skiela1
11.01.07, 15:14
Pamiętacie film „Lepiej być nie może”? I scenę, w której główny bohater,
Melvin Udall, zaraz po wejściu do mieszkania wyciąga kostkę mydła z apteczki
(wypełnionej wyłącznie mydłem), przez kilka sekund namydla ręce pod
strumieniem bardzo gorącej wody, wyrzuca mydło do śmieci, po czym bierze
następną kostkę mydła, i następną, i następną...
Tak bardzo boi się brudu i nieporządku, że przynosi własne plastikowe sztućce
do jedynej restauracji, w której stale gości. I nigdy nie pozwolił innej żywej
istocie wejść do swojego domu.
Filmowy Melvin cierpi na poważne zaburzenia obsesyjno-kompulsywne (ZOK). W
realnym świecie znalazłby jednak wiele bratnich dusz - u których wprawdzie nie
można postawić klinicznego rozpoznania, ale które w otoczeniu budzą zarówno
podziw, jak i pogardę swoim nieustannym dążeniem do czystości i porządku.
portalwiedzy.onet.pl/,18585,1383944,czasopisma.html
Zaburzenie chyba nie az tak czeste..(?)..