skiela1
22.05.07, 04:58
W poniedziałki rano, między ósmą a dziewiątą, zdarza się więcej zawałów i
wylewów niż w jakikolwiek inny dzień tygodnia. Niektóre miejsca i rodzaje
pracy działają jak trucizna. Dlaczego więc tkwimy w nich, pozwalając się ranić?
Wszyscy czasem narzekamy na swojego szefa lub swoją firmę. Zdarza się, że w
pracy doświadczamy stresu. Zastrzyk adrenaliny sprawia, że spinamy się, aby
stanąć na wysokości zadania, i pokonujemy kolejne wyzwania. Cieszy nas
poczucie spełnienia, gdy nasze działania przyniosły zamierzony cel. Wiele
badań wykazało, że zadowolenie z pracy jest źródłem dobrego zdrowia i
długowieczności. Zdarza się jednak, że praca zaczyna nam szkodzić.
kiosk.onet.pl/charaktery/1213273,1250,artykul.html