sibeliuss
27.12.06, 00:51
Mam na sobie szlafrok frotte. Takich od dawna się nie produkuje, szlafrok ma
30 lat. Nie jest zniszczony, ma dziwne pasy pionowe. Trochę taki
socjalistyczny uniwersalny kolor. Przetrwał tyle lat, bo leżał na półce.
Kupiła go babci siostra dla męża, gdy leżał w szpitalu. Gdy go zaniosła,
okazało się, że wujek zmarł kilka kwadransów wcześniej. Szlafrok nie był
potrzebny.
Jest trochę za mały, bo wujek nie był wysoki. Lubię go, bo jest ciepły. To
taka pamiątka, ślad po tym, który nigdy go nie przywdział.