talentem pisarskim... smile
                                                tak się zaczytałam, jakbym książkę otworzyła ...

                                                i co?

                                                i teraz niedosyt mam!

                                                sibeliuss - Ty pisz tak dalej i więcej....
                                                smile

                                                może pociągniesz to dalej?
                                                dobrze mi się Ciebie czyta....

                                                smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka