sibeliuss 29.04.07, 11:04 Znaleźć się bez ubrania wobec osoby przeciwnej płci? W okolicznościach innych niż seksualne trudno o tym pomyśleć, już samo wyobrażenie jest żenujące. kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,79849,4085894.html Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
parachute Re: O wstydzie 29.04.07, 11:12 no to może być problem, nawet w gabinecie lekarskim, zwłaszcza dla osoby młodej... Odpowiedz Link
sibeliuss Re: O wstydzie 29.04.07, 11:26 Chyba należy tego upatrywać w fakcie, że byłem wyjątkowo chorowity i rozbieranie się przed lekarzem było zawsze dla mnie zupełnie naturalne. Podobnie jak dziś opalanie saute. Odpowiedz Link
parachute Re: O wstydzie 29.04.07, 11:38 no, to akurat chyba oznacza że byłeś wyjątkowo "otwarty" na świat i ciekawy nowych doświadczeń... dużym problemem na oddziale pediatrycznym(gdzie leżą czasem zarówno niemowlaki jak i 17-18latkowie) jest zbadanie nastolatki...trzeba mieć dużo wprawy i wyczucia aby takie badanie nie było dla dziewczyny krepującym i przykrym doświadczeniem... dla lekarza początkującego to też duże wyzwanie... a na takich jak Ty w dzieciństwie mówi się "dzielny pacjent", a badanie ich jest prawdziwą przyjemnością!bravissimo sib! Odpowiedz Link
sibeliuss Re: O wstydzie 29.04.07, 11:41 Wszystko jest kwestią wychowania. Nie pamiętam, aby mnie zmuszano tekstami typu "wstydź się" do różnych numerów we wczesnym dzieciństwie. Odpowiedz Link
parachute Re: O wstydzie 29.04.07, 11:47 niewątpliwie tak jest... idąc dalej przykładem pediatrycznym, pacjent jest pacjentem złożonym...to nie tylko maluszek ale także jego rodzic...a badanie nie polega tylko na przystawianiu stetoskopu do klatki piersiowej, tylko na wnikliwej obserwacji "pacjenta" od momentu przekroczenia drzwi gabinetu lekarskiego... zachowanie rodzica bardzo wiele mówi, jakie może być dziecko... a kwestia wychowania? to już chyba szersza sprawa, bo rzutuje na całokształt zachowań młodego człowieka...nie tylko w przestrzeniach służby zdrowia Odpowiedz Link
sibeliuss Re: O wstydzie 29.04.07, 12:02 Przy obecnych jazdach z pedofilią rodzice przeginają w drugą stronę. Odpowiedz Link
parachute Re: O wstydzie 29.04.07, 12:05 czasem to bywa ciekawe zjawisko socjologiczne...takie zachowanie rodzica... Odpowiedz Link
sibeliuss Re: O wstydzie 29.04.07, 12:17 parachute napisał: > czasem to bywa ciekawe zjawisko socjologiczne...takie zachowanie rodzica... Wychodzą z rodziców własne kompleksy i psychozy. Odpowiedz Link
nikita1001 Re: O wstydzie 29.04.07, 12:32 Nie wiem czego się tu wstydzić a jeszcze u lekarza, przecież to poprostu ciało, zwykły organizm który każdy posiada w większej ilości lub mniejszej... Wstydzić to można się czasami swojego zachowania wobec innych... Odpowiedz Link
sibeliuss Re: O wstydzie 29.04.07, 12:48 nikita1001 napisała: > Wstydzić to można się czasami swojego zachowania wobec innych... Święte słowa. Odpowiedz Link
skiela1 Re: O wstydzie 29.04.07, 19:48 nikita1001 napisała: > Nie wiem czego się tu wstydzić a jeszcze u lekarza, przecież to poprostu ciało, > > zwykły organizm który każdy posiada w większej ilości lub mniejszej... W takim razie szkoda,ze na kolonoskopie wysylaja raz na 10 lat a na inne badania raz w roku. Nabralabym wtedy rutyny,wstyd by mnie opuscil... i czulabym sie jak gwiazda porno na planie filmowym Odpowiedz Link
parachute Re: O wstydzie 29.04.07, 12:33 żal mi czasem dzieci, że mają takich a nie innych rodziców...i choć mam świadomość, że każdy rodzic na swój sposób kocha swoje dzieci ( nawet Ci tzw patologiczni), to jednak niektórzy wyrządzają swoim pociechom wielką krzywdę... pamiętam przypadek dziecka cierpiącego na pewien rodzaj autoimmunologicznego zapalenia wątroby....przez wiele miesięcy leczenie nie przynosiło rezultatów, a wciąż nowe konsultacje nie były w stanie odpowiedzieć dlaczego... po ponad roku okazało się, że matka, gdy tylko z dzieckiem wychodziły ze szpitala, przestawała podawać lekarstwa, bo według niej, wszystkie leki "tylko jeszcze bardziej szkodzą na wątrobę"....cwana była na tyle że kilka dni przed planowana wizyta u lekarza podała kilka dawek leku, bo wiedziała że będzie oznaczany poziom leku we krwi... na szczęście, lekarz w końcu wpadł na tę opcje zdarzeń i powiedział matce, że przy następnej wizycie poziom leku oznaczany nie będzie...na szczęście matka nie była zbyt bystra, bo dała sie na to nabrać...nie trudno się domyślić, że po oznaczeniu stężenia leku, wyszło, że nie ma go tam wcale... Odpowiedz Link
parachute Re: O wstydzie 29.04.07, 12:56 bywają problemem...osobiście z takim dzieckiem się jeszcze nie spotkałem... Odpowiedz Link
sibeliuss Re: O wstydzie 29.04.07, 13:08 Zetknąłem się z kobietą, która nie poddała się chemioterapii. Zmarła. Odpowiedz Link
parachute Re: O wstydzie 29.04.07, 15:39 no cóż, wynalazkiem naszych czasów jest tzw. partnerski model leczenia, gdzie tyle samo do powiedzenia ma lekarz jak i pacjent...są plusy ale i też minusy Odpowiedz Link
sibeliuss Re: O wstydzie 29.04.07, 15:48 Aż dziwne, że ich wiara nie traktuje tego jak samobójstwa, które tak bardzo potępia. Odpowiedz Link
parachute Re: O wstydzie 29.04.07, 16:00 "niech się dzieje wola nieba, z nią się zawsze zgadzać trzeba"...poza tym strach, etc. Odpowiedz Link
parachute Re: O wstydzie 29.04.07, 16:12 nie mogę do końca się z Tobą zgodzić...nie można tego tak rozpatrywać...a przynajmniej nie tylko... człowiek ma prawo do decydowania o swoim losie(oczywiście w granicach przyjętej tzw "normy")...lekarzom, czy też najbliższym, nic do tego... Odpowiedz Link
skiela1 Re: O wstydzie 29.04.07, 16:10 Zauwaz,ze malutkie dzieci jeszcze nie mowia a juz potrafia sie wstydzic. Odpowiedz Link
parachute Re: O wstydzie 29.04.07, 16:27 zastanawiam sie tylko czy to bardziej nie lęk... Odpowiedz Link
skiela1 Re: O wstydzie 29.04.07, 16:42 parachute napisał: > zastanawiam sie tylko czy to bardziej nie lęk... > Fakt natomiast nagosc jest dla maluchow czyms naturalnym. Odpowiedz Link
skiela1 Re: O wstydzie 29.04.07, 16:02 Dzis to juz nie wypada sie wstydzic,zeby nie byc posadzonym o zacofanie. Wyglada to tak jakby dla niektorych brak poczucia wstydu byl oznaka nowoczesnosci..(?) A ja sie wstydze.. szczegolnie kiedy mam sie rozebrac,jak mnie Pan Bog stworzyl,przed moim panem doktorem. Tylko czy to jest wstyd? czy tylko dyskomfort z powodu naruszania mojej prywatnosci...(?) Odpowiedz Link
parachute Re: O wstydzie 29.04.07, 16:10 nie no oczywiście...masz racje myślę że rozmowa dotyczy zarówno wstydu jak i śmiałości jako odczuć, uczuć wygórowanych, przesadnie wyrażonych... należy pamiętać że wzorowo skonstruowana wizyta u doktora powinna przebiegać w warunkach maksymalnego komfortu nie tylko fizycznego ale przede wszystkich psychicznego(tu mi się od razu przypomina scena z "Dnia świra" z padaniem per rectum... Odpowiedz Link
baba-jaga Re: O wstydzie 29.04.07, 17:52 napisac wiersz obnazajacy duszy szczatek lub zrobienie rzezby, ktora stoi w miejscu publicznym, to wystawienie swego istnienia, ciala i duszy, na oglad i wglad bez granic, az do przezroczystosci. To wlasciwie Bycie miedzy ludzmi jak w czapce-niewidzce. Odpowiedz Link
skiela1 Re: O wstydzie 01.05.07, 00:04 parachute napisał: (tu mi się od razu przypomina scena z "Dnia świra" z padaniem per > rectum... Tego swira musze jeszcze raz obejrzec Odpowiedz Link
zuzia381 Re: O wstydzie 30.04.07, 19:10 sibeliuss napisał: W okolicznościach innych > niż seksualne trudno o tym pomyśleć, już samo wyobrażenie jest żenujące. Wydaje mi sie,ze jest to naturalny odruch kazdy czlowieka. Jezeli ktos mowi,ze sie nie wstydzi przed obcym czlowiekiem,niech to bedzie nawet lekarz-to po prostu klamie. Odpowiedz Link
parachute Re: O wstydzie 30.04.07, 22:04 to może być naturalny odruch, ale jak każdy odruch może być modyfikowany...zarówno stymulowany jak i wygaszany... Odpowiedz Link